holysz.com - strona Jacka Hołysza

 
 

Wyniki wszystkich spotkań - sezon 2006

Poniżej umieszczone są wyniki wszystkich tegorocznych meczów. Podane są: data, godzina, czas trwania i miejsce spotkania, a następnie składy drużyn, bramki strzelone przez poszczególnych graczy, rezultat meczu, rezultat do przerwy, przebieg meczu oraz krótkie podsumowanie spotkania.


14 kwietnia 2006     16:00     2 x 45 min.     ZS Nr 4 (trawa/błoto)
Jacek Hołysz110:14 Budzuś
Mateusz Jagieła1 Dżordż
Michał Jagieła1( 2:2 )6Gajdzik
Jacek Janiszewski     Głąbek
Maciej Kiciński2    Jac
Andrzej Nowak2   1Kołacz
Piotr Nowaliński2   3Kościuszko
Łukasz Puskarczyk1   2Rabin
"Krokus"    1Stachu
     1Zefir

Przebieg meczu:

  0:1      7' Rabin
  0:2    21' Stachu (po podaniu Kościuszki)
  1:2    27' Maciej Kiciński
  2:2    42' Piotr Nowaliński (po podaniu Andrzeja Nowaka)

  3:2    49' Maciej Kiciński
  3:3    51' Gajdzik
  3:4    53' Kołacz (po podaniu Rabina)
  3:5    55' Gajdzik (po podaniu Głąbka)
  3:6    58' Kościuszko (po podaniu Gajdzika)
  3:7    60' Kościuszko (po podaniu Stacha)
  4:7    61' Andrzej Nowak
  4:8    63' Gajdzik
  5:8    66' Jacek Hołysz (po podaniu Łukasza Puskarczyka)
  5:9    67' Rabin
  5:10  69' Zefir
  6:10  70' Piotr Nowaliński (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  7:10  70' Andrzej Nowak
  7:11  72' Kościuszko (po podaniu Gajdzika)
  8:11  73' Łukasz Puskarczyk (po podaniu Mateusza Jagieły)
  8:12  75' Gajdzik
  8:13  77' Gajdzik
  9:13  86' Michał Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
  9:14  87' Gajdzik
10:14  90' Mateusz Jagieła


W inaguracyjnym spotkaniu sezonu 2006 zagrało rekordowo dużo graczy - aż dziewiętnastu! Prawie do ostatniej chwili nie wiadomo było, gdzie mecz się odbędzie, gdyż przez kilka dni poprzedzających mecz padał deszcz. W piątek podjęto decyzję o grze na boisku ZS Nr 4. I gdyby spotkanie rozpoczęło się choćby dwie godziny wcześniej, jego poziom byłby o niebo lepszy. W 30 minucie meczu zaczęła się bowiem intensywna ulewa, która zamieniła i tak już dość wilgotną, środkową część boiska w jedno wielkie i bardzo śliskie bajoro. Z tymi warunkami nie poradzili sobie gracze drużyny 4b, którzy przed ulewą toczyli z przeciwnikami równorzędny bój. Jednak na błocie wyraznie lepsi byli rywale, których receptą na zwycięstwo okazały się wrzutki ze skrzydeł w pole karne, gdzie na błotnistej brei okazje do zdobycia bramki seryjnie wykorzystywał rzadko kiedy pilnowany Gajdzik. Pierwszą bramkę sezonu 2006 zdobył Rabin, który popisał się precyzyjnym uderzeniem z linii pola karnego.

Gracz meczu: Gajdzik


Obszerna relacja (oraz najciekawsze fragmenty spotkania zarejestrowane kamerą wideo przez Grzegorza Białego - już wkrótce)
 
15 kwietnia 2006     10:00     2 x 40 min. + 5 min.     SP 7
Michał Chapski 9:9!1sDżordż
Jacek Janiszewski13Gajdzik
Krzysztof Jasiołek3( 1:4 )1Głąbek
Piotr Nowaliński1
rzuty karne:
3Stachu
Maciej Kiciński3( 1:2 )1Zefir

Przebieg meczu:

0:1     7' Gajdzik (po podaniu Głąbka)
0:2   11' Gajdzik (po podaniu Głąbka)
1:2   16' Maciej Kiciński (po podaniu Jacka Janiszewskiego)
1:3   17' Stachu (po podaniu Dżordża)
1:4   30' Dżordż (po podaniu Zefira)

2:4   42' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Jacka Janiszewskiego)
3:4   49' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Piotra Nowalińskiego)
3:5   51' Stachu
3:6   53' Głąbek (po podaniu Stacha)
4:6   61' Jacek Janiszewski (po Macieja Kicińskiego)
4:7   62' Zefir
5:7   63' Maciej Kiciński
6:7   64' Maciej Kiciński (po podaniu Michała Chapskiego)
7:7   66' Krzysztof Jasiołek
8:7   67' Piotr Nowaliński (po podaniu Krzysztofa Jasiołka)
8:8   68' Gajdzik
9:8   69' Dżordż (samobój po wrzutce Krzysztofa Jasiołka)
9:9   77' Stachu


Drugi mecz sezonu odbył się w dobrych warunkach (asfaltowe boisko SP7, debiutujące w naszych rozgrywkach), dzięki czemu poziom spotkania był bardzo wysoki. W pierwszej połowie przeważali Gajdzik, Głąbek, Niebieski, Stachu i Zefir, ale po zmianie stron byli uczniowie klasy 4b rozpoczęli pogoń, która mogła zakończyć się sukcesem, gdyż jeszcze 11 minut przed końcem prowadzili jednym golem. Przeciwnicy się nie poddali i doprowadzili do wyrównania. Pięciominutowa dogrywka nie wyłoniła zwycięzcy, więc o wygranej miały zadecydować karne. Te minimalnie lepiej strzelała drużyna "młodzików", którzy zakończyli serię zwycięstwem 2:1. Takie emocje już w drugim meczu sezon są zwiastunem bardzo ciekawego sezonu.

Gracz meczu: Krzysztof Jasiołek


Podziękowania dla Gajdzika za prowadzenie statystyk tego meczu.
 

18 kwietnia 2006     10:00     2 x 40 min.     SP Nr 7
Jacek Hołysz17:101Andrzej Nowak
Łukasz Puskarczyk 3Grzegorz Nowak
Gajdzik5( 2:8 ) Budzuś
Stachu1   6Kołacz

Przebieg meczu:

  0:1      8' Kołacz (po podaniu Andrzeja Nowaka)
  0:2      9' Grzegorz Nowak
  0:3    13' Kołacz (po podaniu Andrzeja Nowaka)
  0:4    17' Kołacz
  1:4    25' Gajdzik (po podaniu Stacha)
  1:5    30' Grzegorz Nowak
  1:6    31' Grzegorz Nowak (po podaniu Andrzeja Nowaka)
  1:7    38' Andrzej Nowak
  2:7    39' Jacek Hołysz (po podaniu Łukasza Puskarczyka)
  2:8    40' Kołacz

  2:9    43' Kołacz
  3:9    53' Stachu (po podaniu Gajdzika)
  4:9    67' Gajdzik (po podaniu Łukasza Puskarczyka)
  5:9    68' Gajdzik
  6:9    69' Gajdzik (po podaniu Łukasza Puskarczyka)
  6:10  72' Kołacz
  7:10  78' Gajdzik (po podaniu Łukasza Puskarczyka)


W ostatnim meczu wielkanocnej serii spotkań solidnie przemieszano składy. Od początku zdecydowaną przewagę mieli bracia Nowakowie, Kołacz i Budzuś. Ci pierwsi z lekkością rozgrywali piłkę, zaś Kołacz z zimną krwią wykorzystywał prawie wszystkie okazje do strzelenia gola. Rywale wygranej drużyny razili nieporadnością w obronie, a okazje jakie w ataku marnowali Jacek Hołysz, Łukasz Puskarczyk, Gajdzik i Stachu będą im się jeszcze długo śniły po nocach. W drugiej połowie gra się wyrównała, a gdy przegrywający zespół strzelił w ciągu 150 sekund trzy prawie identyczne bramki, pojawiła się dla niego nadzieja. Jednak wygrana drużyna kontrolowała przebieg spotkania - mimo że nie potrafiła pokonać solidniej pracującej obrony oraz Stacha, który w ostatnich 10 minutach meczu kilkakrotnie ratował swój team od utraty gola w beznadziejnych sytuacjach.

Gracz meczu: Kołacz

 
30 kwietnia 2006     12:00     2 x 50 min.     SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz122:103Dżordż
Mateusz Jagieła73Gajdzik
Michał Jagieła3( 8:4 )1sKoniu
Krzysztof Jasiołek6   1Kluk
Maciej Kiciński4   2Stachu

Przebieg meczu:

  1:0      4' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  2:0      6' Mateusz Jagieła (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  2:1      8' Dżordż
  3:1    15' Mateusz Jagieła (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  3:2    18' Stachu (po podaniu Konia)
  4:2    21' Mateusz Jagieła (po podaniu Krzysztofa Jasiołka)
  4:3    25' Kluk
  5:3    31' Krzysztof Jasiołek
  5:4    32' Stachu (po podaniu Dżordża)
  6:4    33' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)
  7:4    34' Mateusz Jagieła
  8:4    44' Koniu (samobój po strzale Michała Jagieły)

  9:4    52' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Macieja Kicińskiego)
10:4    56' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Mateusza Jagieły)
11:4    62' Michał Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
12:4    66' Maciej Kiciński (po podaniu Mateusza Jagieły)
13:4    68' Mateusz Jagieła
14:4    69' Maciej Kiciński
14:5    70' Gajdzik (po podaniu Stacha)
15:5    71' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Mateusza Jagieły)
15:6    73' Dżordż (po podaniu Kluka)
16:6    79' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
16:7    86' Gajdzik
17:7    87' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Macieja Kicińskiego)
17:8    86' Dżordż
18:8    86' Maciej Kiciński (po podaniu Krzysztofa Jasiołka)
19:8    86' Maciej Kiciński
20:8    92' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)
20:9    94' Gajdzik
21:9    96' Michał Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
22:9    98' Jacek Hołysz (po podaniu Michała Jagieły)
22:10  99' Koniu (po podaniu Gajdzika)


Spotkanie zainaugurowało "majowy" cykl spotkań wykorzystujący obecność wielu zawodników w Stalowej Woli z powodu "długiego weekendu". Po niezbyt dobrych doświadczeniach związanych z doborem boiska podczas dwóch poprzednich spotkań (mecze na SP Nr 7 przerywane były co chwila przez wbiegających kibiców ;) postanowiono rozegrać mecz na trawiasto-piaskowym boisku Sp Nr 3, gdzie już kiedyś odbyło się jedno spotkanie z cyklu LatoLigi. Od początku było wiadomo, że konfrontacja zakończy się dwucyfrowym wynikiem, a to z powodu dość dużych bramek. I znów zagrała drużyna złożona z byłych uczniów klasy 4b przeciwko ich młodszym kolegom. W poprzednich spotkaniach górą byli "młodzicy", więc 4b chciała wziąć srogi rewanż za niechlubne porażki. Udało im się to w fenomenalnym stylu - rozbili rywali aż dwunastoma bramkami! Pierwsza połowa nie zapowiadała jednak takiego pogromu, bo do trzydziestej drugiej minuty Dżordż, Gajdzik, Koniu, Kluk i Stachu dzielnie stawiali czoła przeciwnikom, niepokojąc ich licznymi strzałami i całkiem dobrze strzegąc własnej bramki. Potem jednak przestała zupełnie funkcjonować ich obrona i tylko dobrym postawom bramkarzy przegrana drużyna zawdzięcza takie, a nie inne rozmiary swej porażki.

Gracz meczu: Mateusz Jagieła


 
1 maja 2006     12:00     2 x 48 min.     Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz217:163Mateusz Jagieła
Krzysztof Jasiołek45Michał Jagieła
Maciej Kiciński5( 9:3 )5Gajdzik
Grzegorz Nowak2    Kluk
Łukasz Szadorski    1Koniu
Paweł Szadorski4   2Stachu

Przebieg meczu:

  1:0      2' Maciej Kiciński (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  2:0      3' Maciej Kiciński
  2:1      6' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
  3:1      8' Maciej Kiciński (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  3:2    13' Mateusz Jagieła
  3:3    14' Gajdzik
  4:3    15' Paweł Szadorski (po podaniu Krzysztofa Jasiołka)
  5:3    20' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  6:3    30' Maciej Kiciński (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  7:3    32' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Pawła Szadorskiego)
  8:3    34' Grzegorz Nowak (po podaniu Krzysztofa Jasiołka)
  9:3    40' Paweł Szadorski

  9:4    50' Koniu
  9:5    52' Mateusz Jagieła
10:5    53' Maciej Kiciński (po podaniu Pawła Szadorskiego)
10:6    61' Gajdzik
11:6    63' Paweł Szadorski (po podaniu Macieja Kicińskiego)
12:6    67' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Jacka Hołysza)
12:7    69' Gajdzik (po podaniu Mateusza Jagieły)
13:7    76' Jacek Hołysz
13:8    77' Mateusz Jagieła
14:8    78' Jacek Hołysz (po podaniu Macieja Kicińskiego)
14:9    80' Michał jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
14:10  82' Michał Jagieła (po podaniu Kluka)
15:10  83' Grzegorz Nowak (po podaniu Krzysztofa Jasiołka)
16:10  84' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Jacka Hołysza)
16:11  85' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
16:12  91' Gajdzik (po podaniu Mateusza Jagieły)
16:13  92' Stachu (po podaniu Mateusza Jagieły)
16:14  93' Stachu (po podaniu Kluka)
17:14  94' Paweł Szadorski
17:15  95' Gajdzik (po podaniu Michała Jagieły)
17:16  96' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)


Mecz miał odbyć się (tak jak dzień wcześniej) na boisku SP Nr 3, ale 10 minut przed przybyciem graczy zostało ono zajęte przez inne osoby i w tej sytuacji trzeba się było przenieść. Wybór padł na asfaltowe boisko Gimnazjum Nr 1, które udanie zadebiutowało w rozgrywkach LatoLigi. Równa nawierzchnia i duża szerokość boiska pozwoliły graczom w pełni zademonstrować ich umiejętności, mecz mógł się więc podobać. Składy w porównaniu z dniem poprzednim zostały dość mocno wymieszane, a naprzeciw siebie stanęli między innymi bracia Jagieła i bracia Szadorscy, do których drużyny należał początek spotkania. Przeciwnicy nie dali się jednak zepchnąć do defensywy i w czternastej minucie doprowadzili do remisu. Do końca pierwszej połowy pozwolili jednak rywalom odskoczyć aż na sześć "oczek" i wydawało się, że szykuje się powtórka pogromu z poprzedniego dnia. Druga połowa to wymiana ciosów - drużyna braci Szadorskich wciąż utrzymywała bezpieczną przewagę 4-6 bramek. Jednak w końcówce przegrywający zespół uwierzył w końcu w swoje siły i rozpoczął szaloną pogoń. Wystarczy zauważyć, że jeszcze na 11 minut przed końcem meczu przegrywali 11:16, spotkanie zaś zakończyło się ostatecznie wynikiem 16:17. Zwycięskiego gola dla wygranej drużyny bezpośrednio ze swojego pola karnego strzelił Paweł Szadorski, który aktualnie... bronił bramki.

Gracz meczu: Maciej Kiciński


 
2 maja 2006     12:30     2 x 30 min.     SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz312:1912Grzegorz Nowak
Gajdzik5 Globus
Stachu4( 8:9 )7Kluk

Przebieg meczu:

  0:1      4' Grzegorz Nowak (po podaniu Kluka)
  1:1      5' Stachu (po podaniu Jacka Hołysza)
  2:1      7' Jacek Hołysz
  3:1      8' Stachu
  3:2      9' Kluk
  3:3    10' Kluk
  3:4    11' Grzegorz Nowak
  4:4    12' Gajdzik (po podaniu Jacka Hołysza)
  5:4    14' Jacek Hołysz (po podaniu Gajdzika)
  5:5    17' Grzegorz Nowak (po podaniu Kluka)
  5:6    19' Kluk
  5:7    22' Grzegorz Nowak (po podaniu Kluka)
  6:7    25' Gajdzik
  6:8    27' Kluk (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  7:8    28' Stachu (po podaniu Gajdzika)
  7:9    29' Grzegorz Nowak
  8:9    30' Gajdzik

  8:10  31' Grzegorz Nowak (po podaniu Kluka)
  8:11  33' Kluk
  8:12  34' Kluk
  9:12  35' Stachu (po podaniu Jacka Hołysza)
  9:13  39' Grzegorz Nowak
  9:14  48' Grzegorz Nowak
10:14  49' Jacek Hołysz
11:14  51' Gajdzik (po podaniu Jacka Hołysza)
11:15  53' Grzegorz Nowak
12:15  55' Gajdzik
12:16  57' Grzegorz Nowak (po podaniu Kluka)
12:17  58' Grzegorz Nowak (po podaniu Kluka)
12:18  59' Grzegorz Nowak
12:19  60' Kluk


Takiego meczu w historii naszych rozgrywek jeszcze nigdy nie było. Naprzeciw siebie miało stanąć po czterech zawodników, tymczasem 25 minut przed spotkaniem swój udział odwołał Michał Jagieła, potem zaś okazało się, że na meczu nie pojawią się również bracia Jasiołkowie, których wystraszył padający pół godziny przed meczem deszcz. Dla całej trójki skończyło się to odjęciem punktów zgodnie z regulaminem rozgrywek. Gdy wydawało się, że spotkanie nie odbędzie się, ponieważ nie udało się zwerbować żadnego zawodnika, z pomocą przyszła... płeć piękna :) I tak oto po raz pierwszy w historii LatoLigi w spotkaniu wzięła udział dziewczyna - Paulina (Globus). Na dodatek nigdy wcześniej nie odbył się mecz z udziałem zaledwie sześciu osób. Ten eksperyment zakończył się jednak sukcesem, bo mecz miał zaskakujący przebieg. Po ośmiu minutach drużyna faworytów (Jacek Hołysz, Gajdzik, Stachu) prowadziła już 3:1 i wydawało się, że obsadzenie bramki kobietą nie było ze strony przegrywającego zespołu zbyt dobrym pomysłem. Potem jednak Paulina obroniła wiele strzałów w sytuacjach sam na sam, a ambitnie grający Grzegorz Nowak i Kluk, którzy zostawili na boisku płuca, umieli powstrzymać ataki rywali i sami przeprowadzali składne akcje. Na tyle składne, że w drugiej połowie wykorzystali nonszalancję rywali i praktycznie zdominowali przebieg wydarzeń na boisku, a zwycięstwo drużyny z dziewczyną w składzie stało się faktem :)

Gracz meczu: Globus


 
3 maja 2006     10:00     2 x 40 min.     SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz413:123Michał Jagieła
Krzysztof Jasiołek82Grzegorz Nowak
Łukasz Szadorski1( 5:8 )1Gajdzik
Czesiu    6Kluk

Przebieg meczu:

  0:1      1' Kluk
  0:2      2' Gajdzik
  1:2      5' Krzysztof Jasiołek
  1:3      6' Kluk
  2:3      8' Jacek Hołysz (po podaniu Krzysztofa Jasiołka)
  2:4    10' Grzegorz Nowak
  2:5    12' Michał Jagieła (po podaniu Gajdzika)
  3:5    22' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Czesia)
  3:6    25' Grzegorz Nowak (po podaniu Michała Jagieły)
  4:6    26' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Łukasza Szadorskiego)
  4:7    34' Kluk
  4:8    37' Kluk
  5:8    38' Jacek Hołysz (po podaniu Łukasza Szadorskiego)

  5:9    41' Kluk
  6:9    46' Jacek Hołysz (po podaniu Krzysztofa Jasiołka)
  7:9    47' Jacek Hołysz (po podaniu Krzysztofa Jasiołka)
  8:9    49' Krzysztof Jasiołek
  9:9    51' Łukasz Szadorski
  9:10  53' Michał Jagieła (po podaniu Kluka)
  9:11  59' Kluk (po podaniu Gajdzika)
10:11  63' Krzysztof Jasiołek
11:11  65' Krzysztof Jasiołek
12:11  71' Krzysztof Jasiołek (po podaniu Łukasza Szadorskiego)
13:11  77' Krzysztof Jasiołek
13:12  79' Michał Jagieła (po podaniu Gajdzika)


Trudno było sobie wymarzyć lepsze warunki do gry - w dni meczu (wbrew prognozom pogody) świeciło słońce, wiał lekki wiatr, a nawierzchnia boiska była w świetnym stanie. W rozgrywkach zadebiutował kolejny zawodnik - Czesiu, który zastąpił kontuzjowanego Konia. Debiut ten był o tyle udany, że jego drużyna wygrała (choć jedną zaledwie bramką). Pierwsza część meczu wskazywała jednak na zdecydowane zwycięstwo M. Jagieły, G. Nowaka, Gajdzika i Kluka. Po dwóch minutach prowadzili już dwoma golami, a tuż przed zakończeniem pierwszej połowy nawet czterema. W drugiej połowie rozszalał się jednak Krzysztof Jasiołek, który najpierw dwa razy pięknie podał Jackowi Hołyszowi, a potem sam strzelił gola doprowadzając do remisu. Rywalom udało się jednak znowu odskoczyć na dwie bramki, ale nie wystarczyło to do pokonania świetnie dysponowanego Krzysztofa Jasiołka, wspieranego bardzo dobrą grą kolegów z drużyny. Wygrana mogła być dużo wyższa, gdyby K. Jasiołek wykorzystał wszystkie swoje okazje. Stuprocentowe szanse marnowali też Jacek Hołysz (m.in. strzał w słupek) i Łukasz Szadorski, ale i ich przeciwnicy razili nieskutecznością w ostatnich minutach spotkania. To był bardzo ciekawy, zacięty mecz - oby takich więcej!

Gracz meczu: Krzysztof Jasiołek


 
15 czerwca 2006     18:00     50 min.     SP Nr 3 (trawa)
Czarnulec316:1sArtur Chapski
Dżordż  Budzuś
Kołacz5    Gajdzik
Zielony3   1Kościuszko
Żółty4    Stachu

Przebieg meczu:

  1:0      4' Czarnulec
  2:0    12' Żółty
  3:0    15' Zielony
  4:0    22' Żółty
  5:0    25' Żółty
  6:0    28' Kołacz
  6:1    30' Kościuszko (po podaniu Gajdzika)
  7:1    31' Kołacz
  8:1    32' Żółty (po podaniu Czarnulca)
  9:1    33' Kołacz
10:1    35' Czarnulec
11:1    36' Kołacz (po podaniu Czarnulca)
12:1    36' Kołacz (po podaniu Czarnulca)
13:1    40' Czarnulec
14:1    41' Zielony
15:1    44' Zielony
16:1    46' Artur Chapski (samobój po wrzutce Zielonego)

Choć kolejne mecze sezonu planowane były dopiero na początek lipca, Gajdzikowi udało się zorganizować mecz już we wcześniejszyjm terminie. Na boisku pojawiło się tylko siedem osób i choć zawodnicy mogli uzupełnić tę lukę dziewczyną (która wystąpiła już raz w rozgrywkach), to zdecydowali się zaprosić do gry trzy spotkane na boisku osoby. Nieznajomi (Czarnulec, Zielony, Żółty) okazali się na nieszczęście dla jednej z drużyn bardzo dobrymi graczami i po 50 minutach meczu toczonego do jednej bramki zawodnicy postanowili przerwać spotkanie i przemieszać składy, aby wyrównać szanse.

Gracz meczu: Czarnulec


 
15 czerwca 2006     19:00     50 min.     SP Nr 3 (trawa)
Czarnulec315:10 Artur Chapski
Dżordż  Budzuś
Kościuszko5   3Gajdzik
Stachu3s   5Kołacz
Zielony4   1Żółty

Przebieg meczu:

  1:0      6' Zielony (po podaniu Czarnulca)
  1:1      7' Żółty
  2:1      9' Zielony (po podaniu Stacha)
  3:1    12' Czarnulec
  4:1    13' Czarnulec
  5:1    14' Kościuszko (po podaniu Czarnulca)
  6:1    17' Kościuszko
  6:2    18' Kołacz (po podaniu Żółtego)
  7:2    19' Kościuszko (po podaniu Zielonego)
  7:3    20' Stachu (samobój po strzale Żółtego)
  8:3    21' Zielony
  8:4    22' Gajdzik (po podaniu Żółtego)
  9:4    23' Kościuszko
10:4    24' Stachu (po podaniu Kościuszki)
10:5    29' Gajdzik
10:6    32' Kołacz (po podaniu Artura Chapskiego)
10:7    33' Gajdzik (po podaniu Kołacza)
11:7    38' Stachu (po podaniu Zielonego)
11:8    39' Kołacz (po podaniu Gajdzika)
12:8    40' Zielony
13:8    42' Czarnulec
13:9    43' Kołacz
14:9    45' Kościuszko (po podaniu Stacha)
14:10  46' Kołacz
15:10  49' Stachu


Drugi mecz rozegrany 16 czerwca miał zdecydowanie bardziej wyrównany przebieg od poprzedniego, aczkolwiek od początku przewagę miała jedna drużyna i nie pozwoliła drugiej wyjść ani razu na prowadzenie. Ozdobą spotkania były dwa kuriozalne gole. Pierwszego z nich strzelił w siódmej minucie Żółty, broniący w tym momencie bramki swojej drużyny. Jego strzał do złudzenia przypominał ten, jaki oddał kolumbijski bramkarz w meczu z Polską. Efekt był identyczny, a pechowo (nie) interweniował wzorujący się zapewnie na Tomaszu Kuszczaku Kościuszko. Również przy drugiej urokliwej bramce swój udział miał Żołty. Po jego bardzo mocnym strzale piłka odbiła się od słupka, lecz nie wyszła w pole, gdyż trafiła w plecy Stacha, od których odbiła się ponownie i wpadła do bramki.

Gracz meczu: Kościuszko


Serdecznie podziękowania dla Gajdzika za organizację meczów oraz dla Pauliny za prowadzenie statystyk w obu spotkaniach z 15 czerwca.

 
16 czerwca 2006     18:00     2 x 40 min. + 3 min.     SP 3 (trawa)
Jacek Hołysz 7:8 Budzuś
Karol  Czesiu
Kołacz1( 2:4 )1sDuszan
Krzaku3
 
4Gajdzik
Kutrys2   3Grzesiu

Przebieg meczu:

1:0     5' Kołacz
1:1     8' Gajdzik (po podaniu Czesia)
1:2   21' Grzesiu (po podaniu Czesia)
1:3   24' Grzesiu
1:4   28' Gajdzik
2:4   31' Duszan (bramka samobójcza)

3:4   55' Krzaku (po podaniu Karola)
4:4   57' Krzaku (po podaniu Kołacza)
5:4   66' Kutrys (po podaniu Jacka Hołysza)
6:4   68' Kutrys
7:4   69' Krzaku
7:5   72' Gajdzik (po podaniu Duszana)
7:6   75' Duszan
7:7   78' Gajdzik (po podaniu Duszana)
7:8   83' Grzesiu

W 73' minucie Karol obronił rzut karny wykonywany przez Grzesia
po zagraniu przez Jacka Hołysza ręką w polu karnym


W dziesiątym meczu sezonu w LatoLidze zadebiutowało aż czterech nowych zawodników. W obu drużynach szwankowała skuteczność w polu karnym rywali - po wielu naprawdę składnych akcjach brakowało dobrego wykończenia. Mecz toczył się w dość sennym tempie, ożywienie wprowadzały jednynie prowadzone skrzydłami rajdy niektórych zawodników. Wydawało się, że spotkanie zostanie wygrane przez drużynę Jacka Hołysza, Karola, Kołacza, Krzaka i Kutrysa, bo jeszcze na 11 minut przed zakończeniem spotkania prowadzili trzema bramkami. Zbyt łatwo uwierzyli jednak w swoje siły, co bezlitośnie wykorzystali przeciwnicy, którzy doprowadzili do remisu, a w 3 minucie doliczonego czasu gry strzelili gola zapewniającego im zwycięstwo.

Gracz meczu: Gajdzik


 
17 czerwca 2006     18:00     2 x 40 min.     SP 3 (trawa)
Artur Chapski423:11 Budzuś
Jacek Hołysz4 Czesiu
Rejczel7( 13:3 )6Gajdzik
Szympans8   5Karol

Przebieg meczu:

  1:0      2' Szympans
  2:0      4' Jacek Hołysz (po podaniu Szympansa)
  3:0      6' Szympans (po podaniu Artura Chapskiego)
  4:0      9' Artur Chapski (po podaniu Szympansa)
  4:1    11' Karol (po podaniu Gajdzika)
  5:1    12' Szympans (po podaniu Jacka Hołysza)
  6:1    17' Rejczel (po podaniu Jacka Hołysza)
  7:1    18' Szympans
  8:1    21' Rejczel (po podaniu Szympansa)
  9:1    28' Rejczel (po podaniu Szympansa)
10:1    33' Artur Chapski (po podaniu Jacka Hołysza)
11:1    34' Rejczel
11:2    35' Karol
12:2    36' Rejczel (po podaniu Artura Chapskiego)
12:3    37' Karol
13:3    38' Rejczel (po podaniu Artura Chapskiego)

13:4    42' Gajdzik (po podaniu Czesia)
14:4    43' Jacek Hołysz (po podaniu Artura Chapskiego)
15:4    44' Szympans (po podaniu Artura Chapskiego)
16:6    46' Szympans (po podaniu Jacka Hołysza)
17:4    47' Szympans (po podaniu Jacka Hołysza)
18:4    53' Jacek Hołysz (po podaniu Rejczela)
18:5    55' Karol (po podaniu Gajdzika)
18:6    56' Gajdzik (po podaniu Karola)
18:7    61' Gajdzik (po podaniu Karola)
18:8    63' Gajdzik
19:8    66' Szympans (po podaniu Artura Chapskiego)
19:9    67' Gajdzik
19:10  68' Gajdzik (po podaniu Karola)
20:10  69' Artur Chapski
21:10  72' Jacek Hołysz (po podaniu Artura Chapskiego)
22:10  75' Rejczel (po podaniu Jacka Hołysza)
23:10  77' Artur Chapski (po podaniu Rejczela)
23:11  80' Karol (po podaniu Czesia)


Gdy zawodnicy weszli na boisko, zaczął padać deszcz, a po kilkunastu minutach rozległy się też grzmoty - nad miastem przetoczyła się burza. Opady nie były jednak na tyle intensywne, aby uniemożliwić rozegranie spotkania. Wręcz przeciwnie, bardzo sucha nawierzchnia boiska przy ul. Partyzantów dzięki spadającej z nieba wodzie zamieniła się w przyzwoitej jakości murawę, na której łatwiej było złapać przyczepność. Mecz toczył się pod dyktando drużyny Artura Chapskiego, Jacka Hołysza, Rejczela i Szympansa (dwaj ostatni to kolejni debiutanci w lidze). Ich rywale w pierwszej połowie praktycznie nie istnieli, mimo że aż 3 z 4 osób stanowiły osoby ze składu, który poprzedniego dnia odniósł zwycięstwo. Walki jednak nie brakowało, a mecz był przerywany, by w ruch poszła apteczka (rozcięty palec, rozbite kolano). Wydawało się, że w drugiej połowie obraz gry nie ulegnie zmianie, bo w 53' minucie wygrywająca drużyna prowadziła już czternastoma golami. Wtedy jednak wysuszona ziemia przestała wchłaniać wodę, a deszcz stał się wrogiem zawodników - piasek zamienił się w błoto. W tych ekstremalnych warunkach zdecydowanie lepiej radziła sobie drużyna przegrywająca, która starała się niwelować ogromną stratę. Sukces był jednak tylko połowiczny, bo w końcówce przeciwnicy przyzwyczaili się w końcu do bagnistego podłoża i dobili rywali kilkoma pięknymi akcjami i strzałami. To był najbardziej "deszczowy" ze wszystkich dotychczasowych meczów LatoLigi - padało od pierwszej do ostatniej minuty.

Gracz meczu: Szympans


 
24 czerwca 2006     12:00     2 x 40 min.     SP 3 (trawa)
Artur Chapski312:187Mateusz Jagieła
Jacek Hołysz21Budzuś
Michał Jagieła3( 2:6 )4Gajdzik
Krzaku4   6Rejczel

Przebieg meczu:

  0:1      1' Rejczel (po podaniu Mateusza Jagieły)
  1:1    13' Jacek Hołysz (po podaniu Krzaka)
  1:2    21' Rejczel
  1:3    23' Mateusz Jagieła
  1:4    27' Rejczel
  1:5    32' Gajdzik
  1:6    34' Mateusz Jagieła (po podaniu Rejczela)
  2:6    36' Michał Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)

  3:6    43' Artur Chapski (po podaniu Jacka Hołysza)
  3:7    45' Gajdzik (po podaniu Rejczela)
  4:7    49' Artur Chapski (po podaniu Michała Jagieły)
  4:8    50' Gajdzik (po podaniu Rejczela)
  5:8    51' Krzaku (po podaniu Jacka Hołysza)
  6:8    59' Krzaku
  7:8    60' Artur Chapski
  7:9    61' Rejczel (po podaniu Mateusza Jagieły)
  7:10  64' Rejczel
  7:11  65' Mateusz Jagieła
  7:12  66' Mateusz Jagieła
  8:12  67' Krzaku (po podaniu Michała Jagieły)
  8:13  69' Mateusz Jagieła
  8:14  70' Rejczel
  8:15  72' Gajdzik
  9:15  75' Jacek Hołysz (po podaniu Krzaka)
  9:16  76' Mateusz Jagieła (po podaniu Gajdzika)
10:16  77' Krzaku
11:16  78' Michał Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
11:17  79' Mateusz Jagieła
12:17  80' Michał Jagieła (po podaniu Krzaka)
12:18  81' Budzuś


Sobota, samo południe, temperatura w cieniu: 30 stopni Celsjusza. To spotkanie musiało jednak odbyć się o tej, a nie innej godzinie - inaczej nie udałoby się zwerbować minimalnej liczby zawodników potrzebnych do rozegrania meczu. W pierwszej połowie drużyna Artura Chapskiego, Jacka Hołysza, Michała Jagieły i Krzaka dotrzymywała kroku rywalom tylko przez dwadzieścia początkowych minut. Potem rywale robili już na boisku co chcieli i tylko pech nie pozwolił im na rozbicie przeciwników już po trzech kwadransach. W drugiej połowie przegrywającej drużynie udało się częściowo odrobić straty i pojawił się cień nadziei na osiągnięcie przez nią korzystnego rezultatu. Jednak plan wygrania spotkania legły w gruzach, gdy na bramce stanął Jacek Hołysz. Bronił katastrofalnie i dał sobie wbić aż osiem goli, z czego dwa między nogami... Trzeba jednak przyznać, że w fenomenalnej dyspozycji był Mateusz Jagieła, którego mocne i precyzyjne strzały z dystansu wykańczały także pozostałych bramkarzy. Mecz mógł z powodzeniem zakończyć się niespodzianką, jednak postawa Jacka Hołysza na bramce oraz niefrasobliwość obrony przegranej drużyny sprawiły, że o realizacji marzeń można było niestety zapomnieć.

Gracz meczu: Mateusz Jagieła


 
25 czerwca 2006     10:00     2 x 45 min.     SP 3 (trawa)
Jacek Hołysz213:153Artur Chapski
Piotr Hołysz15Mateusz Jagieła
Paweł Szadorski5( 6:7 )4Michał Jagieła
Krzaku3   2Koniu
Obojętny2   1Stachu

Przebieg meczu:

  1:0    10' Krzaku
  1:1    14' Mateusz Jagieła
  1:2    17' Mateusz Jagieła (po podaniu Konia)
  1:3    22' Koniu (po podaniu Mateusza Jagieły)
  2:3    23' Paweł Szadorski (po podaniu Obojętnego)
  3:3    29' Obojętny
  4:3    30' Krzaku (po podaniu Obojętnego)
  4:4    31' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
  4:5    32' Mateusz Jagieła
  4:6    38' Artur Chapski (po podaniu Mateusza Jagieły)
  5:6    39' Paweł Szadorski
  5:7    42' Michał Jagieła
  6:7    44' Paweł Szadorski

  6:8    55' Artur Chapski
  7:8    56' Obojętny
  7:9    57' Mateusz Jagieła
  7:10  59' Koniu (po podaniu Mateusza Jagieły)
  7:11  63' Mateusz Jagieła
  7:12  67' Michał Jagieła
  7:13  68' Artur Chapski
  8:13  69' Paweł Szadorski (po podaniu Jacka Hołysza)
  9:13  75' Jacek Hołysz (po podaniu Pawła Szadorskiego)
  9:14  77' Stachu (po podaniu Mateusza Jagieły)
10:14  78' Krzaku (po podaniu Jacka Hołysza)
11:14  83' Jacek Hołysz
12:14  84' Paweł Szadorski
13:14  88' Piotr Hołysz (po podaniu Pawła Szadorskiego)
13:15  90' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)


Aby uniknąć upału, spotkanie zostało rozegrane o godzinie 10. Poranne niedzielne słońce nie było jednak zbyt litościwe dla graczy - boisko SP3 przypominało rozgrzaną patelnię. Nie wpłynęło to jednak negatywnie na postawę zawodników LatoLigi, słynących z ochoty do gry w każdych warunkach. Tempo meczu było wysokie, a składy były na tyle równe, że trudno było przypisać którejkolwiek z drużyn przewagę w pierwszej połowie. Początek drugiej części spotkania należał jednak do drużyny braci Jagieła. 22 minuty przed zakończeniem meczu prowadziła ona aż sześcioma bramkami (większość z nich padła po fatalnych błędach obrony i bramkarzy) i wydawało się, że po takim nokaucie drużyna braci Hołyszów już się nie podniesie. W LatoLidze walczy się jednak do końca i heroiczne ataki na bramkę rywali pozwoliły przegrywającej drużynie na zniwelowanie straty do zaledwie jednej bramki. W ostatnich sekundach spotkania nadzieję na doprowadzenie do remisu i dogrywki rozwiała jednak kontra braci Jagieła. To było bardzo ładne i bardzo zacięte spotkanie, po którym zawodnicy obu drużyn mogli być z siebie dumni.

Gracz meczu: Mateusz Jagieła


 
27 czerwca 2006     18:00     2 x 50 min.     SP 3 (trawa)
Artur Chapski218:153Debik
Jacek Hołysz11Franek
Mateusz Jagieła8( 8:6 )5Karol
Michał Jagieła3   2Kutrys
Paweł Szadorski4   4Norbi

Przebieg meczu:

  1:0    13' Mateusz Jagieła (po podaniu Pawła Szadorskiego)
  2:0    17' Paweł Szadorski (po podaniu Jacka Hołysza)
  3:0    19' Paweł Szadorski (po podaniu Mateusza Jagieły)
  3:1    22' Norbi (po podaniu Franka)
  4:1    27' Paweł Szadorski
  4:2    29' Norbi (po podaniu Karola)
  5:2    31' Jacek Hołysz (po podaniu Mateusza Jagieły)
  6:2    32' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
  6:3    33' Norbi (po podaniu Karola)
  6:4    37' Debik (po podaniu Kutrysa)
  7:4    45' Artur Chapski (po podaniu Pawła Szadorskiego)
  7:5    47' Kutrys
  7:6    48' Norbi
  8:6    49' Michał Jagieła (po podaniu Artura Chapskiego)

  8:7    53' Debik (po podaniu Karola)
  9:7    54' Mateusz Jagieła
  9:8    59' Franek
10:8    62' Mateusz Jagieła
11:8    63' Mateusz Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
12:8    64' Mateusz Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
13:8    65' Michał Jagieła (po podaniu Artura Chapskiego)
13:9    67' Debik (po podaniu Kutrysa)
13:10  71' Karol
13:11  72' Karol (po podaniu Franka)
14:11  73' Mateusz Jagieła
14:12  74' Karol
14:13  78' Kutrys (po podaniu Karola)
14:14  82' Karol (po podaniu Norbiego)
14:15  85' Karol
15:15  89' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)
16:15  91' Mateusz Jagieła
17:15  93' Paweł Szadorski
18:15  96' Artur Chapski (po podaniu Michała Jagieły)


Mimo początkowych trudności z zebraniem składu, udało się ponownie rozegrać mecz typu "pięciu na pięciu". Na początku spotkania obie drużyny grały tylko po cztery osoby, potem zaś jedna z drużyn z przewagą jednego zawodnika (kłopoty z obuwiem, spóznienia). Ostatecznie prawie cały mecz bój o zwycięstwo z rywalami (wśród nich aż trzech ligowych debiutantów!) toczyła drużyna złożona z byłych uczniów klasy 4b oraz ich rodzeństwa. Pierwsza połowa należała zdecydowanie do nich - przeciwnicy popełniali proste błędy w obronie pozwalając na zbyt wiele. W drugiej części spotkania przez dłuższy czas trwała wymiana ciosów, a drużyna 4b utrzymywała przeważnie skromne, dwubramkowe prowadzenie. W pewnym momencie rywale opadli jednak chyba z sił i gracze 4b powiększyli przewagę aż do pięciu bramek. Po czym w ciągu 15 minut całkowicie tę przewagę roztrwonili, a przeciwnicy wyszli nawet na prowadzenie. Kolejne spotkanie życia rozgrywał jednak Mateusz Jagieła i dzięki jego świetnemu dogrywaniu piłek oraz motywacji kolegów z drużyny jego drużyna rozbiła w końcówce rywali. Ostatnie minuty meczu zakłóciło wtargnięcie na boisko innych amatorów piłki nożnej, niezadowolonych z braku możliwości grania w piłkę na zajętym boisku. Cóż, kto pierwszy ten lepszy i byłoby dobrze, gdy ci "mili" ludzie trzymali sie tej zasady, a nie w niepoważny sposób dyktowali nam, ile minut jeszcze możemy grać.

Gracz meczu: Mateusz Jagieła


 
28 czerwca 2006     14:00     2 x 50 min.     SP 3 (trawa)
Jacek Hołysz214:165sArtur Chapski
Mateusz Jagieła63Kandi
Michał Jagieła ( 4:7 )5Kołacz
Danielovic3   2Koniu
Karol2   1Norbi

Przebieg meczu:

  0:1    10' Kołacz
  1:1    11' Danielovic (po podaniu Karola)
  1:2    19' Norbi (po podaniu Kandiego)
  2:2    36' Mateusz Jagieła (po Michała Jagieły)
  2:3    39' Kołacz (po podaniu Konia)
  2:4    40' Kołacz (po podaniu Kandiego)
  3:4    42' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)
  3:5    45' Artur Chapski (po podaniu Kołacza)
  3:6    47' Kołacz
  3:7    48' Artur Chapski
  4:7    50' Mateusz Jagieła

  4:8    52' Kandi
  4:9    56' Artur Chapski (po podaniu Kołacza)
  5:9    58' Artur Chapski (samobój pod dośrodkowaniu Karola)
  6:9    59' Mateusz Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
  7:9    63' Karol (po podaniu Danielovica)
  7:10  65' Kandi
  8:10  66' Mateusz Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
  9:10  69' Danielovic (po podaniu Mateusza Jagieły)
10:10  74' Karol (po podaniu Mateusza Jagieły)
10:11  75' Koniu
10:12  78' Kandi
10:13  79' Koniu
10:14  83' Artur Chapski
10:15  85' Kołacz (po podaniu Artura Chapskiego)
10:16  89' Artur Chapskie (po podaniu Kołacza)
11:16  91' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)
12:16  97' Jacek Hołysz (po podaniu Danielovica)
13:16  98' Jacek Hołysz
14:16  99' Danielovic


Tego dnia w rozgrywkach Latoligi planowana była przerwa, ale z inicjatywą rozegrania meczu o 14:00 wyszli bracia Jagieła. W spotkaniu zadebiutowało kolejnych dwóch zawodników - oznacza to, że w tym roku pozyskaliśmy aż osiemnastu nowych graczy. Jak tak dalej pójdzie, to po zakończeniu sesji egzaminacyjnych i powrocie "starej gwardii" mecze trzeba będzie rozgrywać pewnie na pełnowymiarowych boiskach. Spotkanie odbyło się w ponad trzydziestostopniowym upale, co nie przeszkodziło zawodnikom w walce o każdą piłkę w pierwszej połowie - po trzydziestu sześciu minutach było zaledwie 2:2. Potem jedna z drużyn uzyskała nieznaczną przewagę, by na początku drugiej połowy prowadzić już pięcioma bramkami. Nie załamało to jednak przegrywającego zespołu i po kilkunastu minutach straty były już odrobione... Utrata przewagi rozdrażniła wygrywającą wcześniej drużynę, a że rywale zupełnie zapomnieli o obronie zostawiając Jacka Hołysza i Mateusza Jagiełę zupełnie samych na bramce, z wyniku 10:10 zrobiło się szybko 10:16 i zapowiadał się pogrom. Przez ostatnie 20 minut meczu wygrywającej drużynie nie udało się jednak już strzelić żadnego gola, natomiast odrabiający straty zespół robił co tylko mógł, by odwrócić losy spotkania, a w końcówce strzelał bramki co minutę. Na wygranie meczu zabrakło już jednak czasu.

Gracz meczu: Kołacz


 
29 czerwca 2006     10:00     50 + 53 min.     SP 3 (trawa)
Jacek Hołysz218:131Babcia
Mateusz Jagieła44Gajdzik
Michał Jagieła6( 5:5 )1Kandi
Danielovic3   4Karol
Norbi3   3Rejczel

Przebieg meczu:

  1:0       2' Michał Jagieła
  2:0     10' Danielovic (po podaniu Jacka Hołysza)
  3:0     13' Norbi (po podaniu Mateusza Jagieły)
  3:1     17' Rejczel
  3:2     21' Babcia
  4:2     23' Danielovic (po podaniu Mateusza Jagieły)
  4:3     36' Gajdzik (po podaniu Karola)
  4:4     38' Rejczel
  4:5     46' Kandi
  5:5     47' Michał Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)

  5:6     52' Karol
  5:7     54' Karol (po podaniu Babci)
  6:7     60' Norbi (po podaniu Danielovica)
  7:7     72' Norbi (po podaniu Michała Jagieły)
  8:7     75' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
  9:7     79' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
  9:8     82' Karol (po podaniu Babci)
  9:9     85' Karol (po podaniu Gajdzika)
10:9     86' Mateusz Jagieła (po podaniu Danielovica)
10:10   87' Gajdzik (po podaniu Kandiego)
11:10   90' Jacek Hołysz (po podaniu Norbiego)
12:10   93' Mateusz Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
13:10   97' Mateusz Jagieła
14:10   98' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
14:11   99' Rejczel
15:11 100' Danielovic
15:12 101' Gajdzik (po podaniu Rejczela)
16:12 101' Jacek Hołysz (po podaniu Danielovica)
17:12 102' Michał Jagieła
17:13 103' Gajdzik (po podaniu Babci)
18:13 103' Mateusz Jagieła


Drużyna, która poprzedniego dnia mimo ambitnej walki przegrała spotkanie, w prawie niezmienionym składzie postanowiła za wszelką cenę wygrać ten mecz. Mimo, że przeciwnicy mieli teoretycznie lepszy skład, po trzynastu minutach było już 3:0 dla zespołu braci Jagieła. Taki przebieg spotkania nie zdeprymował jednak przegrywającej drużyny, której gracze po kilkunastu minutach zgrali się i... wyszli na prowadzenie tuż przed przerwą. Mecz zrobił się bardzo wyrównany, o czym świadczy wynik remisowy po pierwszej odsłonie spotkania. Pierwsze minuty drugiej połowy to dwa piękne gole Karola i drużynie, która wygrywała na początku trzema bramkami zwycięstwo zaczęło się wymykać z rąk. Strata została jednak odrobiona, ale rywale wcale nie zamierzali składać broni i trzynaście minut przed zakończeniem utrzymywał się ponownie wynik remisowy - 10:10. Jednak w ciągu kolejnych dziesięciu minut bracia Jagieła i spółka wręcz zdemolowali przeciwników, aplikując im cztery gole i nie tracąc żadnego. Końcówka meczu (przedłużonego o 180 sekund z powodu wielu przerw w grze) była kuriozalna - żadna z drużyn nie troszczyła się już o szyki obronne. Efekt? W ciągu 3 minut padło... 6 goli. To był już szesnasty mecz LatoLigi w tym sezonie - tyle samo spotkań rozegrano przez cały 2004 rok!

Gracz meczu: Mateusz Jagieła


 
1 lipca 2006     14:00   2 x 49 min.   Gimnazjum Nr 1
Artur Chapski120:12 Grzegorz Nowak
Michał Chapski14Babcia
Jacek Hołysz2( 8:4 )2sKandi
Mateusz Jagieła5   3Karol
Michał Jagieła3   2Kościuszko
Danielovic6    Krokus
Norbi1   1Stachu

Przebieg meczu:

  1:0      4' Jacek Hołysz (po podaniu Mateusza Jagieły)
  2:0      6' Michał Jagieła (po podaniu Danielovica)
  2:1      7' Babcia
  2:2    17' Babcia (po podaniu Karola)
  2:3    23' Kościuszko (po podaniu Stacha)
  3:3    29' Mateusz Jagieła
  4:3    33' Mateusz Jagieła (po podaniu Danielovica)
  5:3    39' Artur Chapski
  6:3    42' Mateusz Jagieła (po podaniu Norbiego)
  7:3    43' Norbi (po podaniu Mateusza Jagieły)
  8:3    45' Danielovic (po podaniu Jacka Hołysza)
  8:4    49' Kandi (po podaniu Babci)

  9:4    50' Danielovic
10:4    51' Kandi (samobój po dośrodkowaniu Jacka Hołysza)
11:4    53' Mateusz Jagieła
11:5    54' Kościuszko (po podaniu Stacha)
12:5    58' Danielovic (po podaniu Mateusza Jagieły)
12:6    66' Karol (po podaniu Kościuszki)
12:7    68' Babcia
13:7    75' Michał Jagieła (po podaniu Artura Chapskiego)
13:8    76' Stachu
13:9    78' Karol (po podaniu Kandiego)
14:9    80' Michał Chapski (po podaniu Danielovica)
14:10  81' Karol (po podaniu Grzegorza Nowaka)
15:10  83' Jacek Hołysz (po podaniu Danielovica)
16:10  85' Danielovic (po podaniu Artura Chapskiego)
17:10  89' Danielovic (po podaniu Michała Chapskiego)
18:10  92' Danielovic (po podaniu Michała Jagieły)
19:10  95' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)
19:11  96' Kandi (po podaniu Babci)
19:12  97' Babcia (po podaniu Kandiego)
20:12  98' Michał Jagieła (po podaniu Norbiego)

W 87 minucie spotkania Jacek Hołysz obronił rzut karny
wykonywany przez Kandiego po zagraniu przez Mateusza Jagiełę
ręką w polu karnym.


Dokładnie po dwóch miesiącach zawodnicy powrócili na asfaltowe boisko Gimnazjum Nr 1. Mecz został rozegrany w tym miejscu, ponieważ udało sie zwerbować aż czternastu graczy, którzy na trawiastym boisku SP Nr po prostu by się nie zmieścili. Po raz pierwszy w historii LatoLigi rozegrano mecz z dokładnie siedmioma zawodnikami w każdej drużynie. Wydawać by się mogło, że tak duża ilość graczy na mimo wszystko dosyć małym boisku będzie skutkować lepszą grą w obronie, a co za tym idzie - mniejszą liczbą strzelonych goli (tym bardziej, że bramki na tym asfaltowym boisku są niższe od tych na SP Nr3). Nic z tych rzeczy - sygnał do ostrego strzelania dał już w czwartej minucie Jacek Hołysz, który po przepięknym podaniu Mateusza Jagieły uderzył mocno lewą nogą z powietrza trafiając w okienko bramki rywali. Gdy dwie minuty pózniej było już 2:0, zanosiło się na jednostronne widowisko. Minęło jednak kilkanaście minut i dysponująca teoretycznie lepszym składem drużyna wyszła na prowadzenie. Rozjuszyło to wygrywający wcześniej zespół tak bardzo, że w ciągu kolejnych trzydziestu minut wbił rywalom aż 9 bramek, tracąc zaledwie jedną. Wydawało się, że przeciwnicy się już po takim ciosie nie podniosą, ci jednak próbowali mozolnie odrabiać straty i powoli zmniejszali dystans. Pod koniec zabrakło im jednak szczęścia, sił i być może ambicji, by wygrać ten mecz, a zawodnicy wygrywającej drużyny agresywnie walczyli o każdą piłkę już na polu karnym przegrywającego zespołu. Choć wynik tego nie odzwierciedla, mecz był jednak zacięty, o czym najlepiej świadczą ostre wymiany zdań pomiędzy zawodnikami przeciwnych drużyn w drugiej części spotkania.

Gracz meczu: Danielovic


 
2 lipca 2006     11:00   18 + 35 + 53 min.   SP Nr 12 (trawa) / Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz213:93Artur Chapski
Budzuś  Michał Chapski
Dahm1( 5:4 )3Grzegorz Nowak
Danielovic6( 0:4 ) Gajdzik
Kandi3   3Karol
Krokus     Kluk
Norbi1   sKrzaku

Przebieg meczu:

  0:1     8' Karol (po podaniu Artura Chapskiego)
  0:2     9' Grzegorz Nowak
  0:3   12' Grzegorz Nowak
  0:4   13' Artur Chapski (po podaniu Karola)

  1:4   22' Danielovic (po podaniu Kandiego)
  2:4   25' Dahm (po podaniu Kandiego)
  3:4   34' Kandi (po podaniu Norbiego)
  4:4   49' Danielovic
  5:4   54' Krzaku (samobój po dośrodkowaniu Danielovica)

  5:5   56' Artur Chapski
  6:5   70' Kandi
  6:6   71' Karol (po podaniu Krzaka)
  7:6   72' Kandi
  7:7   76' Artur Chapski
  8:7   78' Danielovic (rzut karny po zagraniu ręką Artura Chapskiego)
  9:7   79' Jacek Hołysz
10:7   84' Danielovic (po podaniu Krokusa)
10:8   93' Karol (po podaniu Grzegorza Nowaka)
11:8   97' Danielovic (po podaniu Kandiego)
12:8 102' Danielovic (po podaniu Dahma)
13:8 105' Jacek Hołysz
13:9 106' Grzegorz Nowak (po podaniu Karola)


W spotkaniu miało wziąć udział aż 16 zawodników, ale Rejczel zaspał, a Koniu poświęcił się i poszedł do domu, aby składy były równe. Mecz rozpoczął się więc z okrojonymi składami na trawiastym boisku SP Nr 12. Nie nadawało się ono jednak zbytnio do gry - trawa na jednej połowie była tak wysoka, że momentami nie było w niej widać piłki. W tych ekstremalnych warunkach świetnie radziła sobie jednak drużyna braci Chapskich, która strzeliła cztery bramki w 13 minut, pozwalając rywalom jedynie na 2 strzały oddane przez... Budzusia. Po 18 minutach zapadła decyzja o przenosinach na boisko Gimnazjum Nr 1. Tam gra wyglądała już zupełnie inaczej. Przegrywająca drużyna broniła się fenomenalnie, a co kilka minut godziła rywali skutecznymi kontrami i jeszcze przed przerwą wyszła na prowadzenie. Tuż po przerwie bracia Chapscy & co. wyrównali i przez kolejne 20 minut obie drużyny strzelały bramki na przemian - mecz zrobił się bardzo ciekawy i każda z drużyn miała taką samą szansę na wygraną. Jednak w pewnym momencie zespół, któremu na trawie wychodziło praktycznie wszystko, na asfalcie zaczął razić nieporadnością i brakiem skuteczności. Przeciwnicy zaś wciąż trafiali i pewnie wygrali to "dwuboiskowe" spotkanie.

Gracz meczu: Danielovic


 
4 lipca 2006     11:00   2 x 42 min.   Gimnazjum Nr 1
Artur Chapski 11:61Babcia
Jacek Hołysz21Danielovic
Mateusz Jagieła3( 6:4 ) Karol
Michał Jagieła1   4Krokus
Grzegorz Nowak3   sNorbi
Rejczel1    Rabin

Przebieg meczu:

  1:0     6' Jacek Hołysz (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  2:0   10' Rejczel (po podaniu Mateusza Jagieły)
  3:0   19' Grzegorz Nowak
  3:1   22' Krokus
  3:2   26' Babcia
  4:2   27' Mateusz Jagieła (po podaniu Rejczela)
  5:2   30' Grzegorz Nowak
  5:3   34' Krokus (po podaniu Danielovica)
  5:4   37' Danielovic (po podaniu Babci)
  6:4   42' Grzegorz Nowak

  6:5   58' Krokus
  7:5   59' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)
  7:6   64' Krokus
  8:6   71' Jacek Hołysz (po podaniu Mateusza Jagieły)
  9:6   74' Michał Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
10:6   80' Mateusz Jagieła (po podaniu Grzegorza Nowaka)
11:6   84' Norbi (bramka samobójcza)


Ten mecz był potwierdzeniem zasady, że w LatoLidze "siła ognia" jest u większości zawodników taka sama, natomiast o wygranych decyduje dobra gra w obronie i oczywiście szczęście. Tych dwóch elementów nie zabrakło drużynie "4b+Rejczel". Składy były teoretycznie bardzo równe pod względem siły rażenia, a tymczasem gole dla przegranej drużyny zdobywał przede wszystkim uważany za najsłabszego "snajpera" Krokus, który w trzech z czterech przypadków piłkę przed strzałem wywalczył sobie sam. Jego koledzy z drużyny niemiłosiernie pudłowali albo grali zbyt egoistycznie i oddawali strzały "w kosmos" nie widząc wybiegających na lepsze pozycje partnerów. Ten brak zgrania mógł skończyć się w tylko jeden sposób - wysoką porażką.

Gracz meczu: Mateusz Jagieła


 
5 lipca 2006     10:00   2 x 45 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz218:91Mateusz Jagieła
Grzegorz Nowak32Michał Jagieła
Babcia6( 8:5 ) Krokus
Danielovic3s   1Norbi
Rejczel4   4Rabin

Przebieg meczu:

  1:0     1' Rejczel (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  1:2     3' Rabin (po podaniu Mateusza Jagieły)
  1:2     4' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
  1:3   10' Norbi (po podaniu Mateusza Jagieły)
  2:3   15' Babcia (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  2:4   18' Danielovic (samobój pod dośrodkowaniu Mateusza Jagieły)
  3:4   23' Rejczel (po podaniu Danielovica)
  4:4   26' Danielovic
  4:5   27' Mateusz Jagieła
  5:5   28' Babcia
  6:5   37' Jacek Hołysz (po podaniu Danielovica)
  7:5   39' Rejczel (po podaniu Babci)
  8:5   42' Grzegorz Nowak (karny po zagraniu ręką przez Mat. Jagiełę)

  9:5   46' Rejczel (po podaniu Babci)
  9:6   47' Rabin
10:6   49' Babcia (po podaniu Jacka Hołysza)
11:6   51' Jacek Hołysz (po podaniu Babci)
11:7   52' Michał Jagieła (po podaniu Rabina)
12:7   54' Danielovic (po podaniu Grzegorza Nowaka)
12:8   62' Rabin (po podaniu Mateusza Jagieły)
12:9   71' Rabin (po podaniu Krokusa)
13:9   76' Babcia
14:9   79' Babcia (po podaniu Jacka Hołysza)
15:9   80' Danielovic (po podaniu Rejczela)
16:9   88' Grzegorz Nowak (po podaniu Jacka Hołysza)
17:9   89' Grzegorz Nowak (po podaniu Rejczela)
18:9   90' Babcia


Spotkanie zaczęło się z półgodzinnym poślizgiem, gdyż zaspał Rabin. Po ustaleniu składów wydawało się, że tym razem bracia Jagieła przegrają, szczególnie że pierwszą bramkę ich drużyna straciła już w 38 sekundzie spotkania. Minęło jednak zaledwie 10 minut, a "Kiełki" wyszły na dwubramkowe prowadzenie, głownie dzięki świetnym podaniom Mateusza Jagieły. Taki obrót spraw trochę zestresował przegrywającą drużynę - jej gra nie układała się w ogóle i padła nawet bramka samobójcza. Zawodnicy wchodzili jednak na coraz wyższe obroty, by w 26 minucie wyrównać, a przed przerwą objąć trzybramkowe prowadzenie. Wydawało się, że w drugiej połowie rywale nawiążą walkę, bowiem zaczęli oni grać bardzo mądrze taktycznie oraz ambitnie i napędzili wygrywającemu teamowi trochę strachu. Kto wie jak zakończyłby się ten mecz, gdyby nie kłótnia braci Jagieła w ostatnich 25 minutach meczu. Atmosfera w ich zespole "siadła", co bezlitośnie wykorzystał w końcówce m.in. Babcia, który obudził się w końcu z letargu - celnie strzelał i umiejętnie rozgrywał. A nieliczne strzały przegrywającego zespołu albo chybiały celu albo były zatrzymywane przez fenomenalnie spisującego się na bramce Rejczela.

Gracz meczu: Babcia


 
7 lipca 2006     10:00   2 x 48 min.   SP Nr 3 (trawa)
Artur Chapski615:162Babcia
Jacek Hołysz1 Budzuś
Mateusz Jagieła5( 5:9 )2Karol
Michał Jagieła2   1Krokus
Grzegorz Nowak1   1Norbi
     10Rejczel

Przebieg meczu:

  0:1     3' Babcia
  1:1     4' Artur Chapski (po podaniu Jacka Hołysza)
  2:1   14' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
  2:2   17' Rejczel (po podaniu Karola)
  3:2   23' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)
  3:3   26' Norbi
  3:4   29' Rejczel (po podaniu Karola)
  4:4   37' Artur Chapski (po podaniu Mateusza Jagieły)
  4:5   38' Rejczel (po podaniu Babci)
  4:6   40' Rejczel
  4:7   42' Rejczel (po podaniu Babci)
  4:8   44' Rejczel
  4:9   46' Karol (po podaniu Norbiego)
  5:9   47' Artur Chapski (po podaniu Jacka Hołysza)

  5:10  51' Babcia (po podaniu Karola)
  6:10  55' Artur Chapski
  6:11  63' Karol (po podaniu Babci)
  7:11  66' Mateusz Jagieła
  7:12  67' Rejczel (po podaniu Norbiego)
  8:12  76' Artur Chapski (po podaniu Michała Jagieły)
  9:12  77' Mateusz Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
10:12  79' Michał Jagieła (z rzutu wolnego)
10:13  80' Rejczel (po podaniu Babci)
11:13  82' Jacek Hołysz
12:13  84' Artur Chapski (po podaniu Grzegorza Nowaka)
12:14  85' Krokus
13:14  87' Mateusz Jagieła
13:15  88' Rejczel
13:16  90' Rejczel
14:16  91' Grzegorz Nowak
15:16  93' Mateusz Jagieła

W 72' minucie spotkania Norbi obronił rzut karny wykonywany przez
Mateusza Jagiełę po zagraniu przez Budzusia ręką w polu karnym


Udział w meczu w ostatniej chwili odwołał Szympans, więc jedna z drużyn miała przewagę liczebną. Na początku spotkania przewagi tej wcale nie było jednak widać, bo mimo szybko straconej bramki, warunki dyktowali gracze "4b+rodzeństwo". Dwukrotnie obejmowali oni prowadzenie i stwarzali spore zagrożenie pod bramką rywali. Ci nie mieli jednak ochoty na zbyt długie tolerowanie takiej sytuacji i pod koniec pierwszej połowy strzelili aż 5 bramek w ciągu zaledwie 8 minut (z czego 4 gole pod rząd były dziełem Rejczela). Przegrywająca drużyna w drugiej części spotkania powoli podnosiła się po tym ciosie próbując doprowadzić do wyrównania. Kilka razy udało się zniwelować stratę do zaledwie jednego gola, ale wygrywający zespół nie miał zamiaru we frajerski sposób utracić wypracowanego wcześniej prowadzenia. 10 minut przed zakończeniem meczu z boiska zszedł z przyczyn zdrowotnych "Budzuś", co teoretycznie wyrównało szanse, ale ostateczne nadzieję "4b" na zmianę wyniku pogrzebał Rejczel, który w końcówce przeprowadził 2 samotne rajdy lewym skrzydłem, zakończone precyzyjnymi i celnymi strzałami. Gracze "4b+rodzeństwo" wygraliby zapewne kilkoma bramkami, gdyby nie ich fatalna skuteczność pod bramką przeciwników. Szczególnie zawiódł w tym elemencie Jacek Hołysz, który kilkakrotnie zmarnował doskonałe podania kolegów. A obrona 4b nie radziła sobie z Rejczelem zupełnie, dzięki czemu zdobył on aż 10 z 16 bramek swojej drużyny (być może pomógł mu fakt, że mecz został rozegrany jego piłką - Rejczeiro). Po serii ośmiu porażek swoje pierwsze zwycięstwo w historii rozgrywek LatoLigii odniósł Karol.

Gracz meczu: Rejczel


 
8 lipca 2006     14:00   2 x 48 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz25:7 Budzuś
Michał Jagieła 2Gajdzik
Grzegorz Nowak1( 2:3 )3Karol
Paweł Szadorski1   1Kościuszko
Krokus     Rabin
Rejczel1   1Stachu

Przebieg meczu:

  1:0     1' Jacek Hołysz (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  2:0   16' Paweł Szadorski (po podaniu Rejczela)
  2:1   25' Stachu (po podaniu Kościuszki)
  2:2   30' Karol (po podaniu Gajdzika)
  2:3   43' Gajdzik (po podaniu Stacha)

  3:3   64' Rejczel (po podaniu Krokusa)
  3:4   72' Karol
  3:5   74' Gajdzik (po podaniu Stacha)
  4:5   85' Grzegorz Nowak
  4:6   88' Kościuszko (po podaniu Karola)
  4:7   90' Karol (po podaniu Rabina)
  5:7   95' Jacek Hołysz (po podaniu Pawła Szadorskiego)


Bardzo wyrównany mecz, zakończony najmniejszą liczbą strzelonych bramek w tym sezonie. Równo pół godziny drużyna "4b" prowadziła w tym spotkaniu. Potem Rejczel i Paweł Szadorski strzelali za lekko, Michał Jagieła niecelnie, Grzegorz Nowak często tracił piłkę, Krokus wybijał ją na oślep z bramki, a Jacek Hołysz przewracał się potykając się o własne nogi. A gdy już jakimś cudem udawało się wyprowadzić dobrze zapowiadającą się akcję, na drodze stawał wyśmienicie spisujący się w roli ostatniego stopera Budzuś. Gdyby jego koledzy z drużyny wykazali się podobną skutecznością w ataku, "roznieśliby" rywali. To było najbardziej upalne spotkanie sezonu 2006, temperatura w cieniu osiągała 34 stopnie!

Gracz meczu: Budzuś


 
9 lipca 2006     10:00   2 x 40 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz 3:103Grzegorz Nowak
Mateusz Jagieła34Gajdzik
Budzuś ( 1:1 )3Karol
Kluk     Sikor

Przebieg meczu:

  1:0   30' Mateusz Jagieła (po podaniu Kluka)
  1:1   33' Gajdzik

  1:2   41' Gajdzik
  2:2   42' Mateusz Jagieła
  2:3   43' Karol (po podaniu Gajdzika)
  2:4   44' Karol (po podaniu Gajdzika)
  2:5   48' Gajdzik (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  2:6   55' Grzegorz Nowak
  2:7   58' Karol
  3:7   70' Mateusz Jagieła
  3:8   71' Grzegorz Nowak (po podaniu Gajdzika)
  3:9   74' Grzegorz Nowak (po podaniu Karola)
  3:10 79' Gajdzik (po podaniu Karola)


Mecz na boisku SP3, po czterech graczy w drużynach? Zapowiadał się festiwal goli. Tymczasem pierwsza bramka padła dopiero po 30 minutach gry, a na przerwę drużyny schodziły remisując zaledwie 1:1! Drużyna Mateusza Jagieły powinna była prowadzić co najmniej kilkoma trafieniami, ale sam Jacek Hołysz zmarnował w pierwszej połowie 3 stuprocentowe sytuacje, a jego kolegom w ataku nie wiodło się wcale lepiej. Za to obrony obu zespołów funkcjonowały w pierwszej odsłonie prawie bezbłędnie. Mecz został rozstrzygnięty właściwie w ciągu pierwszych minut drugiej połowy, gdy jedna z drużyn uzyskała trzymbramkowe prowadzenie, a potem umiejętnie kontrowała po nieudanych atakach nie mających już nic do stracenia przeciwników.

Gracz meczu: Gajdzik


 
22 lipca 2006     14:00   2 x 42 min. + 2 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz 11:105Babcia
Piotr Hołysz  Budzuś
Grzegorz Nowak2( 4:3 ) Kandi
Danielovic4   2Karol
Krzaku3    Krokus
Szympans2   3Zbychu

Przebieg meczu:

  0:1     1' Babcia (po podaniu Zbycha)
  1:1   10' Danielovic (po podaniu Szympansa)
  2:1   18' Grzegorz Nowak (po podaniu Danielovica)
  2:2   20' Zbychu
  3:2   38' Krzaku
  4:2   40' Danielovic (po podaniu Szympansa)
  4:3   42' Zbychu

  4:4   45' Karol (po podaniu Krokusa)
  5:4   48' Szympans
  6:4   49' Krzaku
  7:4   50' Szympans (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  8:4   51' Krzaku (po podaniu Danielovica)
  8:5   52' Karol (po podaniu Babci)
  8:6   53' Babcia (po podaniu Kandiego)
  9:6   57' Danielovic (po podaniu Krzaka)
10:6   59' Grzegorz Nowak (po podaniu Danielovica)
10:7   63' Zbychu (po podaniu Karola)
10:8   70' Babcia (po podaniu Karola)
10:9   77' Babcia (po podaniu Zbycha)
10:10 83' Babcia (po podaniu Karola)
11:10 86' Danielovic (po podaniu Szympansa)

Grzegorz Nowak nie wykorzystał rzutu karnego
po zagraniu ręką w polu karnym przez Krokusa


To był pierwszy mecz po prawie dwutygodniowej przerwie w rozgrywkach, spowodowanej wyjazdami organizatorów spotkań oraz wielu innych graczy. Głód piłki było więc widać od pierwszych minut tej piłkarskiej konfrontacji. Spotkanie miało dość wyrównany przebieg, ale na początku drugiej połowy znaczną przewagę osiągnęła drużyna braci Hołyszów. Dwukrotnie wychodzili oni na czterobramkowe prowadzenie. Rywalom nie brakowało jednak ambicji i chęci zmiany niekorzystnego rezultatu. Ich wysiłki zostały nagrodzone kilkadziesiąt sekund przed końcem drugiej połowy, kiedy to doprowadzili do remisu. W dogrywce zostali jednak zatrzymani przez złotego gola strzelonego przez najlepszego tego dnia na boisku Danielovica. Tuż przed meczem pękła biało-czerwona piłka Tim Klajstr, spotkanie rozgrywane było więc zapasową piłką Bolek II. Ta wytrzymała tylko do 77 minuty meczu, na szczęście udało się pożyczyć kolejny "balon" od kibiców. Do czasu zakupu nowej piłki, mecze będą rozgrywane piłką Gajdzika: Erazmem z Gajdendamu.

Gracz meczu: Danielovic


 
23 lipca 2006     11:30   2 x 45 min. + 10 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz1!11:114sMateusz Jagieła
Danielovic3s3Michał Jagieła
Karol2( 6:4 )3Gajdzik
Kluk1
rzuty karne:
 Krokus
Kołacz3( 3:1 ) Norbi

Przebieg meczu:

  1:0     1' Kołacz
  1:1     3' Danielovic (samobój po dośrodkowaniu Gajdzika)
  1:2     5' Michał Jagieła (po podaniu Gajdzika)
  2:2   10' Karol
  3:2   13' Kluk (po podaniu Jacek Hołysz)
  4:2   15' Jacek Hołysz
  4:3   19' Mateusz Jagieła
  5:3   27' Mateusz Jagieła (samobój po dośrodkowaniu Danielovica)
  5:4   32' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
  6:4   43' Danielovic

  7:4   63' Danielovic (po podaniu Kluka)
  8:4   68' Karol (po podaniu Kołacza)
  8:5   71' Mateusz Jagieła
  8:6   75' Gajdzik (po podaniu Norbiego)
  9:6   76' Kołacz
  9:7   78' Mateusz Jagieła
10:7   82' Kołacz (po podaniu Danielovica)
10:8   84' Michał Jagieła (po podaniu Gajdzika)
11:8   87' Danielovic
11:9   88' Mateusz Jagieła (po podaniu Gajdzika)
11:10 89' Gajdzik (po podaniu Michała Jagieły)
11:11 90' Gajdzik (po podaniu Mateusza Jagieły)

Gajdzik nie wykorzystał rzutu karnego
po faulu na nim przez Danielovica

Ten mecz przypominał spotkanie z poprzedniego dnia. Było równie upalnie i tak samo jak dzień wcześniej drużyna, która po przerwie prowadziła 8:4 pozwoliła przeciwnikom na doprowadzenie do wyrównania w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, mimo że na 3 minuty przed końcowym gwizdkiem prowadziła jeszcze... aż trzema bramkami! W nerwowej dogrywce nikomu nie udało się strzelić gola i zarządzono loterię o nazwie "rzuty karne". Kołacz, Jacek Hołysz, Kluk, Karol i Danielovic byli podczas strzelania karnych bezbłędni, natomiast zawodnicy przeciwnej drużyny trafili do bramki tylko raz, za sprawą Mateusza Jagieły (klip filmowy z serii rzutów karnych dostępny jest tutaj, brakuje jedynie przepięknego strzału Jacka Hołysza, po którym piłka odbiła się od obu słupków i wleciała do bramki. Plik 4,5 MB, niecenzuralne słowa!). Ozdobą spotkania były liczne podania "z piętki" Danielovica. Ten sam zawodnik dokonał również rzeczy niebywałej - wykonując aut rzucił piłkę tak mocno, że wpadła ona do bramki rywali. Ponieważ z piłką minęli się wszyscy zawodnicy w polu karnym, gola oczywiście nie uznano.

Gracz meczu: Gajdzik


 
24 lipca 2006     10:00   2 x 45 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz415:192sGrzegorz Nowak
Mateusz Jagieła74Babcia
Michał Jagieła ( 7:11 )4Karol
Danielovic3 1Krokus
Walkman    8Zbychu

Przebieg meczu:

  1:0     7' Danielovic
  1:1   10' Grzegorz Nowak
  2:1   15' Mateusz Jagieła
  2:2   19' Babcia
  3:2   22' Mateusz Jagieła
  3:3   25' Zbychu (po podaniu Karola)
  3:4   26' Zbychu (po podaniu Karola)
  3:5   27' Babcia
  3:6   28' Krokus (po podaniu Zbycha)
  4:6   29' Jacek Hołysz (po podaniu Mateusza Jagieły)
  4:7   30' Grzegorz Nowak (po podaniu Zbycha)
  5:7   31' Jacek Hołysz (po podaniu Michała Jagieły)
  5:8   32' Zbychu
  6:8   33' Jacek Hołysz (po podaniu Danielovica)
  6:9   34' Zbychu (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  7:9   38' Mateusz Jagieła (po podaniu Danielovica)
  7:10 44' Zbychu
  7:11 45' Zbychu (po podaniu Karola)

  8:11 58' Mateusz Jagieła (po podaniu Walkmana)
  8:12 61' Babcia
  9:12 63' Grzegorz Nowak (samobój po zagraniu Mateusza Jagieły)
  9:13 70' Karol (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  9:14 71' Karol
  9:15 77' Zbychu
  9:16 78' Zbychu (po podaniu Karola)
10:16 79' Mateusz Jagieła (po podaniu Danielovica)
10:17 82' Karol (po podaniu Zbycha)
11:17 84' Danielovic (po podaniu Mateusza Jagieły)
12:17 85' Mateusz Jagieła (po podaniu Danielovica)
13:17 86' Danielovic
13:18 87' Karol (po podaniu Babci)
13:19 88' Babcia (po podaniu Karola)
14:19 89' Jacek Hołysz (po podaniu Danielovica)
15:19 90' Mateusz Jagieła (po podaniu Danielovica)

Mateusz Jagieła obronił dwa rzuty karne
wykonywane przez Grzegorza Nowaka i Babcię
po zagraniach ręką w polu karnym przez Danielovica


Poniedziałkowy mecz rozgrywano już o 10, a mimo tego nie udało się uniknąć koszmarnego upału. Wpłynął on wyraznie na postawę formacji obronnych obu drużyn, bowiem w pierwszej połowie spotkania padło aż... 18 bramek - tu wypada przypomnieć, że w meczu, który odbył się zaledwie dwa tygodnie wcześniej w podobnych warunkach wynik do przerwy to zaledwie 1:1). Mecz był bardzo wyrównany przez pierwsze dwa kwadranse, kiedy to na jednobramkowe prowadzenie wychodziła co chwilę drużyna braci Jagieła. Potem ich rywale wzięli się do roboty, a w ataku wyróżniali się Zbychu, Karol i Babcia. Byli oni na tyle skuteczni, że na przerwę ich zespół schodził z czterobramkową przewagą. Po przerwie długo nie padał gol, aż w końcu o dwie bramki pokusiła się przegrywająca drużyna. Za ten krótki zryw została ona srodze skarcona przez przeciwników, którzy urządzili sobie ostre strzelanie i kilkanaście minut przed zakończeniem spotkania wygrywali już siedmioma trafieniami. Na dodatek nie zamierzali wcale na tym poprzestać i zapowiadał się pogrom, mimo że przed meczem to bracia Jagieła i ich koledzy byli faworytami (trzech zawodników na trzech czołowych miejscach czerwonego rankingu). Pogromu jednak nie było, dla przegrywającej drużyny pojawiła się nawet nadzieja na odwrócenie losów meczu w jego końcówce, ale ostatecznie straty udało się zminimalizować tylko do czterech bramek. Przeciwnicy byli wyraznie lepsi, konstruowali bardzo ładne akcje ofensywne (czasem zadanie ułatwiali im rywale, którzy tego dnia znacząco ustępowali pod względem kondycji fizycznej i często "snuli się" po boisku) i na wygraną po prostu zasłużyli.

Gracz meczu: Zbychu


 
25 lipca 2006     17:00   2 x 45 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz111:167Babcia
Michał Jagieła1 Krokus
Grzegorz Nowak2( 6:7 )1Norbi
Karol2 1Walkman
Rejczel5   7Zbychu

Przebieg meczu:

  0:1   22' Zbychu (po podaniu Norbiego)
  1:1   25' Rejczel (po podaniu Karola)
  2:1   26' Rejczel
  3:1   27' Grzegorz Nowak (po podaniu Karola)
  3:2   28' Babcia
  3:3   29' Zbychu (po podaniu Norbiego)
  4:3   34' Rejczel (po podaniu Karola)
  4:4   38' Zbychu (po podaniu Babci)
  4:5   39' Zbychu (po podaniu Walkmana)
  4:6   42' Zbychu (po podaniu Babci)
  5:6   43' Michał Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
  5:7   44' Babcia
  6:7   45' Grzegorz Nowak

  6:8   47' Zbychu
  6:9   51' Babcia (po podaniu Zbycha)
  7:9   52' Karol
  7:10 53' Babcia (po podaniu Zbycha)
  7:11 54' Babcia (po podaniu Zbycha)
  7:12 55' Babcia
  8:12 58' Rejczel
  9:12 68' Karol (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  9:13 78' Babcia (po podaniu Krokusa)
10:13 79' Jacek Hołysz (po podaniu Michała Jagieły)
11:13 84' Rejczel
11:14 85' Walkman (po podaniu Babci)
11:15 88' Zbychu
11:16 90' Norbi (po podaniu Walkmana)


Skwar podczas poprzedniego meczu dokuczał graczom tak bardzo, że kolejne spotkanie zostało rozpoczęte popołudniu, kiedy to na boisko "trójki" pada cień okolicznych drzew. Był to dobry pomysł, warunki atmosferyczne tym razem nikomu nie przeszkadzały. Istniało co prawa ryzyko, że boisko będzie o tej porze zajęte, na szczęscie nikt inny nie kwapił się do gry na nim. Na początku obie drużyny grały uważnie w obronie, przez co pierwsza bramka padła dopiero po 22 minutach. Przegrywająca drużyna odpowiedziała trzema bramkami strzelonymi w... 90 sekund! Rywale bardzo szybko wyrównali, a mecz znów zrobił się zacięty. Na początku drugiej połowy po kilku dwójkowych akcjach Zbychu i Babcia całkowicie "rozmontowali" formacje obronne przeciwników, strzelając pięć goli w jedenaście minut. Przegrywający zespół próbował nawiązać walkę, ale stratę udało się zniwelować do zaledwie dwóch bramek na 10 minut przed końcem spotkania - brakowało skuteczności, szczególnie w licznych sytuacjach "sam na sam" z bramkarzem. Końcówka należała już zdecydowanie do prowadzącej drużyny, która dobiła rywali dokładając jeszcze trzy trafienia.

Gracz meczu: Babcia


 
26 lipca 2006     17:00   2 x 48 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz 13:146Babcia
Mateusz Jagieła23Gajdzik
Michał Jagieła3( 7:5 )3Karol
Grzegorz Nowak1 sKrokus
Danielovic4s    Walkman
Kołacz1   1sZbychu

Przebieg meczu:

  1:0   10' Danielovic (po podaniu Mateusza Jagieły)
  2:0   12' Zbychu (samobój po wyrzucie Jacka Hołysza)
  2:1   18' Babcia (po podaniu Zbycha)
  2:2   24' Babcia
  3:2   29' Danielovic (po podaniu Mateusza Jagieły)
  4:2   31' Michał Jagieła
  5:2   32' Krokus (samobój po wykopie Danielovica)
  5:3   36' Danielovic (samobój po dośrodkowaniu Gajdzika)
  6:3   40' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
  6:4   44' Gajdzik
  7:4   45' Grzegorz Nowak (po podaniu Kołacza)
  7:5   48' Karol (po podaniu Gajdzika)

  8:5   56' Kołacz
  8:6   58' Karol (po podaniu Krokusa)
  8:7   59' Babcia (po podaniu Krokusa)
  8:8   61' Babcia (po podaniu Gajdzika)
  9:8   63' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)
  9:9   65' Babcia (po podaniu Zbycha)
  9:10 69' Zbychu (po podaniu Karola)
10:10 82' Danielovic
11:10 84' Michał Jagieła
12:10 85' Mateusz Jagieła (po podaniu Danielovica)
13:10 86' Danielovic (po podaniu Grzegorza Nowaka)
13:11 87' Gajdzik (po podaniu Zbycha)
13:12 88' Karol (po podaniu Babci)
13:13 89' Gajdzik (po podaniu Babci)
13:14 94' Babcia (po podaniu Karola)


To spotkanie mogło się podobać. I to wcale nie dlatego, że padły w nim aż trzy bramki samobójcze (Zbychu, Krokus, Danielovic), co jest rekordem wszechczasów w LatoLidze. Po prostu obie drużyny walczyły z wielkim zapałem o zwycięstwo, zamieniając się co chwila prowadzeniem. Jednak ciut lepsze wrażenie sprawiał przez prawie całe spotkanie zespół 4b + rodzeństwo + Danielovic & Kołacz, który pięciokrotnie wychodził na trzybramkowe prowadzenie. Po raz ostatni sztuka ta udała się tej drużynie 8 minut przed końcowym gwizdkiem, ale potem rywale pokazali, jak się gra do końca - strzelili cztery gole nie tracąc żadnego, a to wystarczyło do wygrania tego zaciętego spotkania. W drugiej połowie doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Po zagraniu ręką w okolicach pola karnego został podyktowany rzut wolny dla przeciwników 4b. Bramkarz rozpoczął ustawianie muru, a tymczasem rywale w niesygnalizowany sposób rozpoczęli grę i strzelili gola - w tym momencie bramkarz i aż trzech zawodników z pola pokrzywdzonej drużyny byli wyłączeni z gry i w ogóle nie zwracali uwagi na to gdzie znajduje się piłka. Gola jednak uznano.

Gracz meczu: Babcia


 
27 lipca 2006     17:00   2 x 48 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz217:104Gajdzik
Mateusz Jagieła4 Głąbek
Michał Jagieła1( 8:3 )1Karol
Grzegorz Nowak3 1Krokus
Bartek4   1Norbi
Kołacz3   3Zielony

Przebieg meczu:

  1:0     1' Jacek Hołysz
  2:0     4' Jacek Hołysz (po podaniu Michała Jagieły)
  2:1     7' Zielony
  3:1   15' Bartek
  4:1   19' Grzegorz Nowak
  5:1   20' Mateusz Jagieła
  5:2   21' Zielony (po podaniu Karola)
  6:2   24' Kołacz (po podaniu Bartka)
  6:3   29' Gajdzik (po podaniu Karola)
  7:3   33' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)
  8:3   37' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)

  9:3   46' Bartek (rzut karny po zagraniu ręką przez Głąbka)
10:3   49' Mateusz Jagieła
10:4   51' Gajdzik (po podaniu Norbiego)
11:4   52' Bartek
12:4   57' Grzegorz Nowak (po podaniu Michała Jagieły)
12:5   63' Gajdzik (po podaniu Karola)
12:6   66' Gajdzik (po podaniu Norbiego)
13:6   72' Bartek (po podaniu Michała Jagieły)
14:6   75' Kołacz (po podaniu Bartka)
15:6   77' Kołacz (po podaniu Michała Jagieły)
15:7   80' Zielony
15:8   84' Norbi (po podaniu Gajdzika)
15:9   86' Karol (po podaniu Zielonego)
16:9   87' Michał Jagieła
16:10 89' Krokus
17:10 90' Grzegorz Nowak (po podaniu Michała Jagieły)


20 sekund po rozpoczęciu spotkania kontuzji doznał Zbychu. Próbował kontynuować grę stając na bramce, jednak ból był zbyt duży. Zastąpił go przechodzący w tym czasie koło boiska Zielony, który grał już w lidze w czerwcu. Niestety kontuzja Zbycha była dla jego zespołu wielkim osłabieniem, co bezlitośnie wykorzystała drużyna braci Jagieła, w której w porównaniu z poprzednim dniem nastąpiła tylko jedna zmiana - drugiego w rankingu Danielovica zastąpił rozgrywający w tym sezonie swój pierwszy mecz Bartek, kuzyn Kołacza. Młody zawodnik zaskoczył chyba wszystkich swoim zaangażowaniem, sporą szybkością, opanowaniem piłki oraz... fenomenalną grą na bramce. Dlatego został wybrany graczem meczu, mimo że do tego tytułu aspirował również Michał Jagieła, który zaliczył aż siedem asyst, wyrównując w ten sposób rekord swojego brata oraz Artura Chapskiego. Sam mecz nie był zbyt porywający, gra toczyła się w zasadzie do jednej bramki. Przegrywająca drużyna miała co prawda swoje okazje, ale brak zgrania oraz niedokładność nie pozwoliły na odniesienie sukcesu w ataku. W obronie robił co mógł Głąbek, ale nie pozwoliło to na ustrzeżenie się kilku koszmarnych błędów, po których padały kuriozalne bramki. To był szósty mecz pod rząd (kolejny rekord), dlatego przyszedł czas na jednodniową przerwę w rozgrywkach.

Gracz meczu: Bartek


 
29 lipca 2006     17:00   2 x 48 min.   SP Nr 3 (trawa)
Artur Chapski38:184Danielovic
Jacek Hołysz  Głąbek
Mateusz Jagieła3( 4:11 )5Karol
Michał Jagieła1  Norbi
Bartek1   5Rejczel
Kołacz    4Sikor

Przebieg meczu:

1:0     1' Artur Chapski
1:1     7' Danielovic
1:2     8' Sikor (po podaniu Danielovica)
1:3   14' Karol (po podaniu Sikora)
1:4   18' Karol
1:5   21' Danielovic (po podaniu Rejczela)
1:6   23' Karol
1:7   25' Rejczel (po podaniu Danielovica)
2:7   27' Michał Jagieła (po podaniu Kołacza)
3:7   30' Bartek (rzut karny po zagraniu ręką przez Norbiego)
3:8   31' Rejczel
3:9   36' Danielovic
3:10 38' Rejczel (po podaniu Karola)
3:11 46' Danielovic
4:11 47' Mateusz Jagieła

5:11 62' Mateusz Jagieła
6:11 65' Artur Chapski (po podaniu Jacka Hołysza)
7:11 76' Artur Chapski
8:11 81' Mateusz Jagieła
8:12 82' Sikor (po podaniu Rejczela)
8:13 84' Karol (po podaniu Sikora)
8:14 88' Sikor (po podaniu Karola)
8:15 90' Rejczel (po podaniu Karola)
8:16 92' Rejczel (po podaniu Karola)
8:17 93' Sikor (po podaniu Karola)
8:18 96' Karol


W drużynie "4b" zaszła tylko jedna zmiana w porównaniu z poprzednim spotkaniem - zamiast Grzegorza Nowaka wystąpił Artur Chapski. W składzie rywali zmieniło się za to aż czterech zawodników. I nagle okazało się, że zespół 4b, który w czwartek rozgromił przeciwników, z innymi rywalami nie radzi sobie zupełnie. Koszmarne błędy na bramce, fatalna skuteczność w ataku, a przede wszystkim naganna postawa defensywy sprawiły, że tuż przed przerwą było już 3:11... Potem jednak przegrywający zespół zaczął grać przyzwoicie - uważnie w obronie i mądrze w napadzie. Gdy ośmiobramkową stratę udało się zniwelować do trzybramkowej na 15 minut przed zakończeniem meczu, przeciwnicy zaczęli się obawiać, że zwycięstwo wymyka im się z rąk. Na ich szczęście drużynę 4b tak bardzo zafascynowało odrabianie strat i dokładanie kolejnych goli, że znów całkowicie zaniedbała formacje obronne, a przeciwnicy w ostatnich minutach meczu robili na cudzym polu karnym co tylko chcieli. Zwycięstwo zasłużone w pełni, na dodatek mogło być wyższe, gdyby nie pech i liczne słupki oraz poprzeczki.

Gracz meczu: Karol


 
30 lipca 2006     10:00   44 + 52 min.   SP Nr 3 (trawa)
Artur Chapski515:121Gajdzik
Jacek Hołysz  Głąbek
Grzegorz Nowak2( 4:4 )3Kandi
Danielovic5 4Karol
Zefir1   1Krokus
Żaba2   3Rejczel

Przebieg meczu:

  0:1     3' Karol
  0:2   13' Rejczel (po podaniu Karola)
  1:2   18' Grzegorz Nowak
  2:2   21' Zefir (po podaniu Artura Chapskiego)
  3:2   25' Danielovic (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  3:3   28' Rejczel
  3:4   33' Kandi (po podaniu Głąbka)
  4:4   43' Danielovic (po podaniu Artura Chapskiego)

  5:4   50' Grzegorz Nowak (po podaniu Artura Chapskiego)
  6:4   52' Artur Chapski (po podaniu Danielovica)
  7:4   58' Artur Chapski (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  7:5   62' Karol (po podaniu Kandiego)
  8:5   65' Danielovic
  9:5   70' Żaba (po podaniu Danielovica)
  9:6   71' Karol (po podaniu Rejczela)
10:6   73' Artur Chapski
10:7   74' Karol
10:8   76' Kandi
11:8   77' Danielovic
11:9   79' Krokus (po podaniu Gajdzika)
12:9   83' Żaba (po podaniu Grzegorza Nowaka)
13:9   84' Danielovic (po podaniu Jacka Hołysza)
13:10 85' Rejczel
14:10 86' Artur Chapski
14:11 88' Kandi
14:12 92' Gajdzik (po podaniu Rejczela)
15:12 95' Artur Chapski (po podaniu Grzegorza Nowaka)


Poranne niedzielne spotkanie było jubileuszowym, setnym punktowanym meczem w historii rozgrywek LatoLigi. Jacek Hołysz długo zastanawiał się nad sposobem efektownego uczczenia tej okazji, ale wyręczył go Głąbek, który pod koniec pierwszej połowy spotkania interweniował na bramce tak niefortunnie, iż pod uderzeniu szczęką w słupek zalał się krwią i nie obyło się bez wizyty na pogotowiu, gdzie założono mu dwa szwy na brodzie. Do tego czasu mecz był bardzo wyrównany i trudno było wytypować zwycięzcę. Niestety, kontuzja Głąbka oznaczała jednak dla jego drużyny grę w osłabieniu w drugiej części spotkania. Gdy przeciwnicy strzelili trzy bramki w osiem minut, wydawało się, że mecz zakończy się pogromem. Nic takiego jednak nie nastąpiło. Wygrywający zespół trochę zlekceważył rywali, któzy nawet w pięciu bardzo ambitnie atakowali - brak jednego zawodnika w ogóle nie odbił się negatywnie na ich sile ognia. Nie potrafili jednak uzupełnić luki w defensywie, dzięki czemu wygrywającemu zespołowi udawało się utrzymywać nieustannie bezpieczną, dwu- lub trzybramkową przewagę. Brawa należą się grającemu pierwszy mecz w tym sezonie Żabie, który był najpewniejszym graczem defensywy wygranego zespołu.

Gracz meczu: Żaba


 
31 lipca 2006     17:00   2 x 45 min.   SP Nr 3 (trawa)
Artur Chapski211:92Michał Jagieła
Jacek Hołysz12Karol
Mateusz Jagieła4( 4:2 ) Krokus
Kania4 1Norbi
Krzaku    4Zefir

Przebieg meczu:

  1:0 12' Mateusz Jagieła
  1:1 21' Zefir (po podaniu Karola)
  2:1 22' Artur Chapski (po podaniu Mateusza Jagieły)
  3:1 23' Artur Chapski (po podaniu Mateusza Jagieły)
  3:2 25' Michał Jagieła
  4:2 37' Mateusz Jagieła (po podaniu Artura Chapskiego)

  5:2 54' Jacek Hołysz
  6:2 55' Kania (po podaniu Krzaka)
  6:3 50' Zefir (po podaniu Michała Jagieły)
  7:3 52' Mateusz Jagieła (po podaniu Kanii)
  7:4 58' Zefir (po podaniu Karola)
  8:4 61' Kania (po podaniu Krzaka)
  9:4 62' Kania
10:4 63' Mateusz Jagieła (po podaniu Kanii)
10:5 64' Norbi
10:6 69' Zefir
11:6 75' Kania (po podaniu Mateusza Jagieły)
11:7 76' Michał Jagieła (po podaniu Norbiego)
11:8 85' Karol (po podaniu Michała Jagieły)
11:9 87' Karol


Niewiele brakowało, a znów odbyłby się mecz z nierównymi składami, ale w dosłownie w ostatniej chwili udało się zwerbować na mecz Kanię, absolutnego debiutanta w LatoLidze. Nowy zawodnik zaprezentował się z bardzo dobrej strony, szczególnie w drugiej połowie spotkania. Dobre wrażenie zrobił również Michał Jagieła, który jakby wyszedł z cienia swojego brata dzięki przydzieleniu obu zawodników do różnych drużyn - zawodnicy przecierali oczy ze zdumienia widząc rajdy "Kiełka" oraz jego motywację do gry. Mecz był ładny, obie strony stwarzały mnóstwo sytuacji podbramkowych, ale Mateusz Jagieła i jego koledzy strzelali o wiele celniej, niż rywale. Ci zmarnowali mnóstwo okazji do zmiany niekorzystnego rezultatu, trzeba jednak podkreślić znakomitą postawę obrony oraz bramkarzy wygranego zespołu, którzy swoją ofiarnością nieraz wpędzali przeciwników w kompleksy. O wyniku zdecydowało jednak tak naprawdę szczęście, dlatego kolejny mecz będzie praktycznie rewanżem w bardzo podobnych składach.

Gracz meczu: Mateusz Jagieła


 
1 sierpnia 2006     17:00   2 x 49 min.   Gimnazjum Nr 1
Artur Chapski211:82Gajdzik
Jacek Hołysz13Karol
Mateusz Jagieła3( 2:5 )1Kościuszko
Michał Jagieła1  Krokus
Piotr Jasiołek2    Marian
Maciej Kiciński1 1Norbi
Kania1   1Zefir

Przebieg meczu:

  0:1   4' Kościuszko (po podaniu Zefira)
  1:1 9' Artur Chapski (po podaniu Kanii)
  1:2 12' Karol (po podaniu Zefira)
  1:3 15' Norbi (po podaniu Krokusa)
  2:3 35' Piotr Jasiołek
  2:4 39' Gajdzik (po podaniu Mariana)
  2:5 42' Gajdzik (po podaniu Karola)

  3:5 57' Maciej Kiciński (po podaniu Mateusza Jagieły)
  3:6 59' Zefir (po podaniu Karola)
  4:6 61' Artur Chapski
  5:6 65' Mateusz Jagieła (po podaniu Artura Chapskiego)
  6:6 71' Mateusz Jagieła
  7:6 73' Piotr Jasiołek (po podaniu Mateusza Jagieły)
  8:6 81' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)
  9:6 88' Jacek Hołysz (po podaniu Kanii)
10:6 90' Kania (po podaniu Jacka Hołysza)
10:7 92' Karol
11:7 94' Michał Jagieła (po podaniu Macieja Kicińskiego)
11:8 98' Karol (po podaniu Gajdzika)


Mecz z 1-go sierpnia odbył się... przy ulicy 1-go Sierpnia, gdyż boisko przy "trójce" było zajęte. Po raz pierwszy od prawie miesiąca w spotkaniu wystąpiło aż czternastu zawodników. Skutkowało to sporym tłokiem na boisku, ale i lepiej funkcjonowały dzięki temu formacje obronne. Pierwsza połowa zakończyła się więc dość niskim wynikiem - 4b+Kania przegrywali aż trzema bramkami, z czego jedna padła po kuriozalnym błędzie Jacka Hołysza - wykonując rzut z autu podał piłkę do przeciwnika. W drugiej połowie przegrywający zespół w imponującym stylu wziął się za odrabianie strat i ze stanu 3:6 doprowadził do przewagi 10:6. Przeciwnicy podrażnieni taki obrotem spraw próbowali desperacko wyrównać, ale razili nieskutecznością, a także... egoizmem - w kluczowych momentach brakowało po prostu podań. A drużyna 4b kontrolowała do końca przebieg meczu i zwycięstwa sobie odebrać nie dała.

Gracz meczu: Mateusz Jagieła


 
2 sierpnia 2006     10:00   2 x 48 min. + 3 min.   SP Nr 3 (trawa)
Artur Chapski212:112Piotr Jasiołek
Jacek Hołysz 3Kania
Mateusz Jagieła2( 4:6 )4Karol
Michał Jagieła  sKrzaku
Maciej Kiciński6   1Marian
Grzegorz Nowak1   1Norbi

Przebieg meczu:

  0:1     1' Karol
  0:2     7' Kania (po podaniu Karola)
  0:3   11' Piotr Jasiołek (po podaniu Kanii)
  0:4   16' Norbi
  1:4   17' Artur Chapski
  2:4   23' Mateusz Jagieła (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  2:5   34' Karol (po podaniu Kanii)
  2:6   36' Kania (po podaniu Piotra Jasiołka)
  3:6   44' Artur Chapski (po podaniu Mateusza Jagieły)
  4:6   45' Maciej Kiciński

  4:7   49' Karol (po podaniu Krzaka)
  4:8   51' Karol (po podaniu Mariana)
  5:8   67' Maciej Kiciński (po podaniu Jacka Hołysza)
  6:8   68' Maciej Kiciński (po podaniu Mateusza Jagieły)
  7:8   70' Maciej Kiciński
  8:8   72' Maciej Kiciński (po podaniu Michała Jagieły)
  9:8   73' Maciej Kiciński (po podaniu Jacka Hołysza)
10:8   75' Mateusz Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
10:9   82' Marian (po podaniu Kanii)
11:9   86' Krzaku (samobój po strzale Artura Chapskiego)
11:10 87' Kania (po podaniu Piotra Jasiołka)
11:11 93' Piotr Jasiołek (po podaniu Kanii)
12:11 99' Grzegorz Nowak


Były obawy, że z powodu padającego całą noc deszczu nie uda się rozegrać spotkania, ale poranna inspekcja murawy potwierdziła przydatność obiektu do meczu. Podobnie jak dzień wcześniej, naprzeciw siebie stanęły drużyny "4b+rodzeństwo" oraz "Inni Gracze". Ten drugi zespół został poważnie wzmocniony, między innimi Kanią, Krzakiem i Piotrem Jasiołkiem. W szesnastej minucie było już jednak jasne, że wzmocnienia były zbyt potężne - Janek i spółka prowadzili wtedy 4:0. Potem utrzymywali przewagę (6:2, 8:4), a rywale sprawiali wrażenie dzieci błądzących we mgle. Wszystko zaczęło się jednak zmieniać po 67 minucie spotkania. Kilka serii krótkich, nierzadko przepięknych podań całej drużyny, a po nich pięć precyzyjnych strzałów Macieja Kicińskiego - a to wszystko w zaledwie 6 minut! Co za nokaut! Drużyna 4b prowadziła do 93 minuty, wtedy przeciwnicy zdołali wyrównać. W dogrywce oba zespoły stawały przed szansami strzelenia złotego gola. Bramkę zdobył w końcu Grzegorz Nowak. A zwyciężając w tym meczu jego drużyna pokazała niesamowity charakter.

Gracz meczu: Maciej Kiciński


 
3 sierpnia 2006     10:00   2 x 49 min.   SP Nr 3 (trawa)
Artur Chapski116:6 Piotr Jasiołek
Jacek Hołysz1 Gęsior
Mateusz Jagieła5( 7:3 )1Kania
Michał Jagieła4 2Karol
Kołacz1   1Krzaku
Rejczel4 2Marian
Zefir     Norbi

Przebieg meczu:

  1:0   1' Jacek Hołysz (po podaniu Kołacza)
  2:0   7' Rejczel (po podaniu Michała Jagieły)
  3:0   9' Kołacz (po podaniu Rejczela)
  4:0 11' Rejczel (po podaniu Mateusza Jagieły)
  4:1 13' Kania (rzut karny po zagraniu ręką przez Mateusza Jagiełę)
  4:2 18' Karol (po podaniu Krzaka)
  5:2 36' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)
  6:2 38' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)
  6:3 42' Krzaku (po podaniu Piotra Jasiołka)
  7:3 49' Mateusz Jagieła (po podaniu Michała Jagieły)

  8:3 52' Michał Jagieła
  9:3 72' Artur Chapski (po podaniu Kołacza)
10:3 74' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)
11:3 76' Rejczel
11:4 78' Marian (po podaniu Kanii)
12:4 84' Mateusz Jagieła (po podaniu Artura Chapskiego)
12:5 86' Marian
13:5 88' Mateusz Jagieła
14:5 89' Michał Jagieła (po podaniu Kołacza)
14:6 93' Karol (po podaniu Kanii)
15:6 96' Rejczel
16:6 98' Michał Jagieła (po podaniu Mateusza Jagieły)


Po raz pierwszy w meczu na "trójce" wzięło udział aż czternastu zawodników, przez co na boisku panował spory tłok. Jedna z drużyn wystąpiła w prawie identycznym składzie jak dzień wcześniej, została uzupełniona jedynie debiutującym w lidze Gęsiorem. W drużynie przeciwnej zabrakło najlepszego poprzedniego dnia Macieja Kicińskiego oraz strzelca złotej bramki - Grzegorza Nowaka. Zostali oni jednak zastąpieni równie wartościowymi zawodnikami, więc zapowiadał się kolejny wyrównany mecz. Tymczasem zespół, który dzień wcześniej wygrywał 4:0 po szesnastu minutach, tym razem przegrywał taką samą różnicą już w 11 minucie... Brakowało ambicji, woli walki, szybkości, precyzji - dobre wrażenie robił chyba tylko Krzaku, który był dosłownie wszędzie (wspiął się nawet na drzewo, by strącić piłkę, która zatrzymała się między gałęziami po strzale Mateusza Jagieły). Zespół 4b w ataku robił co chciał (świetna współpraca braci Jagieła), a w obronie rywalom praktycznie na nic nie pozwalał Zefir. Ozdobą spotkania była bramka Jacka Hołysza strzelona... pupą.

Gracz meczu: Mateusz Jagieła


 
4 sierpnia 2006     10:30   2 x 45 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz318:132Artur Chapski
Michał Jagieła33Mateusz Jagieła
Danielovic3s( 8:5 )4Grzegorz Nowak
Rejczel8 2Karol
Zefir1s  Krokus

Przebieg meczu:

  0:1     1' Zefir (samobój po dośrodkowaniu Karola)
  1:1     6' Rejczel (po podaniu Jacka Hołysza)
  2:1     7' Rejczel (po podaniu Michała Jagieły)
  3:1     8' Michał Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
  3:2   10' Mateusz Jagieła (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  4:2   12' Jacek Hołysz (po podaniu Michała Jagieły)
  5:2   13' Rejczel
  6:2   15' Rejczel
  6:3   18' Mateusz Jagieła
  7:3   19' Rejczel (po podaniu Zefira)
  7:4   40' Danielovic (samobój po dośrodkowaniu Grzegorza Nowaka)
  7:5   42' Artur Chapski
  8:5   45' Michał Jagieła (po podaniu Danielovica)

  8:6   47' Karol (po podaniu Krokusa)
  9:6   50' Rejczel (po podaniu Michała Jagieły)
  9:7   58' Grzegorz Nowak (po podaniu Mateusza Jagieły)
10:7   60' Danielovic
10:8   63' Grzegorz Nowak (po podaniu Mateusza Jagieły)
11:8   66' Jacek Hołysz
12:8   67' Danielovic (po podaniu Zefira)
12:9   69' Karol
13:9   71' Danielovic
13:10 72' Mateusz Jagieła (po podaniu Karola)
14:10 73' Rejczel
14:11 75' Artur Chapski (po podaniu Grzegorza Nowaka)
15:11 76' Rejczel (po podaniu Zefira)
16:11 77' Michał Jagieła (po podaniu Danielovica)
16:12 83' Grzegorz Nowak
17:12 85' Jacek Hołysz (po podaniu Michała Jagieły)
17:13 87' Grzegorz Nowak (po podaniu Mateusza Jagieły)
18:13 90' Zefir (po podaniu Jacka Hołysza)


Siódme spotkanie z rzędu - absolutny rekord LatoLigi. A indywidualnie rekord ten ustanowili dodatkowo Artur Chapski, Jacek Hołysz i Karol. Ten ostatni był zresztą jedynym zawodnikiem z drużyny, która grała dzień wcześniej, bowiem przemęczenie dało o sobie znać bardzo wielu osobom. Niewiele jednak brakowało, aby spotkanie w ogóle się nie odbyło - ulewne deszcze, które "nawiedziły" Stalową Wolę w nocy sprawiły, że boisko SP Nr 3 pokryło się sporymi i licznymi kałużami, które uniemożliwiały normalną grę. Organizator meczu postanowił więc sprawdzić, jak wygląda sytyuacja na innych boiskach - okazało się, że do gry nadaje się boisko dawnej "szóstki". Tam też przenieśli się zawodnicy, choć transport sprawił niemało problemów. Składy zostały całkowicie przemieszane, niektórzy zawodnicy grali ze sobą po raz pierwszy od dłuższego czasu - i choć widać było braki w zgraniu, tempo sptotkania było wysokie. Mimo szybko straconej bramki, przewagę mieli Hołek, Kiełek, Danielovic, Zefir i Rejczel. Ten ostatni strzelił 5 goli w 13 minut i zapowiadał się pogrom drużyny Mateusza Jagieły. Jego zespół nawiązał jednak walkę (pomogły w tym również 2 bramki samobójcze strzelone przez rywali jeszcze w pierwszej połowie), a jego strata wynosiła przez większą część meczu góra 2-3 bramki. Jednak pod koniec prowadząca drużyna jeszcze bardziej "przycisnęła" i wiadomo już było, że straty są nie do odrobienia. Po maratonie 13 meczów w 14 dni przyszedł czas na kilkudniową przerwę.

Gracz meczu: Rejczel


 
12 sierpnia 2006     16:30   2 x 45 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz113:92Artur Chapski
Piotr Hołysz32Michał Chapski
Michał Jagieła2( 4:1 )3Kandi
Budzuś  2Karol
Rejczel5  Krokus
Zefir2  Zbychu

Przebieg meczu:

  1:0  16' Zefir (po podaniu Piotra Hołysza)
  2:0  23' Piotr Hołysz
  3:0  26' Rejczel
  4:0  34' Jacek Hołysz (po podaniu Zefira)
  4:1  44' Michał Chapski

  5:1  47' Rejczel
  5:2  48' Artur Chapski (po podaniu Kandiego)
  6:2  49' Rejczel
  6:3  50' Kandi (karny po zagraniu ręką przez Rejczela)
  7:3  52' Zefir (po podaniu Jacka Hołysza)
  7:4  55' Michał Chapski (po podaniu Artura Chapskiego)
  8:4  57' Michał Jagieła (po podaniu Budzusia)
  9:4  69' Piotr Hołysz
10:4  70' Rejczel (po podaniu Michała Jagieły)
11:4  71' Rejczel (po podaniu Michała Jagieły)
11:5  73' Kandi (po podaniu Karola)
11:6  82' Karol
11:7  84' Artur Chapski (po podaniu Kandiego)
11:8  86' Karol (po podaniu Zbycha)
12:8  87' Michał Jagieła
12:9  89' Kandi (po podaniu Karola)
13:9  90' Piotr Hołysz (po podaniu Michała Jagieły)


Po siedmiodniowej przerwie wznowiono rozgrywki - niestety zabraknie w nich prawdopodobnie dwóch czołowych graczy rankingu - Mateusza Jagieły i Danielovica. Nie przeszkodziło to jednak pozostałym zawodnikom stworzyć fascynującego widowiska. W pierwszej połowie były słupki, poprzeczki - brakowało jedynie bramek, bo pierwsza padła dopiero po kwadransie gry. Prowadzenie 4:0 mogło sugerować, że drużyna braci Hołyszów ma miażdzącą przewagę - nic z tych rzeczy, rywale konstruowali więcej akcji ofensywnych, ale prześladował ich nieprawdopodobny pech, piłka po prostu nie chciała wpaść do bramki przeciwników, zrobiła to dopiero na minutę przed zakończeniem pierwszej połowy po zaskakującym strzale Michała Chapskiego. W drugiej połowie było już trochę lepiej, ale prowadzący zespół nie zamierzał odpuszczać i w pewnym momencie wygrywał już siedmioma trafieniami. Bracia Chapscy i ich koledzy z drużyny straty zniwelowali potem nawet do trzech bramek, niczego więcej osiągnąć jednak nie zdołali.

Gracz meczu: Rejczel


 
13 sierpnia 2006     11:00   2 x 45 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz215:123Michał Jagieła
Piotr Hołysz44Kandi
Budzuś ( 9:6 )2Karol
Rejczel8  Krokus
Zefir1 3Sikor

Przebieg meczu:

  1:0     5' Zefir
  1:1     8' Sikor (po podaniu Krokusa)
  2:1     9' Jacek Hołysz (po podaniu Zefira)
  2:2   11' Karol (po podaniu Michała Jagieły)
  3:2   14' Piotr Hołysz (po podaniu Rejczela)
  4:2   16' Piotr Hołysz (po podaniu Rejczela)
  4:3   20' Michał Jagieła (po podaniu Kandiego)
  4:4   22' Sikor
  4:5   24' Kandi
  5:5   28' Rejczel (karny po zagraniu ręką przez Krokusa)
  6:5   31' Rejczel (po podaniu Jacka Hołysza)
  7:5   36' Jacek Hołysz (po podaniu Piotra Hołysza)
  8:5   40' Piotr Hołysz (po podaniu Rejczela)
  9:5   42' Piotr Hołysz (po podaniu Rejczela)
  9:6   45' Kandi (po podaniu Karola)

  9:7   51' Sikor (po podaniu Karola)
  9:8   56' Michał Jagieła (po podaniu Karola)
10:8   61' Rejczel (po podaniu Piotra Hołysza)
11:8   63' Rejczel (po podaniu Piotra Hołysza)
11:9   64' Kandi
12:9   67' Rejczel (po podaniu Zefira)
12:10 70' Michał Jagieła (po podaniu Kandiego)
13:10 76' Rejczel (po podaniu Zefira)
13:11 79' Kandi (po podaniu Karola)
13:12 82' Karol (po podaniu Michała Jagieły)
14:12 85' Rejczel
15:12 88' Rejczel (po podaniu Piotra Hołysza)

Jacek Hołysz obronił rzut karny wykonywany przez Kandiego
po zagraniu ręką w polu karnym przez Rejczela
Krokus nie wykorzystał rzutu karnego po faulu Rejczela w polu karnym


Wiele osób wątpiło w to, czy mecz się odbędzie - bracia Chapscy zostali nawet w domu i na boisku trójki się nie pojawili. A wszystko przez padający cały poranek deszcz. Okazało się jednak, że lekko zroszona murawa jest w idealnym stanie, a tuż przed pierwszym gwizdkiem na niebie pojawiło się słońce - przez całe spotkanie na zawodników nie spadła więc ani kropla z chmur. Początek spotkania był bardzo zacięty, obie drużyny sporo się nabiegały, obejmując na zmianę prowadzenie. Pod koniec pierwszej odsłony meczu przewagę uzyskała jednak drużyna braci Hołyszów i choć w drugiej połowie rywale mocno naciskali, to wygrywającemu zespołowi udawało się utrzymywać skromną, dwubramkową przewagę - głównie dzięki wspaniałej współpracy Rejczela (trzeci raz z rzędu został graczem meczu) oraz Piotra Hołysza (najlepszy jego mecz w sezonie) - po ich akcjach padła prawie połowa bramek dla ich drużyny. Kto wie, jak potoczyłyby się jednak losy tego spotkania, gdyby przegrany team wykorzystał dwa rzuty karne. Podczas "zgrupowania" na trójce zawodnikom towarzyszyła kamera Sikora, który nakręcił krótki film o najlepszych rozgrywkach piłkarskich w mieście.

Gracz meczu: Rejczel


 
14 sierpnia 2006     18:00   2 x 40 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz19:138Artur Chapski
Gajdzik31Michał Chapski
Krokus3( 3:8 )3Kandi
Sikor2 1Norbi

Przebieg meczu:

0:1     3' Artur Chapski (po podaniu Kandiego)
0:2     8' Artur Chapski
1:2     9' Jacek Hołysz
1:3   20' Norbi
2:3   26' Krokus
2:4   28' Artur Chapski (po podaniu Kandiego)
2:5   32' Michał Chapski (po podaniu Kandiego)
2:6   37' Artur Chapski (po podaniu Michała Chapskiego)
2:7   38' Artur Chapski
3:7   39' Sikor (po podaniu Jacka Hołysza)
3:8   40' Artur Chapski (po podaniu Kandiego)

3:9   57' Artur Chapski (po podaniu Norbiego)
4:9   69' Gajdzik (po podaniu Krokusa)
5:9   70' Krokus (po podaniu Jacka Hołysza)
5:10 71' Kandi (po podaniu Norbiego)
6:10 73' Gajdzik (po podaniu Krokusa)
7:10 82' Krokus
7:11 84' Kandi (po podaniu Michała Chapskiego)
8:11 86' Gajdzik (po podaniu Krokusa)
8:12 87' Artur Chapski
9:12 89' Sikor
9:13 90' Kandi


Tego meczu miało nie być. Spotkanie planowane pierwotnie na godzinę 11 zostało odwołane (pierwszy taki przypadek w tym sezonie) z powodu ulewnego deszczu, który zalał boisko "trójki" oraz dawnej "szóstki". Jednak po tym jak popołudniu się rozpogodziło, Jacek Hołysz dokonał oględzin boiska Gimnazjum Nr 1 i postanowił zorganizować jednak mecz, gdyż asfaltowa nawierzchnia prawie całkowicie wyschła. Mecz udało się zorganizować z trudem, wystąpiło w nim zaledwie ośmiu zawodników - stąd też bardzo eksperymentalne składy. Eksperyment ten pod koniec drugiej połowy fatalnie kończył się dla drużyny Jacka Hołysza, Gajdzika, Krokusa i Sikora, bowiem rywale mieli miażdzącą wręcz przewagę i z zimną krwią wykorzystywali głupie błędy przeciwników. W drugiej połowie gra trochę się wyrównała, ale ani przez chwilę nie ulegało wątpliwości, że to bracia Chapscy, Kandi i Norbi wygrają to spotkanie. W przegranej drużynie warto jednak pochwalić Krokusa, który zagrał świetny mecz.

Gracz meczu: Artur Chapski


 
15 sierpnia 2006     12:00   2 x 48 min.   Gimnazjum Nr 1
Artur Chapski 8:122Gęsior
Jacek Hołysz 3Karol
Grzegorz Nowak3( 3:6 )3Kołacz
Paweł Szadorski3s  Krokus
Zefir2  Norbi
Żaba  3Zbychu

Przebieg meczu:

  1:0   10' Paweł Szadorski (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  2:0   15' Paweł Szadorski (po podaniu Grzegorza Nowaka)
  3:0   16' Grzegorz Nowak (po podaniu Zefira)
  3:1   24' Karol (po podaniu Kołacza)
  3:2   25' Gęsior (po podaniu Zbycha)
  3:3   27' Kołacz (po podaniu Krokusa)
  3:4   34' Zbychu (po podaniu Karola)
  3:5   41' Gęsior (po podaniu Zbycha)
  3:6   48' Zbychu (karny po zagraniu ręką przez Zefira)

  3:7   52' Kołacz (po podaniu Karola)
  3:8   54' Karol (po podaniu Kołacza)
  4:8   56' Grzegorz Nowak
  5:8   62' Grzegorz Nowak
  6:8   67' Zefir (po podaniu Artura Chapskiego)
  7:8   68' Paweł Szadorski (po podaniu Żaby)
  8:8   78' Zefir
  8:9   80' Kołacz (po podaniu Zbycha)
8:10   82' Paweł Szadorski (samobój po rzucie z autu Kołacza)
8:11   85' Karol (po podaniu Kołacza)
8:12   91' Zbychu (po podaniu Karola)


W spotkaniu, w którym wzięło udział dwunastu zawodników, tylko czterech brało udział w poprzednim meczu. Brak zgrania nie przeszkadzał jednak drużynie 4b wzmocnionej przez Zefira i Żabę w uzyskaniu trzybramkowego prowadzenia już po kwadransie gry - rywale gubili się w obronie i nie potrafili przecinać doskonałych krótkich podań. Potem jednak w tym doskonale funkcjonującym mechanizmie coś się zepsuło. A przegrywający zespoł strzelił aż osiem bramek z rzędu, tracąc kolejnego gola dopiero po... czterdziestu minutach. 4b+reszta nie mieli jednak zamiaru składać broni i dzięki heroicznej postawie Zefira w obronie oraz zimnej krwi Grzegorza Nowaka doprowadzili do wyrównania! Końcówka to popis Kołacza i jego kolegów oraz strzelecka niemoc m.in. Jacka Hołysza, Pawła Szadorskiego i Zefira. Ten ostatni mimo wszystko zasłużył na wielkie brawa, bo zostawił na boisku wiele zdrowia. Rywale jednak byli lepsi i zasłużenie wygrali.

Gracz meczu: Kołacz


 
19 sierpnia 2006     14:00   2 x 49 min.   SP Nr 3 (trawa)
Artur Chapski18:131Budzuś
Jacek Hołyszss3 Gajdzik
Michał Jagieła ( 3:6 )2Kołacz
Maciej Kiciński1  Krokus
Paweł Szadorski   Radek
Kuzyn2 5Rejczel
Obojętny1 3Szympans

Przebieg meczu:

  0:1   15' Budzuś
  1:1   18' Kuzyn (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  1:2   27' Kołacz (po podaniu Radka)
  2:2   33' Jacek Hołysz (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  2:3   39' Szympans (po podaniu Gajdzika)
  2:4   44' Szympans (po podaniu Kołacza)
  2:5   45' Jacek Hołysz (samobój po wrzutce Radka)
  3:5   47' Maciej Kiciński
  3:6   49' Rejczel

  4:6   52' Kuzyn (po podaniu Jacka Hołysza)
  4:7   60' Rejczel (po podaniu Gajdzika)
  4:8   68' Jacek Hołysz (samobój po strzale Kołacza)
  4:9   71' Rejczel
  5:9   79' Obojętny
  6:9   83' Artur Chapski (po podaniu Jacka Hołysza)
  7:9   86' Jacek Hołysz (po podaniu Artura Chapskiego)
  7:10 88' Rejczel (po podaniu Krokusa)
  8:10 89' Jacek Hołysz (po podaniu Artura Chapskiego)
  8:11 91' Rejczel (po podaniu Radka)
  8:12 92' Kołacz
  8:13 98' Szympans


Po trzydniowej przerwie udało się zebrać aż czternastu graczy, którzy stworzyli naprawdę ładne widowisko. Przez pierwszy kwadrans na boisku panował spory chaos spowodowany tłokiem, ale zaskakująca (i jakże piękna) bramka Budzusia uspokoiła grę. Drużyna złożona z graczy klasy 4b (3), ich rodzeństwa (2) i kuzynów (2) szybko wyrównała, ale pod koniec pierwszej połowy zaczęła popełniać coraz więcej błędów w obronie, a ich ukoronowaniem był kuriozalny samobój Jacka Hołysza, który przy próbie wybijania piłki spod nóg napastnika w pełnym biegu założył siatkę własnemu bramkarzowi. W drugiej połowie spotkania zrobiło się nawet 4:9, a Jacek Hołysz wbił sobie kolejnego, znów przedziwnego gola nieszczęśliwie interweniując po wysokim lobie Kołacza z jego pola karnego. Hołek częsciowo uratował swój honor strzelając trzy bramki i dwukrotnie asystując, ale pogoń za przeciwnikami na nic się nie zdała, bo w drużynie rywali atut wzrostu skrzętnie wykorzystał Rejczel, który w drugiej połowie aż trzy gole strzelił głową. Spotkanie rozegrano "Polpakiem", nową piłką Jacka Hołysza.

Gracz meczu: Rejczel


 
20 sierpnia 2006     11:00   2 x 45 min.   SP Nr 3 (trawa)
Artur Chapski18:10 Michał Jagieła
Jacek Hołysz21Karol
Kania2( 3:3 ) Krokus
Kołaczs 2Norbi
Stachu2 6sSzympans

Przebieg meczu:

  1:0     3' Kania (po podaniu Artura Chapskiego)
  1:1     6' Kołacz (samobój po rzucie z autu Michała Jagieły)
  2:1   10' Stachu
  3:1   12' Artur Chapski
  3:2   26' Szympans (po podaniu Norbiego)
  3:3   32' Szympans (po podaniu Michała Jagieły)

  4:3   46' Jacek Hołysz
  4:4   47' Norbi (po podaniu Michała Jagieły)
  5:4   56' Stachu (po podaniu Jacka Hołysza)
  5:5   57' Szympans (po podaniu Karola)
  6:5   62' Kania
  6:6   69' Szympans (po podaniu Karola)
  6:7   74' Norbi (po podaniu Szympansa)
  6:8   79' Karol (po podaniu Michała Jagieły)
  7:8   82' Jacek Hołysz (po podaniu Kołacza)
  7:9   87' Szympans (po podaniu Norbiego)
  8:9   88' Szympans (samobój po podaniu Jacka Hołysza)
  8:10 90' Szympans (po podaniu Michała Jagieły)


Po pięciu zawodników w drużynie - to idealne zestawienie na mecze na trójce. Spotkanie było niesamowicie zacięte. Początek należał co prawda do Hołka, Chapera, Kanii, Kołacza i Stacha, gdyż prowadzili 3:1 już w dwunastej minucie, ale potem "obudził" się Szympans, który doprowadził do wyrównania. Przez kolejne pół godziny obie drużyny toczyły wyrównany bój, a mecz mógł się podobać - Michał Jagieła idealnie wykonywał rzuty z autu, Jacek Hołysz wyczyniał cuda na bramce, a Szympans czarował dryblingami. Ten ostatni zawodnik przy wydatnej pomocy kolegów przechylił szalę zwycięstwa na korzyść jego drużyny, a w ostatnich sekundach tego spotkania strzelił tysięcznego gola w tym sezonie LatoLigi. Minutę wcześniej idealnej okazji na doprowadzenie do dogrywki nie wykorzystał Kołacz, który trafił w poprzeczkę bramki przeciwników.

Gracz meczu: Szympans


 
21 sierpnia 2006     11:00   2 x 45 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz28:189Piotr Jasiołek
Paweł Szadorski22Kania
Karol1( 5:10 )1Krokus
Mentor2 1Norbi
Szympans1 5Zbychu

Przebieg meczu:

  1:0     4' Jacek Hołysz
  1:1     5' Zbychu (po podaniu Kanii)
  1:2     6' Piotr Jasiołek (po podaniu Zbycha)
  2:2     8' Jacek Hołysz (po podaniu Pawła Szadorskiego)
  2:3     9' Piotr Jasiołek (po podaniu Zbycha)
  2:4   13' Kania
  2:5   14' Kania (po podaniu Zbycha)
  3:5   16' Mentor (po podaniu Pawła Szadorskiego)
  4:5   20' Karol
  5:5   25' Paweł Szadorski
  5:6   38' Piotr Jasiołek (po podaniu Kanii)
  5:7   40' Piotr Jasiołek
  5:8   42' Zbychu
  5:9   43' Piotr Jasiołek (po podaniu Zbycha)
  5:10 45' Zbychu

  5:11 48' Zbychu (po podaniu Piotra Jasiołka)
  5:12 53' Piotr Jasiołek
  6:12 57' Paweł Szadorski
  6:13 64' Norbi (po podaniu Kanii)
  7:13 65' Mentor (po podaniu Szympansa)
  7:14 66' Piotr Jasiołek (po podaniu Norbiego)
  7:15 71' Krokus (po podaniu Norbiego)
  8:15 76' Szympans (po podaniu Karola)
  8:16 81' Piotr Jasiołek (po podaniu Norbiego)
  8:17 82' Piotr Jasiołek (po podaniu Kanii)
  8:18 87' Zbychu (po podaniu Kanii)


Gdy udział w spotkaniu odwołał nagle nad ranem Michał Jagieła, sytuację uratowało powołanie Zbycha, skuszonego ofertą przeniesienia meczu na asfalt (pierwotnie miał się odbyć na "trójce"). Trudnym zadaniem okazało się wybranie składów, w meczu debiutował bowiem Mentor. W końcu udało się ustalić w miarę sensowne zestawienia i obie drużyny ruszyły do boju. A ruszyły z impetem, bowiem już w ósmej minucie było 2:2. Potem jedna z drużyn wyszła na trzybramkowe prowadzenie, ale rywale dość szybko odrobili straty i przez dłuższy czas utrzymywał się remis. Aż w końcu nadeszło ostatnie siedem minut pierwszej połowy, podczas których drużyna Hołka, Szadiego, Karola, Mentora i Szympansa została upokorzona - Zbychu i Piotr Jasiołek strzelili aż 5 bramek! Po przerwie dołożyli szybko kolejne dwie i było właściwie po meczu. Przegrywający zespół strzelał niecelnie i fatalnie spisywał się we własnym polu karnym. A tam szalał praktycznie niepilnowany Piotr Jasiołek. 8:18 to i tak dla przegranej drużyny najniższy wymiar kary - co prawda w pierwszej połowie brakowało jej szczęścia (dwa słupki podczas jednej akcji), ale w drugiej i tak miała go całkiem sporo, bo i po strzałach wygrywającego zespołu piłka trafiała co chwila w poprzeczki i słupki.

Gracz meczu: Piotr Jasiołek


 
23 sierpnia 2006     11:00   2 x 45 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz110:10! Michał Jagieła
Piotr Jasiołek54Kandi
Mentor1( 5:3 )1Kania
Norbi1
rzuty karne
3Karol
Szympans2
( 3 : 4 )
2Rados

Przebieg meczu:

  1:0   14' Szympans (po podaniu Norbiego)
  2:0   18' Piotr Jasiołek (po podaniu Szympansa)
  3:0   20' Szympans (po podaniu Piotra Jasiołka)
  3:1   25' Kania (po podaniu Radosa)
  3:2   30' Kandi (po podaniu Radosa)
  4:2   32' Piotr Jasiołek (po podaniu Mentora)
  4:3   39' Karol (po podaniu Michała Jagieły)
  5:3   44' Piotr Jasiołek (po podaniu Szympansa)

  6:3   51' Jacek Hołysz (po podaniu Szympansa)
  6:4   52' Kandi
  7:4   54' Mentor (po podaniu Szympansa)
  7:5   58' Kandi (po podaniu Karola)
  7:6   60' Karol (po podaniu Kanii)
  7:7   61' Karol (po podaniu Kanii)
  7:8   64' Rados (po podaniu Kanii)
  8:8   65' Norbi (po podaniu Szympansa)
  9:8   71' Piotr Jasiołek (po podaniu Norbiego)
  9:9   74' Kandi
  9:10 75' Rados (po podaniu Karola)
10:10 78' Piotr Jasiołek


"Trójka" była zajęta, więc zawodnicy przenieśli się na "szóstkę". Tempo początkowych minut było zabójcze - gracze obu drużyn zaciekle walczyli o każdą piłkę, pierwsza bramka padła jednak dopiero po kwadransie gry, a po chwili padły dwie kolejne - w każdej swój udział miał Szympans i jego drużyna miała już sporą przewagę. Rywale odrabiali powoli straty, ale prowadzący zespół utrzymywał bepieczny dystans. Jednak w drugiej połowie w ciągu trzech minut przegrywająca drużyna wyrównała strzelając trzy bramki (tu z kolei w każdej akcji udzielał się Karol). Kolejne minuty to wymiany "koszulki lidera" przez obie drużyny. Ostatni gol w tym meczu padł 12 minut przed końcem spotkania - obie drużyny walczyły zażarcie o decydujące trafienie, ale rozstrzygnięcie padło dopiero w rzutach karnych. Swoich prób nie wykorzystali Jacek Hołysz i Mentor (Karol obronił ich strzały). W drugiej drużynie nie trafił jedynie Michał Jagieła i jego koledzy mogli cieszyć się z odniesionego w ten dramatyczny sposób zwycięstwa.

Gracz meczu: Karol


 
24 sierpnia 2006     17:00   2 x 48 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz 11:93Kandi
Piotr Jasiołek53Kania
Mentor4( 6:5 )1Karol
Norbi   Krokus
Zefir  1Rados
Żaba2 1Sikor

Przebieg meczu:

  1:0     6' Piotr Jasiołek
  1:1     8' Sikor
  2:1   10' Mentor (po podaniu Żaby)
  2:2   11' Kania (po podaniu Karola)
  3:2   14' Żaba (po podaniu Zefira)
  4:2   38' Piotr Jasiołek (po podaniu Norbiego)
  4:3   39' Kania
  4:4   41' Karol (po podaniu Kandiego)
  4:5   46' Kania (po podaniu Kandiego)
  5:5   47' Piotr Jasiołek (po podaniu Zefira)
  6:5   48' Mentor (po podaniu Jacka Hołysza)

  7:5   50' Piotr Jasiołek (po podaniu Jacka Hołysza)
  7:6   52' Kandi
  8:6   67' Żaba (po podaniu Zefira)
  9:6   77' Piotr Jasiołek (po podaniu Jacka Hołysza)
  9:7   81' Kandi (po podaniu Karola)
10:7   84' Mentor (po podaniu Piotra Jasiołka)
10:8   88' Rados
10:9   94' Kandi (po podaniu Radosa)
11:9   96' Mentor


W porównaniu z poprzednim meczem w każdej z drużyn ubyło po jednym zawodniku, a przybyło po dwóch. I podobnie jak dzień wcześniej, dzięki takiemu zestawieniu składów, znowu udało się rozegrać bardzo zacięte spotkanie, choć tempo było trochę wolniejsze, gdyż na boisku było mniej miejsca. Snajperskie umiejętności potwierdził po raz kolejny Piotr Jasiołek, który swoje bramki strzelał z gracją, na którą aż miło było popatrzeć. A ponieważ jego koledzy bardzo dobrze radzili sobie w obronie (jak zawsze aktywni Zefir i Żaba, swoje trzy grosze dorzucił też Jacek Hołysz) , to w drugiej połowie ich drużyna osiągnęła nieznaczną przewagę, której nie oddała aż do końca spotkania. Rywale byli co prawda o krok od wyrównania w ostatnich minutach meczu, ale ich nadzieje pogrzebał gol rozgrywającego bardzo dobre spotkanie Mentora. Warto jednak pochwalić w przegranym zespole Kandiego i Radosa - pierwszy umiejętnie rozgrywał, drugi nie odpuszczał żadnej piłce i świetnie pilnował rywali.

Gracz meczu: Piotr Jasiołek


 
25 sierpnia 2006     10:00   2 x 45 min. + 6 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz27:8 Budzuś
Gajdzik1 Kandi
Głąbeks( 5:4 )5Karol
Norbi   Krokus
Zefir4 2Rados

Przebieg meczu:

  1:0     6' Jacek Hołysz (po podaniu Norbiego)
  1:1     8' Głąbek (samobój po strzale Kandiego)
  1:2   16' Rados
  2:2   17' Jacek Hołysz (po podaniu Gajdzika)
  3:2   21' Gajdzik
  4:2   32' Zefir (po podaniu Jacka Hołysza)
  5:2   37' Zefir (po podaniu Norbiego)
  5:3   41' Karol (po podaniu Kandiego)
  5:4   45' Karol (po podaniu Kandiego)

  5:5   58' Rados
  6:5   63' Zefir
  7:5   85' Zefir (po podaniu Gajdzika)
  7:6   88' Karol (po podaniu Radosa)
  7:7   89' Karol (po podaniu Radosa)
  7:8   96' Karol (po podaniu Kandiego)


To już trzecie z rzędu tak zacięte spotkanie i po raz kolejny podstawą składów były te z poprzednich meczów. W poprzednich spotkaniach o zwycięstwach decydowały rzuty karne i gole w ostatnich minutach, w tym rozstrzygnięcie nastąpiło w jeszcze inny sposób - w dogrywce po złotym golu Karola. Jego drużyna stwarzała sobie w tym meczu o wiele więcej sytuacji do strzelenia gola niż rywale, ale to właśnie oni prowadzili przez większą część spotkania, a na 5 minut przed regulaminowym gwizdkiem ich przewaga wynosiła nawet 2 bramki. Jak się okazało, było to za mało, by tego dnia wygrać. Przeciwnicy z zimną krwią wykorzystali błędy w obronie wygrywającej drużyny, wyrównali w ostatnich sekundach mecz, zaś w dogrywce zadali ostatni i skuteczny cios. W spotkaniu padło zaledwie 15 bramek.

Gracz meczu: Karol


 
26 sierpnia 2006     15:30   2 x 48 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz14:7 Artur Chapski
Głąbek  Michał Jagieła
Karol ( 1:3 ) Budzuś
Mentor  3Kandi
Zefir1  Krokus
Żabas2 3Rados

Przebieg meczu:

  1:0   21' Żaba (po podaniu Karola)
  1:1   34' Rados (po podaniu Krokusa)
  1:2   45' Kandi
  1:3   48' Kandi

  1:4   55' Kandi
  2:4   56' Żaba (po podaniu Karola)
  3:4   62' Jacek Hołysz (po podaniu Karola)
  4:4   66' Zefir (po podaniu Karola)
  4:5   79' Rados (po podaniu Krokusa)
  4:6   89' Żaba (samobój po rzucie z autu Artura Chapskiego)
  4:7   96' Rados (po podaniu Michała Jagieły)


Albo zawodnicy Latoligi grają coraz lepiej w obronie, albo coraz gorzej w ataku. Faktem jest natomiast to, że w tak mało bramek nie padło w żadnym tegorocznym meczu rozgrywek. Zespół, który przegrał, prowadził w tym meczu przez 13 minut. Potem Rados strzelił piękną bramkę, a Kandi przeprowadził 3 indywidualne akcje i ich drużyna uzyskała przewagę. Kolejne minuty to świetna gra przegrywającej drużyny, która strzeliła trzy bramki z rzędu w ciągu 10 minut. Przeciwnicy wyszli potem na prowadzenie i ostatnie minuty to heroiczna walka obu zespołów. Nadzieja na choćby remis prysła jednak, gdy w końcówce spotkania Żaba wbił sobie piłkę do bramki podczas niefortunnej interwencji. W doliczonym czasie gry załamaną drużynę dobił jeszcze Rados.

Gracz meczu: Rados


 
27 sierpnia 2006     11:00   2 x 49 min.   Sp Nr 3 (trawa)
Jacek Hołyszs416:7 Michał Jagieła
Budzuś 1Paweł Szadorski
Głąbek2( 7:3 )2Kandi
Kania3 1Karol
Stachu3 sKrokus
Zefir1 2Norbi
Żaba2   

Przebieg meczu:

  1:0   12' Żaba (po podaniu Kanii)
  1:1   21' Kandi (po podaniu Karola)
  2:1   27' Jacek Hołysz (po podaniu Zefira)
  2:2   28' Jacek Hołysz (samobój po strzale Karola)
  2:3   30' Kandi (po podaniu Karola)
  3:3   34' Jacek Hołysz
  4:3   35' Krokus (samobój po zagraniu Kanii)
  5:3   44' Jacek Hołysz (po podaniu Kanii)
  6:3   46' Stachu (po podaniu Kanii)
  7:3   48' Głąbek (po podaniu Stacha)

  8:3   55' Głąbek (po podaniu Żaby)
  9:3   59' Stachu (po podaniu Zefira)
10:3   68' Kania (po podaniu Stacha)
10:4   70' Norbi (po podaniu Karola)
11:4   71' Żaba (po podaniu Stacha)
11:5   74' Norbi
12:5   77' Jacek Hołysz (po podaniu Żaby)
12:6   79' Paweł Szadorski (po podaniu Michała Jagieły)
13:6   84' Kania (po podaniu Głąbka)
13:7   91' Karol (po podaniu Kandiego)
14:7   94' Zefir (po podaniu Jacka Hołysza)
15:7   97' Stachu
16:7   98' Kania (po podaniu Głąbka)

Krokus nie wykorzystał rzutu karnego
podyktowanego za zagranie Żaby ręką w polu karnym


Rozgrywki powróciły na boisko "trójki" i zaowocowało to gradem goli. Na meczu nie pojawił się Kościuszko, któremu zgodnie z regulaminem kar odjęto 8 punktów. W wyniku jego absencji jedna z drużyn grała w przewadze liczebnej, ale to nie ona zdecydowała o jej wysokiej wygranej. Ba, przed meczem wydawało się, że będzie miała spore problemy z walką o zwycięstwo. Jednak tego dnia wszystkim jej graczom udawało się prawie wszystko. Jacek Hołysz w końcu zaczął wykorzystywać sytuacje "sam na sam", Kania świetnie podawał, Zefir jak zwykle wybijał wszystkie piłki głową, a Stachu biegał po boisku jak oszalały i wcale nie było widać, iż ma za sobą ciężką noc. Przeciwnicy mieli co prawda przewagę, ale tylko przez pierwsze 30 minut (i nawet prowadzili), potem zaś ich problemem stały się niecelne podania, łatwe straty piłek już w środkowej strefie boiska oraz zbyt rzadkie powroty pod własną bramkę podczas akcji rywali. Najlepiej świadczył o tym fakt, że w końcówce spotkania kilka okazji do strzelenia gola miał... Budzuś, który na codzień dość rzadko wybiera się na pole karne rywali. Żaden z jego strzałów nie trafił jednak w światło bramki. Przegrany zespół pokazał co prawda kilka wyśmienitych zagrań (bomba Norbiego w 62 minucie), ale po wielu strzałach piłka zamiast w bramkę trafiała w drzewa, zakłócając w ten sposób spokój młodym wiewiórkom.

Gracz meczu: Stachu


 
28 sierpnia 2006     10:00   2 x 48 min.   Sp Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz114:101Michał Jagieła
Maciej Kiciński66Babcia
Głąbek1( 6:3 ) Franek
Kania2 1Karol
Zefir1 1Krokus
Żaba2 1Mentor

Przebieg meczu:

  1:0   12' Maciej Kiciński (po podaniu Zefira)
  2:0   14' Kania
  3:0   23' Maciej Kiciński
  4:0   32' Maciej Kiciński (po podaniu Zefira)
  4:1   33' Babcia (po podaniu Franka)
  4:2   36' Babcia (po podaniu Franka)
  5:2   45' Żaba (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  6:2   46' Żaba (po podaniu Zefira)
  6:3   47' Mentor (po podaniu Babci)

  6:4   51' Babcia
  7:4   59' Żaba (po podaniu Kanii)
  8:4   60' Zefir
  9:4   61' Maciej Kiciński (po podaniu Kanii)
  9:5   63' Babcia
  9:6   66' Krokus
10:6   68' Głąbek
11:6   69' Maciej Kiciński
12:6   78' Maciej Kiciński
12:7   82' Karol (po podaniu Franka)
12:8   85' Babcia (po podaniu Franka)
12:9   88' Michał Jagieła
12:10 90' Babcia (po podaniu Karola)
13:10 93' Jacek Hołysz
14:10 96' Kania (po podaniu Macieja Kicińskiego)


Nie było to zbyt porywające widowisko, a negatywny wpływ na przebieg spotkania miało z pewnością aż godzinne spóźnienie Michała Jagieły. Pod jego nieobecność jego drużynie trudno było skutecznie stawiać opór posiadającym liczebną przewagę rywalom, ci jednak nie wykorzystywali zbyt wielu sytuacji, które sobie stworzyli, a po 33 minutach gry ich obrona zaczęła popełniać głupie błędy i tracić bramki. Ten okres niemocy trwał na ich szczęście dość krótko i przegrywającej drużynie wcale nie pomogło przybycie Kiełka. Wygrywający zespół grał wciąż bardzo dobrze i wypracował sobie nawet sześciobramkową przewagę. A potem przestał trafiać do bramki przeciwników. Ci zaś wierzyli w szanse na odmianę losów spotkania i w niespełna kwadrans strzelili 4 gole niewelując znacznie straty. Ostatnie minuty należały jednak do Macieja Kicińskiego i jego kolegów, którzy najwyraźniej wystraszyli się, że to spotkanie mogą jeszcze w kiepskim stylu przegrać. Po szóstym meczu z rzędu czas na kilkudniową przerwę spowodowaną prognozami pogody - od wtorku do czwartku w Stalowej Woli ma lać deszcz.

Gracz meczu: Maciej Kiciński


 
1 września 2006     11:00   2 x 49 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołyszs113:7 Artur Chapski
Babcia53Piotr Jasiołek
Budzuś ( 7:5 )1Maciej Kiciński
Norbi1  Głąbek
Rados  1Kania
Rejczel4 1Zefir
Szympans2  Żaba

Przebieg meczu:

  0:1     4' Piotr Jasiołek
  0:2     8' Maciej Kiciński
  0:3   16' Zefir (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  0:4   23' Piotr Jasiołek (po podaniu Zefira)
  1:4   28' Szympans (po podaniu Radosa)
  2:4   30' Rejczel (po podaniu Babci)
  2:5   32' Kania (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  3:5   34' Rejczel (po podaniu Babci)
  4:5   40' Rejczel
  5:5   41' Norbi (po podaniu Rejczela)
  6:5   44' Babcia (po podaniu Jacka Hołysza)
  7:5   49' Szympans (po podaniu Babci)

  8:5   64' Babcia
  8:6   81' Jacek Hołysz (samobój po rzucie rożnym Kanii)
  8:7   82' Piotr Jasiołek (po podaniu Zefira)
  9:7   86' Babcia (po podaniu Rejczela)
10:7   89' Jacek Hołysz (po podaniu Rejczela)
11:7   93' Babcia (po podaniu Rejczela)
12:7   95' Rejczel
13:7   98' Babcia (po podaniu Jacka Hołysza)


Mecz miał bardzo silną obsadę, na dodatek po kilku dniach przerwy gracze palili się do gry. W dwudziestej trzeciej minucie meczu jedna z drużyn prowadziła już 4:0, co było efektem jej przygniatającej przewagi na boisku. Wynikała ona być może z faktu, że zespół ten składał się z aż pięciu graczy, którzy w przekonującym stylu wygrali poprzedni mecz. U przeciwników z poprzedniej drużyny ostał się jedynie Babcia. Z czasem jednak jego koledzy zaczynali się "zgrywać", ich gra była coraz bardziej płynna i... ze stanu 0:4 zrobiło się nagle 7:5! W drugiej połowie przegrywający zespół własnymi siłami strzelił tylko jedną bramkę, chwilę wcześniej nadzieję dał mu samobój Jacka Hołysza. Na więcej nie pozwoliła jednak obrona oraz bramkarze prowadzącej drużyny - w obu formacjach fenomenalnie zagrał Rados. A w ataku Babcia i Rejczel spokojnie wykorzystywali słabość rywali. Ci mieli co prawa wiele sytuacji do strzelenia bramki i rozgrywali przyzwoite akcje, nie oddali jednak zbyt wielu celnych strzałów.

Gracz meczu: Rados


 
2 września 2006     14:00   2 x 45 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz 9:83Piotr Jasiołek
Głąbek2 Krokus
Kania1( 7:5 )1Mentor
Rejczel3  Rados
Zefir3 4Szympans

Przebieg meczu:

  0:1     6' Mentor (po podaniu Piotra Jasiołka)
  1:1     8' Głąbek (po podaniu Jacka Hołysza)
  2:1   16' Zefir (po podaniu Rejczela)
  3:1   17' Rejczel (po podaniu Zefira)
  4:1   19' Zefir (po podaniu Rejczela)
  4:2   23' Piotr Jasiołek
  5:2   27' Kania
  6:2   28' Głąbek (po podaniu Zefira)
  6:3   32' Szympans (po podaniu Piotra Jasiołka)
  6:4   36' Szympans (po podaniu Piotra Jasiołka)
  6:5   43' Szympans (po podaniu Mentora)
  7:5   45' Rejczel

  7:6   53' Piotr Jasiołek (po podaniu Krokusa)
  8:6   58' Zefir (po podaniu Kanii)
  9:6   69' Rejczel
  9:7   75' Piotr Jasiołek (po podaniu Krokusa)
  9:8   84' Szympans (po podaniu Piotra Jasiołka)


W porównaniu z poprzednim spotkaniem ubyło czterech graczy. Ta swoboda nie przełożyła się jednak na większą ilość strzelonych bramek. W drugiej połowie padło ich zaledwie... pięć. Pierwsze minuty to przewaga Piotra Jasiołka i jego kolegów, ukoronowana bramką Mentora w szóstej minucie. Potem jednak dość przypadkowego gola strzelił Głąbek, a podbudowani tym trafieniem Zefir i Rejczel dali popis swych umiejętności i wyciągneli swoją drużynę na prowadzenie. Ich przewaga wynosiła w pewnym momencie już 4 bramki, ale zgrabne akcje Szympansa i Piotra Jasiołka dały tym drugim nadzieję na dogonienie rywali. I choć w drugiej połowie Głąbek bronił jak natchniony, a Rejczel co kilka minut popisywał się swoją szybkością, niewiele brakowało, by tak właśnie się stało - przy stanie 8:9 w ostatnich sekundach meczu doprowadzić do dogrywki mógł Piotr Jasiołek. Fatalnie jednak przestrzelił.

Gracz meczu: Zefir


 
3 września 2006     11:00   2 x 48 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz110:145Danielovic
Maciej Kiciński32Karol
Głąbeks( 3:6 ) Krokus
Norbi2  Mentor
Rejczel4 1Rados
Zefir  5Szympans

Przebieg meczu:

  1:0     2' Norbi (po podaniu Zefira)
  2:0   12' Rejczel (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  2:1   14' Karol (po podaniu Mentora)
  2:2   18' Szympans (po podaniu Karola)
  2:3   19' Rados
  3:3   29' Jacek Hołysz (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  3:4   32' Danielovic (po podaniu Szympansa)
  3:4   36' Karol (po podaniu Danielovica)
  3:6   47' Danielovic

  4:6   50' Maciej Kiciński (po podaniu Zefira)
  4:7   52' Szympans (po podaniu Radosa)
  5:7   57' Rejczel (po podaniu Głąbka)
  5:8   58' Głąbek (samobój po rzucie z autu Szympansa)
  5:9   64' Szympans (po podaniu Danielovica)
  5:10 67' Szympans (po podaniu Danielovica)
  6:10 69' Maciej Kiciński
  6:11 71' Danielovic (po podaniu Szympansa)
  6:12 73' Danielovic (po podaniu Szympansa)
  7:12 83' Rejczel (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  8:12 85' Rejczel (po podaniu Zefira)
  9:12 87' Norbi
10:12 89' Maciej Kiciński (po podaniu Rejczela)
10:13 94' Szympans (po podaniu Karola)
10:14 96' Danielovic (po podaniu Szympansa)


Zalane kilka dni wcześniej obfitymi opadami boisko trójki wyschło i znów można było rozegrać na nim spotkanie. Ponieważ sobotni mecz był zacięty, podstawą składów w niedzielnym spotkaniu były zestawienia z poprzedniego spotkania. Po prawie miesięcznej przerwie do gry wrócił Danielovic - błysnął nawet formą, ale był to niestety jego pożegnalny mecz w LatoLidze. A w spotkaniu zespół, który dzień wcześniej przegrał, zrewanżował się za tą porażkę. Przegrana drużyna grała świetnie tylko na początku spotkania (prowadziła nawet 2:0) oraz w końcówce, gdy odrobiła zniwelowała sześciobramkową stratę do zaledwie dwóch trafień i desperacko próbowała zmienić losy spotkania. W pozostałej części meczu przewagę mieli rywale, którzy oprócz wysokiej skuteczności w ataku zaliczyli aż trzy strzały w poprzeczkę. Dobre spotkanie zagrał Szympans, któremu nie brakowało zimnej krwi pod bramką przeciwników, świetnie wspierał go Danielovic (po akcjach tego duetu padło aż 6 bramek!). A przegrywający zespół popełniał głupie błędy w obronie i zbyt często posyłał piłkę nad poprzeczką bramki przeciwników. Wygrali lepsi.

Gracz meczu: Szympans


 
5 września 2006     17:00   2 x 50 min.   ZS Nr 4 (trawa)
Artur Chapski 12:7 Babcia
Jacek Hołysz 1Budzuś
Piotr Jasiołek3( 6:2 ) Gajdzik
Paweł Szadorski2 2Kandi
Głąbek  2Karol
Kania  1Kołacz
Mariano2  Krokus
Rejczel3  Mentor
Zbychu2 1Norbi
Zefir   Rados

Przebieg meczu:

  1:0     7' Paweł Szadorski
  2:0     9' Mariano
  3:0   17' Rejczel (po podaniu Mariano)
  3:1   19' Kołacz
  4:1   25' Piotr Jasiołek (po podaniu Zbycha)
  5:1   27' Piotr Jasiołek (po podaniu Mariano)
  5:2   33' Budzuś
  6:2   50' Piotr Jasiołek (po podaniu Zbycha)

  7:2   56' Rejczel
  7:3   60' Kandi
  8:3   63' Rejczel (po podaniu Mariano)
  9:3   74' Paweł Szadorski
10:3   79' Zbychu (po podaniu Mariano)
10:4   82' Norbi
10:5   89' Kandi (po podaniu Babci)
11:5   92' Mariano
12:5   96' Zbychu
12:6   98' Karol (po podaniu Gajdzika)
12:7   99' Karol (po podaniu Kandiego)


Dwa rekordy po pierwsze nigdy w rozgrywkach LatoLigi nie wystąpiło jednocześnie aż 20 zawodników. Poza tym był to 53 mecz sezonu 2006, co oznacza wyrównanie rekordu z zeszłego roku. Spotkanie odbyło się na trawiastym boisku ZS Nr 4. Przed meczem Jacek Hołysz starał się przygotować "obiekt" do gry m.in. wycinając częśc kolczastych krzaków oraz chwastów (dzięki za nóż Dziadku!), które porosły murawę. Mimo tego warunki były trudne, bo pod jedną z bramek królowała wysoka trawa. W tych okolicznościach lepiej poradziła sobie drużyna złożona między innymi z rodzeństwa uczniów 4b - trzeba jednak przyznać, że miała ona niewielką przewagę w składach nad drugim zespołem. Po spotkaniu czterech zawodników udało się do domów, a pozostali próbowali rozegrać drugi mecz (w zmienionych składach) - został on jednak przerwany po 30 minutach, gdyż z powodu zapadających ciemności gracze przestali odróżniać piłkę od głów.

Gracz meczu: Budzuś (za gola)


 
6 września 2006     17:00   2 x 48 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz210:85Piotr Jasiołek
Głąbek  Gajdzik
Karol2( 7:4 )3Kandi
Mentor1  Kania
Zbychu5  Krokus
Zefir   Rados

Przebieg meczu:

  1:0     1' Karol (po podaniu Zbycha)
  1:1     6' Piotr Jasiołek (po podaniu Kanii)
  2:1     8' Jacek Hołysz (po podaniu Zbycha)
  3:1   15' Karol
  4:1   17' Zbychu (po podaniu Karola)
  4:2   21' Kandi (po podaniu Krokusa)
  5:2   23' Mentor (po podaniu Zbycha)
  5:3   24' Kandi (po podaniu Radosa)
  5:4   28' Gajdzik
  6:4   39' Zbychu
  7:4   41' Zbychu

  7:5   50' Piotr Jasiołek
  8:5   53' Zbychu
  8:6   55' Piotr Jasiołek (po podaniu Kandiego)
  9:6   62' Zbychu (po podaniu Jacka Hołysza)
  9:7   77' Piotr Jasiołek
  9:8   81' Piotr Jasiołek (po podaniu Kanii)
10:8   84' Jacek Hołysz (po podaniu Karola)


To spotkanie było powrotem do "normalności", czyli gry na małym asfaltowym boisku. Składy były dość eksperymentalne (np. po raz pierwszy wystąpili ze sobą Zbychu, Karol i Jacek Hołysz), ale udało się je dobrać na tyle dobrze, że przeszkadzające w grze małe dzieci z okolicznych bloków obejrzały ciekawy mecz. Przez pierwsze 8 minut obie drużyny grały w okrojonych składach, zaspali bowiem Mentor i Rados. Drużyna, która przegrała spotkanie, nie prowadziła w nim ani razu - jednak wygrany zespół ani przez chwilę nie mógł czuć się bezpiecznie, bo przewagę udawało się zwiększać maksymalnie do trzech bramek, po czym rywale rzucali się do huraganowych ataków. W końcówce przegrywali zaledwie jednym golem, ale trafienie Jacka Hołysza podcięło im skrzydła. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Zbychu, który miał udział w zdecydowanej większości trafień dla jego drużyny. Meczu nie będzie natomiast miło wspominał Gajdzik, który po uderzeniu piłką stracił okulary.

Gracz meczu: Zbychu


 
7 września 2006     17:00   2 x 48 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz324:82Artur Chapski
Karol61Grzegorz Nowak
Krokus ( 16:2 )1Gajdzik
Mentor2  Kania
Zbychu11 3Rados
Zefir2 1Szympans

Przebieg meczu:

  1:0     3' Jacek Hołysz
  2:0     5' Zbychu
  3:0     6' Mentor (po podaniu Zbycha)
  4:0     8' Zbychu (po podaniu Jacka Hołysza)
  5:0   10' Karol (po podaniu Zefira)
  6:0   15' Karol (po podaniu Zbycha)
  7:0   18' Zbychu
  7:1   20' Rados
  7:2   24' Rados
  8:2   28' Karol (po podaniu Jacka Hołysza)
  9:2   30' Karol
10:2   34' Zefir (po podaniu Jacka Hołysza)
11:2   35' Zbychu (po podaniu Zefira)
12:2   39' Zefir (po podaniu Jacka Hołysza)
13:2   42' Zbychu
14:2   45' Zbychu (po podaniu Zefira)
15:2   46' Karol (po podaniu Zbycha)
16:2   48' Zbychu (po podaniu Karola)

16:3   52' Rados
17:3   59' Jacek Hołysz
17:4   61' Grzegorz Nowak (po podaniu Szympansa)
18:4   65' Zbychu (po podaniu Karola)
19:4   66' Zbychu (po podaniu Karola)
20:4   67' Karol (po podaniu Zbycha)
20:5   71' Szympans (po podaniu Gajdzika)
20:6   75' Gajdzik (po podaniu Radosa)
21:6   78' Jacek Hołysz (po podaniu Zbycha)
22:6   83' Mentor
22:7   87' Artur Chapski (po podaniu Szympansa)
23:7   90' Zbychu
23:8   94' Artur Chapski (po podaniu Gajdzika)
24:8   96' Zbychu (po podaniu Zefira)


Zgodnie z zasadą "zwycięskiego składu się nie zmienia" w zespole, który poprzedniego dnia wygrał mecz nastąpiła tylko jedna zmiana - Głąbka zastąpił Krokus. U rywali zabrakło najlepszych poprzedniego dnia Piotra Jasiołka i Kandiego, doszli za to Grzegorz Nowak, Artur Chapski oraz Szympans, a więc zawodnicy o sporym potencjale, szczególnie w ofensywie. Zmiany kosmetyczne, a tymczasem mecz zupełnie nie przypominał tego poprzedniego - w osiemnastej minucie było już 7:0! Obrona przemeblowanej drużyny grała katastrofalnie - kilka pierwszych bramek padło po stratach piłki jeszcze w okolicach własnego pola karnego. Być może winę za to ponosi tajna broń wygrywającego zespołu - Karol przyprowadził na mecz swoją dziewczynę, której widok mógł zdekoncentrować rywali. Za to Zbychu i spółka byli pewni siebie, niesamowicie waleczni i bezlitośnie rozpawiali się z kolejnymi bramkarzami, którzy nie mieli prawie żadnego wsparcia obrońców. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 16:2 i wszystko wskazywało na to, że wygrywający zespół pokusi się o zdobycie aż trzydziestu goli, co jeszcze nigdy nie udało się żadnej drużynie. Jednak po przerwie w szeregi prowadzącego zespołu wkradło się zbytnie rozluźnienie, które zaowocowało stratą kilku bramek oraz dość egoistycznym zachowaniem zawodników pod bramką rywali - zamiast podawać, strzelali w bramkarzy lub posyłali piłkę obok bramki. Przegrani byli słabi, ale można ich pochwalić za drugą połowę meczu, którą przegrali zaledwie 6:8.

Gracz meczu: Zbychu


 
8 września 2006     17:00   2 x 48 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz219:133Piotr Jasiołek
Karol61Maciej Kiciński
Krzychu ( 8:8 )4sGajdzik
Rabin3 1Gęsior
Zbychu6 3Kandi
Zefir1 1Krokus

Przebieg meczu:

  1:0     5' Zbychu (po podaniu Krzycha)
  2:0     9' Jacek Hołysz (po podaniu Zbycha)
  3:0   10' Karol (po podaniu Zbycha)
  3:1   11' Gajdzik (po podaniu Krokusa)
  4:1   13' Zbychu (po podaniu Krzycha)
  4:2   14' Maciej Kiciński
  4:3   15' Gajdzik (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  4:4   17' Piotr Jasiołek
  4:5   20' Gajdzik (po podaniu Krokusa)
  4:6   22' Kandi
  5:6   30' Karol (po podaniu Krzycha)
  5:7   36' Krokus
  5:8   38' Piotr Jasiołek
  6:8   42' Rabin (po podaniu Zbycha)
  7:8   46' Jacek Hołysz (po podaniu Karola)
  8:8   48' Karol (po podaniu Zbycha)

  9:8   49' Zbychu (po podaniu Jacka Hołysza)
  9:9   50' Kandi (po podaniu Piotra Jasiołka)
10:9   53' Gajdzik (bramka samobójcza)
11:9   55' Karol (po podaniu Zbycha)
11:10 56' Gęsior
11:11 60' Kandi
12:11 63' Karol (po podaniu Zbycha)
13:11 65' Zbychu (po podaniu Karola)
14:11 70' Zefir
15:11 71' Zbychu (po podaniu Karola)
15:12 76' Piotr Jasiołek
16:12 84' Rabin (po podaniu Zbycha)
17:12 90' Zbychu (po podaniu Karola)
18:12 93' Karol (po podaniu Zbycha)
19:12 95' Rabin
19:13 96' Gajdzik (po podaniu Piotra Jasiołka)

Krokus obronił rzut karny wykonywany przez Karola
po zagraniu przez Gęsiora ręką w polu karnym


Trzeci raz z rzędu w jednej drużynie zagrali Jacek Hołysz, Karol, Zbychu i Zefir. Po jednym wymęczonym oraz jednym przekonującym zwycięstwie wydawało się, że ten mecz muszą przegrać, bowiem przeciwko nim wystąpili nie tylko Kandi i Piotr Jasiołek, którzy stawiali im skuteczny opór dwa dni wcześniej, ale również Maciej Kiciński. Tymczasem po dziesięciu minutach było 3:0 i niektórzy zastanawiali się, czy aby nie szykuje się powtórka poprzedniego spotkania. Nic z tych rzeczy. Przegrywający zespół potrzebował po prostu trochę czasu, aby się zgrać i powoli wchodzić na coraz wyższe obroty. Straty zostały szybko odrobione i w pewnym momencie drużyna, która wcześniej trzy bramki musiała odrabiać, objęła trzybramkowe prowadzenie. Nie zbiło to jednak z tropu wygrywającego wcześniej zespołu i jeszcze przed przerwą nastąpiło wyrównanie. W drugiej połowie przez kwadrans trwała wymiana ciosów, mecz był bardzo zacięty i trudno było wskazać faworyta tych zmagań. Jednak potem wygrywająca poprzednie dwa spotkania drużyna osiągnęła znaczną przewagę, głównie pod względem kondycji - przegrywający zespół nie był w stanie walczyć w obronie. Najlepiej pokazuje to sytuacja z końcówki drugiej połowy, kiedy to na osamotnionego na bramce Krokusa ruszyło aż... czterech rywali. Wiele kontrowersji (szczególnie u pechowca) wywołała samobójcza bramka Gajdzika - po strzale Rabina lot piłki przeciął Gęsior, ale pech chciał, że trafił w próbującego interweniować bramkarza i futbolówka wpadła ostatecznie do siatki. Ostatecznie gola uznano za ewidentnego samobója ;)

Gracz meczu: Zbychu


 
11 września 2006     17:00   2 x 49 min.   Gimnazjum Nr 1
Artur Chapski29:52Gajdzik
Jacek Hołysz 2Kandi
Maciej Kiciński2( 4:2 ) Karol
Grzegorz Nowak1  Krokus
Norbi  1Krzychu
Rados3  Mentor
Zefir1  Zbychu

Przebieg meczu:

0:1   10' Gajdzik
1:1   23' Maciej Kiciński (po podaniu Artura Chapskiego)
2:1   32' Artur Chapski
3:1   34' Zefir
3:2   44' Krzychu (po podaniu Mentora)
4:2   45' Rados

5:2   61' Grzegorz Nowak (po podaniu Zefira)
6:2   64' Rados (po podaniu Norbiego)
7:2   78' Rados
7:3   84' Kandi (po podaniu Karola)
7:4   86' Kandi (po podaniu Karola)
8:4   87' Artur Chapski (po podaniu Macieja Kicińskiego)
9:4   90' Maciej Kiciński
9:5   94' Gajdzik (po podaniu Zbycha)


Z powodu wyjazdu Jacka Hołysza podczas weekendu nie odbył się żaden mecz. Nie dziwne więc, że w poniedziałek udało zebrać się aż czternastu zawodników. Po serii zwycięstw składu Zbychu, Karol, Zefir i Hołek tych dwóch ostatnich postanowiło zagrać przeciwko pozostałym kolegom. I tak oto przeciwko sobie wystąpili najlepsi napastnicy (Zbychu, Karol, Kandi) oraz obrońcy (Zefir, Rados, Norbi), co gwarantowało spore emocje. Na początku przewagę miała drużyna "napastników", która przez pierwsze 20 minut praktycznie nie opuszczała pola karnego rywali. Potem jednak sytuacja uległa zmianie - defensywny skład zaczął odważniej atakować, odrobił stratę, a następnie wyszedł na prowadzenie, które powiększył w drugiej połowie i nie oddał już do końca, mimo ciągłych prób rywali w ostatnich minutach spotkania. Być może do tych prób zmotywowała ich pomyłka Jacka Hołysza, który powtarzał, że wynik to 6:8, podczas gdy naprawdę było niestety 5:9...

Gracz meczu: Rados


 
12 września 2006     17:00   2 x 48 min.   Gimnazjum Nr 1
Artur Chapski218:101Gajdzik
Jacek Hołysz23Kandi
Piotr Hołysz1( 6:6 )1Karol
Piotr Jasiołek7 2Krokus
Babcia4 1Krzychu
Mentor2 2Suchy

Przebieg meczu:

  0:1     1' Krokus
  1:1     2' Mentor
  1:2   10' Krzychu (po podaniu Suchego)
  1:3   18' Kandi (po podaniu Karola)
  2:3   32' Artur Chapski
  2:4   35' Karol (po podaniu Gajdzika)
  3:4   36' Jacek Hołysz
  4:4   39' Jacek Hołysz (po podaniu Piotra Jasiołka)
  5:4   41' Piotr Jasiołek
  6:4   43' Babcia
  6:5   47' Kandi (po podaniu Krokusa)
  6:6   48' Suchy

  7:6   52' Babcia (po podaniu Jacka Hołysza)
  8:6   54' Mentor
  9:6   55' Babcia
10:6   57' Piotr Jasiołek (po podaniu Mentora)
10:7   63' Gajdzik
10:8   68' Krokus (po podaniu Krzycha)
11:8   69' Piotr Jasiołek (po podaniu Mentora)
11:9   76' Suchy
12:9   77' Artur Chapski (po podaniu Babci)
13:9   84' Piotr Jasiołek (po podaniu Piotra Hołysza)
13:10 87' Kandi
14:10 90' Piotr Jasiołek (po podaniu Piotra Hołysza)
15:10 92' Piotr Jasiołek (po podaniu Babci)
16:10 93' Babcia
17:10 94' Piotr Jasiołek
18:10 96' Piotr Hołysz


Z czternastu zawodników z meczu, który odbył się poprzedniego dnia, ostało się tylko siedmiu. Do gry powrócili zaś m.in. Babcia oraz Piotr Hołysz (ostatnie spotkanie tego zawodnika w sezonie 2006). Drużyna złożona przede wszystkim z braci uczniów dawnej klasy 4b rozgromiła rywali, wśród których debiutował Suchy. Pierwsza połowa nie wskazywała jednak na możliwość zakończenia się spotkania takim rezlutatem. Przez dwa pierwsze kwadranse przegrany ostatecznie zespół miał przygniatającą przewagę, a bracia Hołysz i ich koledzy z drużyny zastanawiali się, czy będą w stanie choć na chwilę zatrzymać grających jak z nut przeciwników. Ci pierwsze trzy gole stracili nie dzięki zaradności rywali, lecz przez koszmarne błędy własnych bramkarzy. Musiało minąć aż 40 minut, by przegrywający zespół strzelił gola z akcji wypracowanej własnymi siłami! Po nim przyszły jednak kolejne, udało się nawet wyjść na prowadzenie, ale tuż przed przerwą rywale doskoczyli i wyrównali. Ale w drugiej odsłonie tego ciekawego widowiska gracze zespołu 4b+rodzeństwo+Babcia+Mentor strzelili 4 gole w 5 minut i od tego momentu utrzymywali bezpieczną, dwu-, trzy- i czterobramkową przewagę. W ostatnich minutach przegrywająca drużyna postanowiła powalczyć o zmianę wyniku, ataki jednak nic nie dały, a przerzucenie wszystkich sił do ataku sprawiło, że w wygrywający team nie miał żadnych problemów z seryjnym strzelaniem goli po kontrach.

Gracz meczu: Piotr Jasiołek


 
13 września 2006     17:00   2 x 45 min.   Gimnazjum Nr 1
Artur Chapski111:104Babcia
Piotr Jasiołek3 Budzuś
Gajdzik3( 4:5 )3Kandi
Karol2 3Mentor
Zefir2  Suchy

Przebieg meczu:

  0:1     4' Babcia (po podaniu Kandiego)
  0:2     8' Kandi
  1:2   16' Piotr Jasiołek (po podaniu Karola)
  2:2   18' Zefir (po podaniu Piotra Jasiołka)
  2:3   20' Kandi
  2:4   26' Mentor (po podaniu Kandiego)
  2:5   27' Kandi
  3:5   31' Piotr Jasiołek
  4:5   42' Piotr Jasiołek (po podaniu Karola)

  4:6   47' Babcia
  5:6   50' Artur Chapski (po podaniu Gajdzika)
  5:7   52' Mentor (po podaniu Babci)
  6:7   53' Zefir (po podaniu Karola)
  7:7   54' Karol (po podaniu Artura Chapskiego)
  7:8   58' Mentor
  7:9   59' Babcia (po podaniu Kandiego)
  8:9   64' Gajdzik
  9:9   67' Gajdzik (po podaniu Artura Chapskiego)
10:9   78' Gajdzik
10:10 79' Babcia (po podaniu Kandiego)
11:10 86' Karol (po podaniu Gajdzika)


Po raz pierwszy od prawie trzech miesięcy w meczu nie wystąpił Jacek Hołysz, którego zatrzymały ważne sprawy rodzinne. W spotkaniu wzięło udział tylko dziesięciu zawodników, co oznacza, że i tak rekordowy pod względem ilości rozegranych spotkań sezon 2006 zbliża się już powoli ku końcowi. Spotkanie zostało wygrane przez drużynę, która prowadziła w tym meczu tylko raz i to przez zaledwie cztery minuty! Były to jednak ostatnie cztery minuty spotkania, a decydującego o zwycięstwie gola strzelił Karol. Wcześniej przewagę mieli rywale, ale Artur Chapski, Piotr Jasiołek, Gajdzik, Karol i Zefir finiszowali w końcówkach obu odsłon meczu w imponującym stylu i z zaangażowaniem odrabiali straty. Na największą uwagę zasługuje jednak gol Mentora, który pokonał Gajdzika w niemal identyczny sposób, jak Martinez Kuszczaka w meczu Polski z Kolumbią.

Gracz meczu: Kandi


Podziękowania dla Gajdzika za prowadzenie statystyk tego meczu.

 
14 września 2006     17:00   2 x 48 min.   Gimnazjum Nr 1
Artur Chapskis6:122Babcia
Jacek Hołysz 5Gajdzik
Paweł Szadorski ( 0:6 )3Kandi
Debiutant4 1Mentor
Karol   Suchy
Rados2  Zefir

Przebieg meczu:

  0:1   15' Artur Chapski (samobój po zagraniu Kandiego)
  0:2   26' Gajdzik (po podaniu Kandiego)
  0:3   31' Gajdzik
  0:4   36' Gajdzik (po podaniu Kandiego)
  0:5   43' Babcia (po podaniu Mentora)
  0:6   48' Mentor (po podaniu Babci)

  1:6   49' Debiutant (po podaniu Pawła Szadorskiego)
  1:7   50' Kandi (po podaniu Babci)
  2:7   52' Debiutant (po podaniu Artura Chapskiego)
  2:8   70' Kandi
  3:8   74' Debiutant (po podaniu Radosa)
  3:9   78' Gajdzik (po podaniu Zefira)
  3:10 80' Gajdzik
  4:10 87' Debiutant (po podaniu Radosa)
  5:10 93' Rados
  5:11 94' Babcia (po podaniu Zefira)
  6:11 95' Rados (po podaniu Artura Chapskiego)
  6:12 96' Kandi (po podaniu Babci)


Był to już sześćdziesiąty mecz sezonu 2006 - i pierwszy, w której jednej z drużyn nie udało się w pierwszej połowie trafić do siatki rywali. Przez pierwszy kwadrans walka na boisku była bardzo wyrównana. Po samobójczym golu Artura Chapskiego obie drużyny wciąż atakowały z podobną częstotliwością, ale tylko jedna z nich potrafiła strzały zamienić na gole. Druga połowa miała już bardziej wyrównany przebieg - przegrywający zespół nie bawił się już w dryblingi, z których nic nie wynikało, ale próbował strzelać z dystansu - debiutujący w rozgrywkach Debiutant i Rados zdobyli w ten sposób przepiękne bramki. Nic to jednak nie dało, bo choć szyki obronne zostały trochę zacieśnione, to defensywa i tak wciąż pozostawiała sporo do życzenia, a rywale potrafili błyskawicznie odpowiedzieć na każdą straconą bramkę. W ten sposób bezpieczną przewagę utrzymali do końca i zasłużenie wygrali ten mecz.

Gracz meczu: Kandi


 
15 września 2006     17:00   2 x 48 min.   Gimnazjum Nr 1
Artur Chapski419:121Gajdzik
Piotr Jasiołek22Kandi
Debiutant5( 8:6 )2Karol
Krokus  2Mentor
Rados1 1Norbi
Rejczel7 4Zefir

Przebieg meczu:

  1:0     2' Artur Chapski (po podaniu Krokusa)
  1:1   15' Norbi (po podaniu Zefira)
  1:2   18' Zefir
  1:3   19' Gajdzik (po podaniu Zefira)
  2:3   20' Artur Chapski
  2:4   23' Karol (po podaniu Gajdzika)
  3:4   26' Debiutant (po podaniu Piotra Jasiołka)
  4:4   28' Rejczel (po podaniu Piotra Jasiołka)
  5:4   32' Piotr Jasiołek
  6:4   34' Rejczel (po podaniu Krokusa)
  6:5   35' Kandi (po podaniu Karola)
  6:6   41' Zefir
  7:6   44' Rejczel (po podaniu Debiutanta)
  8:6   46' Debiutant

  9:6   49' Debiutant (po podaniu Piotra Jasiołka)
10:6   50' Debiutant (po podaniu Artura Chapskiego)
10:7   57' Mentor (po podaniu Kandiego)
11:7   69' Rados
12:7   71' Piotr Jasiołek (po podaniu Radosa)
13:7   73' Artur Chapski
13:8   74' Mentor (karny po zagraniu ręką przez Piotra Jasiołka)
14:8   75' Artur Chapski (po podaniu Rejczela)
14:9   76' Karol (po podaniu Zefira)
15:9   79' Rejczel (po podaniu Radosa)
15:10 81' Kandi (po podaniu Mentora)
16:10 82' Rejczel (po podaniu Radosa)
17:10 84' Rejczel (po podaniu Debiutanta)
18:10 88' Debiutant (po podaniu Rejczela)
18:11 93' Zefir (po podaniu Kandiego)
18:12 94' Zefir
19:12 95' Rejczel


Ten mecz miał być rewanżem jednej z drużyn za poprzednie, przegrane spotkanie. I rewanż się udał. Wynik sugeruje, że wygrana przyszła temu zespołowi z łatwością. Owszem, w drugiej połowie drużyna ta stwarzała znacznie większe zagrożenie od przeciwników, co przekładało się na większą liczbę zdobytych goli. Jednak w pierwszej części spotkania to druga drużyna prowadziła przez kilkanaście minut, potem dała sobie wbić kilka goli i przez jakiś czas utrzymywał się remis. W tej fazie spotkania było ono bardzo zacięte, a obserwujący poczynania zawodników organizator rozgrywek (Jacek Hołysz), który z powodu kontuzji nie mógł wystąpić w tym meczu, nie potrafił wskazać, która z drużyn ma przewagę. Po przerwie jeden ze składów zagrał jednak ultraofensywnie i gdyby nie kilka świetnych interwencji bramkarzy (brylował wśród nich Gajdzik), liczba strzelonych goli mogłaby być znacznie wyższa. Wydarzeniem meczu była bramka Mentora, który już po raz drugi w tym tygodniu pokonał bramkarza rywali... samemu stojąc na bramce! Za ten wyczyn został nawet nagrodzony puszką piwa "Warka" przez jednego z kibiców. Drugą puszkę otrzymał Norbi, który został prawdopodobnie wyróżniony za całokształt jego poczynań w defensywie :) Mecz "namieszał w czubie" rankingu czerwonego, w którym trwa zażarta walka o trzecie miejsce. Realne szanse na jego zajęcie ma trzech zawodników.

Gracz meczu: Rejczel


 
16 września 2006     14:00   2 x 48 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz115:9sBudzuś
Kandi31Dżordż
Mateo6( 7:5 )1Gajdzik
Mentor1 2Karol
Szympans3  Koniu
Zefir  5Rejczel

Przebieg meczu:

  0:1     8' Karol (po podaniu Gajdzika)
  0:2   14' Karol (po podaniu Rejczela)
  1:2   17' Szympans
  2:2   18' Jacek Hołysz
  3:2   28' Mateo (po podaniu Zefira)
  4:2   29' Kandi (po podaniu Zefira)
  4:3   32' Gajdzik (po podaniu Budzusia)
  5:3   34' Szympans (po podaniu Jacka Hołysza)
  5:4   35' Rejczel (po podaniu Gajdzika)
  6:4   38' Mateo
  6:5   41' Rejczel (po podaniu Karola)
  7:5   48' Kandi (po podaniu Szympansa)

  8:5   50' Szympans (po podaniu Mateo)
  9:5   58' Mateo
  9:6   59' Rejczel
10:6   67' Mentor
11:6   69' Mateo (po podaniu Szympansa)
11:7   70' Rejczel
12:7   76' Kandi (po podaniu Zefira)
12:8   80' Rejczel (po podaniu Gajdzika)
13:8   81' Mateo (po podaniu Szympansa)
14:8   82' Mateo (po podaniu Szympansa)
15:8   83' Budzuś (samobój po dośrodkowaniu Mateo)
15:9   91' Dżordż


Nadszedł weekend, więc zawodnicy powrócili na trawę koło SP3. Rzadko zdarza się w LatoLidze, aby ktoś został graczem meczu w swoim debiucie. Sztuka ta udała się Mateo, który z wyjątkiem głupio puszczonej bramki w końcówce spotkania zagrał bardzo dobrze. Problem z debiutantami polega na tym, że trudno jest przed meczem określić poziom ich piłkarskich umiejętności, co sprawia kłopoty przy doborze składów. Z tego właśnie powodu jedna z drużyn miała znaczną przewagę. Warto jednak zaznaczyć, że przez pierwszy kwadrans przewagi tej nie umiała w ogóle udokumentować. Za to przeciwnicy byli aż do bólu skuteczni i z powodzeniem wykorzystywali swoje nieliczne sytuacje. Dlatego po siedemnastu minutach prowadzili dwoma trafieniami. Potem dość przypadkową bramkę strzelił Szympans, jeszcze bardziej przypadkowy był gol Jacka Hołysza (trzecie w tygodniu trafienie bramkarza, po raz drugi piłkę za kołnierz dał sobie wrzucić Gajdzik), a potem "lepsza" drużyna zaczęła się rozkręcać, choć rywale wcale nie odpuszczali w ataku, a na bramce cuda wyczyniał Budzuś. Po zmianie stron wygrywający zespół zdecydowanie dominował i choć wygrał zdecydowanie, liczba zmarnowanych sytuacji (Jacek Hołysz, Szympans, Kandi) woła o pomstę do nieba.

Gracz meczu: Mateo


 
17 września 2006     11:00   2 x 45 min.   SP Nr 3 (trawa)
Jacek Hołysz 11:51Artur Chapski
Maciej Kiciński42Karol
Budzuś ( 5:2 ) Krzychu
Gajdzik2  Norbi
Zbychu5 2Zefir

Przebieg meczu:

  0:1     5' Karol (po podaniu Artura Chapskiego)
  1:1   11' Maciej Kiciński
  2:1   19' Maciej Kiciński (po podaniu Zbycha)
  3:1   25' Zbychu (po podaniu Jacka Hołysza)
  4:1   27' Zbychu (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  4:2   37' Zefir
  5:2   43' Maciej Kiciński

  5:3   52' Karol (po podaniu Artura Chapskiego)
  6:3   53' Zbychu (po podaniu Gajdzika)
  7:3   54' Gajdzik (po podaniu Macieja Kicińskiego)
  7:4   68' Zefir
  8:4   76' Maciej Kiciński (po podaniu Zbycha)
  8:5   78' Artur Chapski (po podaniu Karola)
  9:5   79' Zbychu
10:5   84' Zbychu
11:5   90' Gajdzik (po podaniu Zbycha)


To było prawdopodobnie ostatnie spotkanie tego sezonu na boisku "trójki". Składy zostały dobrane tak, aby jedna drużyna miała dwóch świetnych napastników i trzech słabszych graczy, a przeciwko nim wystąpili solidni, choć nie tak wybitni jak Kitek i Zbychu zawodnicy. Bramki tego pierwszego zespołu bronił przez całe spotkanie Jacek Hołysz, który z powodu kontuzji uda nie mógł biegać po boisku. W rezultacie został graczem meczu, bo choć pomagało mu szczęście (rywale siedmiokrotnie trafiali w poprzeczkę i słupki) oraz obrońcy (heroicznie walczący Budzuś i wracający często pod pole karne Zbychu), obronił aż 19 strzałów rywali, dając sobie przez 90 minut wbić zaledwie pięć bramek! A jego drużyna grała koncertowo w ataku i nawet w osłabieniu (groźny upadek Macieja Kicińskiego) dawała sobie radę z przeciwnikami.

Gracz meczu: Jacek Hołysz


 
18 września 2006     16:30   2 x 48 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz 9:112Artur Chapski
Gajdzik28Piotr Jasiołek
Gęsior3( 0:7 ) Karol
Kandi2  Krzychu
Mentor  1Rados
Zbychu1 sZefir

Przebieg meczu:

  0:1     4' Piotr Jasiołek
  0:2   12' Piotr Jasiołek
  0:3   25' Artur Chapski (po podaniu Zefira)
  0:4   39' Piotr Jasiołek
  0:5   45' Piotr Jasiołek
  0:6   46' Piotr Jasiołek (po podaniu Karola)
  0:7   48' Artur Chapski (po podaniu Zefira)

  0:8   52' Piotr Jasiołek
  1:8   53' Gajdzik (po podaniu Zbycha)
  2:8   56' Kandi
  3:8   58' Gęsior (po podaniu Zbycha)
  4:8   66' Zbychu
  5:8   67' Zefir (samobój po zagraniu Zbycha)
  6:8   69' Gajdzik (po podaniu Zbycha)
  7:8   72' Kandi (po podaniu Gajdzika)
  8:8   75' Gęsior
  9:8   77' Gęsior (po podaniu Zbycha)
  9:9   83' Piotr Jasiołek (po podaniu Karola)
  9:10 89' Piotr Jasiołek
  9:11 96' Rados (po podaniu Karola)


Takiego meczu w historii LatoLigi chyba jeszcze nie było. Spotkanie to miało być rewanżem jednej drużyn za poprzedni mecz i rewanż ten się udał. Wynik do przerwy? 7:0 dla zespołu, który wczoraj przegrał - kluczem do sukcesu okazało się uzupełnienie drużyny o Radosa, a przede wszystkim o Piotra Jasiołka, który nie miał żadnej litości dla Jacka Hołysza rozgrywającego kolejny mecz na pozycji bramkarza. Ten ostatni robił co mógł, ale "Jasiu" to rasowy napastnik i sytuacji sam na sam (a do takich doprowadzały błędy obrony) nie marnuje. Gdy na początku drugiej połowy najlepszy snajper pierwszej odsłony dołożył kolejne trafienie, trudno było się spodziewać jakiejkolwiek riposty. Tymczasem katastrofalnie grający w pierwszej połowie "napad" przegrywającego zespołu nagle zaczął wyczyniać na polu karnym rywali rzeczy niebywałe - każdy gracz dawał z siebie wszystko, każdy błąd rywali był bezlistośnie wykorzystywany. I stał się cud. Po dziewięciu bramkach z rzędu zespół, który dostawał wcześniej lanie, wyszedł na prowadzenie! Przeciwnicy byli wściekli, potrafili jednak tą wściekłość zamienić na kolejne 3 gole, które dały im wywalczone w niecodziennych okolicznościach zwycięstwo.

Gracz meczu: Piotr Jasiołek


 
19 września 2006     16:30   2 x 45 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz228:61Piotr Jasiołek
Krzychu21Franek
Rados4( 11:2 )1Gajdzik
Szympans10 2Karol
Zbychu10 1Mentor

Przebieg meczu:

  1:0     1' Jacek Hołysz (po podaniu Szympansa)
  2:0     5' Zbychu
  3:0   12' Krzychu
  4:0   24' Zbychu (po podaniu Krzycha)
  5:0   26' Zbychu (po podaniu Radosa)
  6:0   28' Szympans (po podaniu Radosa)
  7:0   31' Szympans (po podaniu Radosa)
  8:0   32' Szympans (po podaniu Radosa)
  9:0   36' Szympans
  9:1   38' Karol
  9:2   41' Mentor
10:2   43' Szympans (po podaniu Zbycha)
11:2   45' Zbychu (po podaniu Krzycha)

11:3   47' Karol (po podaniu Franka)
12:3   49' Zbychu
13:3   53' Zbychu (po podaniu Radosa)
14:3   60' Szympans (po podaniu Jacka Hołysza)
15:3   62' Zbychu
16:3   63' Szympans (po podaniu Radosa)
17:3   64' Rados
17:4   66' Franek (po podaniu Mentora)
18:4   69' Zbychu (po podaniu Szympansa)
18:5   71' Gajdzik (po podaniu Karola)
19:5   72' Zbychu (po podaniu Krzycha)
20:5   72' Szympans
21:5   73' Rados (po podaniu Szympansa)
22:5   74' Rados (po podaniu Szympansa)
23:5   76' Krzychu
24:5   82' Rados (po podaniu Zbycha)
25:5   85' Szympans (po podaniu Radosa)
26:5   86' Zbychu (po podaniu Szympansa)
27:5   87' Szympans (po podaniu Jacka Hołysza)
28:5   88' Jacek Hołysz (po podaniu Zbycha)
28:6   89' Piotr Jasiołek (po podaniu Gajdzika)

W trzeciej minucie Karol nie wykorzystał rzutu karnego
podyktowanego za zagranie Radosa ręką w polu karnym


"Takiego meczu w historii LatoLigi chyba jeszcze nie było..." - tak zaczynał się pomeczowy komentarz z poprzedniego dnia. Tym razem trzeba napisać: "historia lubi się powtarzać". Prawie dokładnie rok temu spotkanie na boisku LO im. KEN zakończyło się wynikiem 28:6. Identyczny rezultat padł dzisiaj na "szóstce"! W zwycięskim zespole zagrali m.in. Krzychu, który dotąd bramek właściwie nie strzelał (a dziś strzelił dwie) oraz Jacek Hołysz, który wrócił do gry w polu po kontuzjach i nie wiadomo było, czy da radę w ogóle biegać (dał radę, a pierwszego gola strzelił w 40 sekundzie meczu). Ale przecież przeciwko im występował Piotr Jasiołek, który poprzedniego dnia trafił do siatki aż 8 razy! Tego dnia "Janek" był jednak bezsilny, a jego koledzy wyglądali jak dzieci we mgle. Łatwość, z jaką drużyna Zbycha i Szympansa przedzierała się przez defensywne formacje rywali była godna podziwu. Ci sami zawodnicy często wspomagali cofniętych Krzycha i Jacka Hołysza, a na każdej pozycji świetnie spisywał się Rados. Ta drużyna po prostu nie miała słabych punktów. Rywale, owszem, grali może efektownie, częściej jednak po ich akcjach można było zobaczyć pozostałych zawodników zwijających się na boisku ze śmiechu, niż piłkę w bramce. Na szczęście tęgie lanie nie zepsuło humoru przegrywającej drużynie, która uciekała się do przeróżnych metod w celu ratowania honoru. Szkoda, że w końcówce spotkania zawodnicy Ci nie wykazywali już zbytniej woli walki - po takim meczu trudno im się jednak dziwić. Być może przyczyną ich katastrofalnej gry było zmęczenie (Gajdzik i Karol zagrali 9 spotkań w 9 dni) lub incydent z 26 minuty, kiedy to na boisko wbiegł niesforny kibic płci raczej żeńskiej. Przez kilka chwil dziewczynka przeszkadzała w grze, aż w końcu uciekła z boiska z piłką, którą rozgrywano mecz. Piotr Jasiołek pogonił za dzieckiem i "balona" odzyskał - gdyby nie jego gol z ostatnich sekund meczu, byłby to jego jedyny warty odnotowania tego dnia sukces.

Gracz meczu: Szympans


 
21 września 2006     16:30   2 x 45 min.   "Budowlanka"
Jacek Hołysz212:51Debiutant
Piotr Jasiołek31Franek
Mentor ( 6:2 )1Kandi
Mruwa4  Krzychu
Rados3 2Szympans

Przebieg meczu:

  0:1   10' Kandi
  1:1   19' Mruwa
  2:1   24' Rados
  3:1   28' Piotr Jasiołek
  4:1   30' Mruwa (po podaniu Radosa)
  5:1   32' Piotr Jasiołek (po podaniu Radosa)
  5:2   33' Szympans (po podaniu Krzycha)
  6:2   39' Rados (po podaniu Jacka Hołysza)

  7:2   48' Mruwa (po podaniu Jacka Hołysza)
  7:3   51' Debiutant (po podaniu Krzycha)
  7:4   53' Franek
  8:4   63' Mruwa (po podaniu Radosa)
  9:4   65' Jacek Hołysz (po podaniu Mruwy)
10:4   66' Rados (po podaniu Mruwy)
10:5   78' Szympans
11:5   82' Jacek Hołysz (po podaniu Radosa)
12:5   88' Piotr Jasiołek (po podaniu Mentora)


Po raz pierwszy w tym sezonie boisko "szóstki" było zajęte. W grę wchodziło przeniesienie spotkania na "trójkę", "dwunastkę" lub "budowlankę". Wybrana została ta ostatnia opcja, ponieważ to boisko znajdowało się najbliżej. Po wtorkowym pogromie składy zostały przemieszane. Przez bardzo długi czas zawodnicy obu drużyn nie mogli przyzwyczaić się do małych wymiarów boiska oraz bramek, więc piłka co chwila lądowała na aucie lub w dużej odległości mijała słupki i poprzeczki. Pierwszego gola zdobył Kandi, ale to były miłe złego początki, bowiem rodrażniona stratą bramki drużyna bardzo szybko przejęła inicjatywę, a po wyjściu na prowadzenie pewnie rozgrywała piłkę, nie przejmując się zbytnio stratami, gdyż i tak rywale nie wykorzystywali swych szans - przodował w tym zwłaszcza Debiutant, który tego dnia miał wyraźnie źle ustawiony celownik. Z dobrej strony pokazał się za to nowy zawodnik w lidze - Mruwa. Najlepiej prezentował się jednak Rados, który imponował szybkością i dochodził do piłek, które inni gracze uznawali już za stracone.

Gracz meczu: Rados


 
22 września 2006     16:30   2 x 40 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz111:184Piotr Jasiołek
Michał Jagieła38Krzychu
Kandi5( 4:8 )2Mentor
Suchy2 4Rados

Przebieg meczu:

  0:1     6' Piotr Jasiołek
  1:1     9' Suchy (po podaniu Kandiego)
  1:2   12' Krzychu (po podaniu Mentora)
  1:3   16' Krzychu (po podaniu Mentora)
  1:4   18' Rados (po podaniu Mentora)
  1:5   23' Krzychu
  2:5   25' Kandi (po podaniu Michała Jagieły)
  2:6   29' Piotr Jasiołek
  3:6   31' Michał Jagieła (po podaniu Kandiego)
  3:7   36' Piotr Jasiołek (po podaniu Mentora)
  3:8   38' Mentor
  4:8   39' Michał Jagieła (po podaniu Suchego)

  4:9   41' Krzychu (po podaniu Piotra Jasiołka)
  4:10 42' Krzychu (po podaniu Piotra Jasiołka)
  4:11 45' Piotr Jasiołek (po podaniu Radosa)
  5:11 46' Kandi (po podaniu Suchego)
  6:11 48' Michał Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
  6:12 52' Rados (po podaniu Piotra Jasiołka)
  6:13 54' Rados
  7:13 56' Kandi (po podaniu Jacka Hołysza)
  7:14 58' Krzychu (po podaniu Radosa)
  8:14 61' Suchy
  8:15 64' Krzychu (po podaniu Radosa)
  9:15 65' Kandi (po podaniu Suchego)
10:15 66' Kandi (po podaniu Suchego)
10:16 68' Krzychu (po podaniu Piotra Jasiołka)
11:16 73' Jacek Hołysz (po podaniu Michała Jagieły)
11:17 76' Rados (po podaniu Piotra Jasiołka)
11:18 79' Mentor

Jacek Hołysz obronił rzut karny wykonywany przez Piotra Jasiołka
po zagraniu ręką w polu karnym przez Suchego


Sezon 2006 miał zakończyć się w czwartek i każde spotkanie rozegrane po tym terminie należy uznać za wielki sukces zawodników. A tych wystąpiło w piątkowym meczu zaledwie ośmiu (ostatni taki mecz odbył się 14.08). W tym spotkaniu nie mogło więc zabraknąć goli i chyba tylko ten argument przekonał większość graczy, by nie przenosić meczu na mniejsze boisko. Goli rzeczywiście padło całkiem sporo. Trio Piotr Jasiołek, Mentor i Rados, które wygrało poprzedni mecz, również i tym razem było na fali. Przeciwnicy mieli co prawda niewiele gorszy skład, ale przysłowowym języczkiem u wagi okazał się być Krzychu, który w poprzednich trzech spotkaniach strzelił zaledwie cztery gole - a tym razem aż osiem razy pakował piłkę do bramki rywali. W drużynie przeciwników ze skutecznością było gorzej, o czym najlepiej świadczy fakt, że Michał Jagieła zmarnował trzy podania Jacka Hołysza z rzędu i nia trafiał do pustej bramki. W obu drużynach kulały formacje obronne, okazje do wykazania się mieli więc bramkarze, ale większość z nich nie pokazała nic wielkiego. Pochwalić można Michała Jagiełę, który co prawda bronił generalnie kiepsko, ale jedną sytuacją zasłużył sobie na brawa - Rados i Mentor, którzy znaleźli się przed nim, wymienili kilka podań i bramka była teoretycznie tylko formalnością, ale "Kiełek" obronił! Jeszcze lepiej spisywał się jego vis a vis - Krzychu wybronił ponad 10 strzałów!

Gracz meczu: Krzychu


 
24 września 2006     12:00   2 x 48 min.   Gimnazjum Nr 1
Artur Chapski111:142Franek
Jacek Hołysz37Gajdzik
Budzuś ( 6:9 ) Głąbek
Kandi3 1Krzychu
Rados2  Mentor
Szympans2 4Zbychu

Przebieg meczu:

  0:1   ??' Zbychu (po podaniu Głąbka)
  0:2   ??' Krzychu (po podaniu Franka)
  0:3   ??' Franek
  0:4   ??' Gajdzik (po podaniu Franka)
  1:4   ??' Rados
  2:4   ??' Szympans
  2:5   ??' Gajdzik (po podaniu Krzycha)
  2:6   ??' Gajdzik (po podaniu Franka)
  3:6   ??' Rados (karny po zagraniu przez Franka ręką)
  4:6   ??' Kandi
  4:7   ??' Gajdzik
  4:8   ??' Gajdzik (po podaniu Zbycha)
  5:8   ??' Jacek Hołysz
  6:8   ??' Szympans (po podaniu Kandiego)
  6:9   ??' Zbychu

  6:10 ??' Zbychu (karny po zagraniu przez Artura Chapskiego ręką)
  7:10 ??' Jacek Hołysz
  7:11 ??' Zbychu (po podaniu Franka)
  7:12 ??' Gajdzik (po podaniu Krzycha)
  8:12 ??' Kandi (po podaniu Szympansa)
  9:12 ??' Kandi (po podaniu Szympansa)
  9:13 ??' Franek (po podaniu Gajdzika)
  9:14 ??' Gajdzik (po podaniu Zbycha)
10:14 ??' Jacek Hołysz
11:14 ??' Artur Chapski (po podaniu Radosa)


Spotkanie miało odbyć się na "trójce", ale w ostatniej chwili swój udział odwołał Michał Jagieła, a zastępujący go Zbychu z powodu niedawnej kontuzji poprosił o przeniesienie meczu na asfalt. Rozgrywane "w samo południe" spotkanie było całkiem ciekawe, szczególnie w pierwszej połowie na boisku działo się sporo - tempo było szybkie, a bramki padały często. Po kilkunastu drużynach jedna z drużyn przegrywała już 0:4, a wszystkie gole straciła w bardzo głupich okolicznościach. Potem gra zawodników przegrywającego zespołu trochę się "zazębiła", choć większość goli w pierwszej połowie padła raczej po błędach graczy wygrywającej drużyny, niż po składnych akcjach. Z czasem zgranie było coraz lepsze, ale rywale nie pozwalali na zbliżenie się na więcej niż 2-3 bramki i przewagę wywalczoną na początku meczu utrzymali do końca. Bardzo skuteczny pod bramką przeciwników (pod którą stał praktycznie przez cały mecz) był Gajdzik, który rzadko marnował świetne podania kolegów, dzięki czemu dołączył do grona zawodników, którzy w tym sezonie strzelili co najmniej 100 goli. W drugiej drużynie w brodę pluł sobie Kandi, który oko w oko z bramkarzem rywali stawał kilka razy, ale w większości przypadków piłki do bramki posłać niestety nie umiał.

Gracz meczu: Gajdzik


 
26 września 2006     16:30   2 x 40 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz113!:13 Budzuś
Michał Jagieła33Franek
Krzychu ( 4:5 )6Kandi
Stachu3
rzuty karne:
4Karol
  
( 4 : 2 )
  

Przebieg meczu:

  0:1     2' Kandi (po podaniu Karola)
  0:2     3' Kandi
  1:2     5' Jacek Hołysz
  2:2     7' Jacek Hołysz
  3:2   15' Krzychu (po podaniu Stacha)
  3:3   24' Kandi
  3:4   26' Kandi (po podaniu Karola)
  3:5   27' Karol
  4:5   30' Michał Jagieła

  4:6   41' Franek
  4:7   42' Kandi (po podaniu Franka)
  4:8   46' Kandi
  5:8   48' Michał Jagieła
  6:8   52' Krzychu (po podaniu Stacha)
  6:9   56' Karol
  7:9   59' Krzychu
  8:9   62' Krzychu
  9:9   64' Krzychu (po podaniu Michała Jagieły)
10:9   65' Stachu (po podaniu Krzycha)
11:9   66' Stachu (po podaniu Krzycha)
12:9   69' Michał Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
12:10 74' Karol
12:11 75' Franek (po podaniu Karola)
12:12 76' Franek (po podaniu Karola)
12:13 77' Karol (po podaniu Franka)
13:13 79' Krzychu


Swój udział w spotkaniu odwołało aż czterech zawodników! A Budzuś pojawił się 25 minut po umówionej godzinie, bo o meczu zwyczajnie... zapomniał. Na dodatek przez kilkanaście minut z "murawy" nie udawało się przegonić dzieci, które na boisku pojawiły się później od zawodników LatoLigi. Mimo tych przeciwności udało się stworzyć ciekawe widowisko. Już dawno w lidze nie było tak zaciętego spotkania. Jedna z drużyn trzykrotnie wychodziła na prowadzenia, druga dwukrotnie. Jedna miała już przewagę czterech bramek, druga trzech. Dlatego remis był jak najbardziej sprawiedliwym wynikiem. Remisów jednak w LatoLidze nie ma, więc zawodnicy strzelali karne. Do bramki trafili wszyscy z wyjątkiem Budzusia, którego strzał obronił Jacek Hołysz. Ale to nie on był bohaterem spotkania. Na to zwycięstwo pracowała cała drużyna, a szczególnie Krzychu, który co prawda dał sobie strzelić aż cztery bramki między nogami, ale sam strzelił aż sześć. A najważniejsze trafienie zaliczył kilkadziesiąt sekund przed upływem regulaminowego czasu gry, gdy zdenerwowany niemocą strzelecką kolegów popędził jako bramkarz na bramkę rywali, minął wszystkich obrońców i strzelił - doprowadzając w ten sposób do remisu. Piękna akcja, ale taka desperacja nie musiałaby mieć miejsca, gdyby swoje liczne sytuacje sam na sam z bramkarzem wykorzystali Jacek Hołysz, Stachu i Michał Jagieła. Temu ostatniemu udało się nawet nie trafić z dwóch metrów do pustej bramki.

Gracz meczu: Krzychu


 
27 września 2006     16:30   2 x 48 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz 8:13 Budzuś
Michał Jagieła15Debiutant
Krzychu ( 1:6 )1Franek
Mruwa1 5Kandi
Rados3 1Karol
Stachu3 1Żaba

Przebieg meczu:

  1:0     3' Michał Jagieła (po podaniu Radosa)
  1:1     7' Franek (po podaniu Kandiego)
  1:2   22' Kandi
  1:3   28' Debiutant
  1:4   37' Debiutant (po podaniu Kandiego)
  1:5   39' Kandi (po podaniu Karola
  1:6   40' Kandi (po podaniu Karola)

  2:6   49' Stachu
  2:7   51' Debiutant (po podaniu Kandiego)
  2:8   52' Kandi (po podaniu Franka)
  3:8   59' Rados
  3:9   70' Żaba
  3:10 71' Kandi (po podaniu Franka)
  4:10 75' Stachu (po podaniu Krzycha)
  4:11 76' Karol
  5:11 79' Mruwa (po podaniu Michała Jagieły)
  5:12 85' Debiutant (po podaniu Kandiego)
  6:12 87' Rados
  7:12 93' Stachu
  8:12 94' Rados (po podaniu Mruwy)
  8:13 95' Debiutant


O meczu wiele napisać się nie da, ponieważ było to wyjątkowo brzydkie spotkanie. Większość strzałów mijała bramkę o metry, podania były przeważnie niecelne, bramkarze wykopywali piłkę na oślep... Jeden z zespołów robił mimo wszystko trochę lepsze wrażenie i zasłużenie wygrał. Być może na taki przebieg spotkania wpłynęła skandaliczna wręcz postawa niektórych graczy przed spotkaniem. Mecz miał się rozpocząć o 16.30 - o tej godzinie pojawili się tylko Jacek Hołysz i Karol. Sześciu kolejnych zawodników przybyło ok. 16.40, i choć mecz można było już rozpocząć, to wciąż brakowało aż czterech graczy! O ile Stachu uprzedzał dzień wcześniej, że późno kończy pracę i jego spóźnienie można wybaczyć, o tyle np. postawa Budzusia, który drugi dzień z rzędu zapomniał o swoim udziale w meczu musi budzić dziwne uczucia. Wszelkie rekordy pobił jednak Mruwa, który przybył tak późno, że załapał się jedynie na drugą połowę i ostatnie osiem minut pierwszej. Organizator LatoLigi musi poważnie zastanowić się nad nowymi metodami zwalczania tej boiskowej niesolidności (karne punkty nic nie pomogły), przez którą cierpią punktualni gracze.

Gracz meczu: Kandi


 
28 września 2006     16:30   2 x 40 min.   Gimnazjum Nr 1
Jacek Hołysz218:134Gęsior
Michał Jagieła33Krzychu
Karol3( 7:4 )1Mentor
Zbychu10 5Rados

Przebieg meczu:

  0:1     6' Rados (po podaniu Mentora)
  1:1     8' Karol (po podaniu Jacka Hołysza)
  1:2   12' Krzychu
  2:2   21' Zbychu (po podaniu Karola)
  3:2   22' Karol (po podaniu Zbycha)
  3:3   24' Rados (po podaniu Gęsiora)
  3:4   25' Krzychu (po podaniu Radosa)
  4:4   32' Michał Jagieła (po podaniu Zbycha)
  5:4   34' Zbychu (po podaniu Jacka Hołysza)
  6:4   35' Zbychu (po podaniu Jacka Hołysza)
  7:4   39' Jacek Hołysz

  7:5   48' Gęsior (po podaniu Radosa)
  7:6   49' Gęsior (po podaniu Radosa)
  8:6   52' Zbychu (po podaniu Michała Jagieły)
  9:6   53' Zbychu
10:6   55' Jacek Hołysz (po podaniu Karola)
10:7   56' Rados
11:7   58' Zbychu
12:7   60' Zbychu (po podaniu Jacka Hołysza)
12:8   61' Krzychu (po podaniu Mentora)
12:9   62' Rados
13:9   68' Karol (po podaniu Jacka Hołysza)
13:10 75' Mentor (po podaniu Radosa)
14:10 78' Zbychu
15:10 80' Michał Jagieła (po podaniu Jacka Hołysza)
16:10 81' Michał Jagieła (po podaniu Karola)
16:11 83' Gęsior (po podaniu Mentora)
17:11 84' Zbychu
17:12 85' Gęsior
18:12 87' Zbychu
18:13 89' Rados (po podaniu Mentora)

Skomentuj ten mecz na forum

Sezon 2006 zakończony! Czwartkowe spotkanie było ostatnim w tegorocznej edycji rozgrywek. Siedemdziesiąty pierwszy mecz dostarczył zawodnikom wielu emocji oraz satysfakcji ze strzelonych bramek, bowiem każdy gracz przynajmniej raz trafił do siatki. W spotkaniu było wszystko, do czego można prawie się było już w LatoLidze przyzwyczaić - wyrównane momenty, zmiany na prowadzeniu (a przecież gdyby sugerować się wyłącznie rankingiem, to przegrana drużyna powinna zostać zmieciona z powierzchni boiska), gol zdobyty przez bramkarza (tym razem strzelał Rados, a nie popisał się Michał Jagieła). Zabrakło jedynie bramek samobójczych (choć dwa gole za takie mogłyby zostać teoretycznie uznane) i karnych (co najmniej jeden się jednak jednej z drużyn należał). Nie brakowało natomiast dobrej zabawy i śmiechu. A także smutku, gdy dokładnie o 18:08 Jacek Hołysz zakończył to pożegnalne spotkanie. Zawodnicy długo nie opuszczali "murawy" nie mogąc uwierzyć, że to już naprawdę koniec... Wkrótce przyjdzie czas na podsumowania sezonu oraz zasłużony odpoczynek. Co potem? Podobnie jak w zeszłym roku LatoLigowcy rozegrają spotkanie towarzyskie na początku listopada. Natomiast 27 grudnia 2006 odbędzie się trzeci świąteczny turniej piłki nożnej halowej. Serdeczne podziękowania dla wszystkich graczy za ten cudowny, rekordowy sezon! Oraz oczywiście gratulacje dla Karola za wygranie LatoLigi w tym roku! :)

Gracz meczu: Zbychu






forum | powrót do strony głównej serwisu piłkarskiego | powrót do holysz.com